Rzutem do mety – konkurs!

Całkiem niedawno nakładem wydawnictwa Fabryka Kart Trefl-Kraków Sp. z o.o. ukazała się nowa gra w linii Trefl Joker LineRzutem do Mety. W tej emocjonującej, rodzinnej grze w kości przyjdzie nam zagrywać karty i obserwować naszych sześciościennych zawodników w drodze do mety. Będą nieoczekiwane zmiany lidera, będzie zgrzyt kości, będzie walka ścianka w ściankę. Świętując premierę gry, blog Custodian of Mecatol Rex wraz z patronem medialnym – platformą ZnadPlanszy.pl zapraszają na konkurs ! Czytaj więcej

Wirus – recenzja

Wirusy występują naturalnie w przyrodzie, ale od czasu pojawienia się zorganizowanej nauki mogą także powstawać w laboratoriach – najczęściej medycznych lub wojskowych. Czasem też uda się je wyhodować jakiejś organizacji terrorystycznej. Do której z tych kategorii zalicza się szpital w Leśnej Dziurze? Tego nie podano. Można więc podejrzewać, że chodzi o tajne laboratorium działające pod przykrywką odstraszającej odległymi terminami wizyt placówki NFZ. Jakkolwiek by nie było, pewnego dnia pracujący tam stażyści odkrywają, że pojemniki z próbkami śmiertelnie groźnych wirusów są puste. Co to oznacza…? Ano tyle, że należy stawić czoła epidemii. Komu się to uda, zyska uznanie i granty. Przegrany trafi natomiast w ręce odpowiednich służb. Jakich? To również ściśle tajne. Czytaj więcej

Wymienię wielbłąda na rubiny i inne ogłoszenia drobne – recenzja gry Jaipur

Pogoda za oknem z każdym dniem staje się coraz lepsza, a sezon urlopowy tuż-tuż. Przeglądając oferty biur podróży uświadomiłem sobie jednak, że od mojego planowanego urlopu dzieli mnie jeszcze sporo czasu, dlatego postanowiłem umilić sobie upalne popołudnia rozgrywkami w gry, za pomocą których przynajmniej w tej formie będę mógł już teraz odwiedzić wymarzone miejsca. Jedną z takich gier jest Jaipur autorstwa Sébastiena Pauchona, która pozwoliła mi odbyć daleką podróż na stragany starego miasta stolicy Radżastanu i zasmakować życia kupca handlującego egzotycznymi przyprawami, suknem i kosztownościami. Jakie wspomnienia pozostały mi po tej planszowej podróży? Czytajcie dalej, aby się przekonać! Czytaj więcej

Nowy York 1901 – unboxing

Nowy York, zwany także Dużym Jabłkiem oraz Miastem, które nigdy nie zasypia jest nie tylko jedną z największych ludzkich metropolii co skupiskiem kultury, transportu i handlu wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Choć historia miasta sięga 1524 roku, jego współczesny kształt uformował się u schyłku XIX i XX wieku, gdy granice miejskie poszerzono m.in. o dzielnice Brooklyn i Manhattan. Był to także okres największego wzrostu inwestycji w nieruchomości, a pośród nich także w nowy rodzaj budynków – drapacze chmur. To właśnie do tych czasów zabiera nas akcja gry Nowy York 1901, której poświęcę dzisiejszy unboxing. Zapraszam do lektury ! Czytaj więcej

Zamki Caladale – recenzja

W dawno zapomnianych czasach, Królestwo Caladale zamieszkiwały trzy magiczne nacje: czarodzieje, wróżki i gnomy. Rasy te obdarzone były umiejętnością władania potężną magią pozwalającą im przemieszczać całe góry, lecz koegzystowały ze sobą w pokoju, zamieszkując w przepięknych zamkach. Pewnego dnia jednak, gdy mieszkańców zaczarowanego królestwa zbudził świt, odkryli oni, że wszystkie ich zamki legły w gruzach, a fragmenty ich siedzib rozrzucone zostały po całej krainie. Ktoś tej feralnej nocy rzucił zaklęcie, które kompletnie wymknęło się spod kontroli, niszcząc przepiękne zamki władających magią ras. Gracze-magowie staną więc przed zadaniem przywrócenia chwały królestwu. Używając swych magicznych umiejętności, będą musieli zebrać porozrzucane kawałki wież i murów, aby odbudować sswe siedziby! Czytaj więcej

V Commandos – unboxing

V Commandos, dzieło kanadyjskiego autora, Thibaud de la Touanne to kooperacyjna gra przeznaczona dla 1 – 4 graczy, której akcję osadzono w trakcie II Wojny Światowej, natomiast graczom dane będzie wcielić się w role tytułowych komandosów wykonujących tajne misje głęboko poza liniami wroga. Jeśli brzmi to Wam znajomo, jest ku temu dobry powód, bowiem ta gra to w dużej mierze adaptacja popularnej w latach 90-tych gry pt. Commandos: Behind Enemy Lines. W dzisiejszym artykule przyjrzę się co znajduje się wewnątrz pudełka i z jakim sprzętem przyjdzie nam wybrać się za linie wroga w tej ekscytującej grze planszowej ! Czytaj więcej

Duuuszki edycja limitowana – recenzja

Duuuszki to seria gier zręcznościowych, którą na polskim rynku od paru lat wydaje wydawnictwo Egmont. Duuuszki Edycja Limitowana to jej najnowsza część, a jak jej nazwa wskazuje, jest to gra o charakterze kolekcjonerskim, gdyż jej nakład jest ograniczony, a samo wydawnictwo – jak zastrzega na opakowaniu – nie planuje dodruków. Co skrywa w sobie najnowsze wydanie gry? Czy warto będzie nabyć ją do domowej kolekcji? Tego dowiecie się z dalszej lektury tekstu. Zapraszam! Czytaj więcej

Atak Zombie – recenzja

W ostatnim czasie pojawia się wiele gier, w których motywem przewodnim są zombie. Gdy pojawiła się możliwość zrecenzowania opartego o tę samą tematykę Ataku Zombie, byłem ciekaw czy uda jej się czymś mnie zaskoczyć. Fakt, że jej twórcą jest Piotr Pieńkowski, dla którego jest to debiutancka gra pozwalał liczyć, że tak się właśnie stanie. Często nowi autorzy mają zupełnie świeże i innowacyjne pomysły, dzięki którym ich dzieła wyróżniają się na rynku. Czy wobec tego tym razem również tak się stanie, czy raczej będzie to wyjątek potwierdzający regułę? Czytaj więcej

Zmiennicy – foto unboxing

Stanisław Bareja nie bez przyczyny nazywany jest największym polskim reżyserem kina komediowego. Ma na swoim koncie takie kultowe filmy i seriale jak „Poszukiwany, poszukiwana”, „Miś”, „Alternatywy 4”. Jego ostatnim dziełem byli jednak „Zmiennicy” – serial przedstawiający perypetie taksówkarzy z fikcyjnego Warszawskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego (WPT), którzy zmagali się na codzień z kuriozalną klientelą, a nade wszystko – z absurdami Polski z czasów PRL-u.

Czytaj więcej

Przypowieść o dwóch wieprzach – recenzja gry Podrzuć Świnie

Nie tak dawno, będąc w salonie prasowym jednej ze znanych w naszym kraju sieci handlowych, przechodząc obok półki z grami stanąłem jak wryty i zrobiłem w tył zwrot, bo coś przykuło moją uwagę. Z początku nie wierzyłem własnym oczom, ale to była ona! Oto na półce przede mną stał rząd ładnie ułożonych egzemplarzy gry, w którą grałem w dzieciństwie – Pass the Pigs, czyli Podrzuć Świnie. Jak można się domyślić, dałem się ponieść nostalgii, złapałem swój egzemplarz i z głupawym uśmiechem na twarzy powędrowałem żwawym krokiem w stronę kas, wspominając z nostalgią rozgrywki sprzed prawie 20 lat. Ale czy ta prosta wariacja gry w kości wytrzymała próbę czasu? Czy wciąż jest to tak dobra gra, jaką ją pamiętam z dziecięcych lat? Zapraszam do dalszej lektury tekstu w którym miłe wspomnienia poddane są konfrontacji z twardą rzeczywistością. Czytaj więcej