Please stand by… – recenzja Fallout

Cywilizacja dobiegła końca w dużej mierze tak, jak się tego spodziewaliśmy: zbyt wielu ludzi, a za mało przestrzeni i surowców naturalnych sprawiło, że ludzkość powróciła do metod, które znała od kiedy nasi przodkowie po raz pierwszy odkryli śmiercionośną siłę kamienia i kości – pierwszych narzędzi zagłady. A wszystko to ponieważ wojna, wojna nigdy się nie zmienia… Czytaj więcej

Gra o Tort

Lubicie piec ciasta? Jak znam życie, większość powie – piec, to nie, ale jeść – owszem. Wiadomo – za dużo z tym roboty, brudzenia się w kuchni i innych zniechęcających powodów. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę robienie tortu w grze planszowej, tutaj sprawa ma się całkiem inaczej – narobić się nie trzeba, pomyśleć można, a przy okazji człowiek nieźle się pobawi. A przynajmniej tak to się apetycznie zapowiadało… Czytaj więcej

Battle for Rokugan – recenzja

Bitwa o Rokugan to dosyć prosta w swych założeniach gra z jeszcze prostszą mechaniką. Nie znajdziemy w niej kilkudziesięciu przepięknie odlanych, dużych figurek czy innych elementów, które stanowią nieodzowny element (a niejednokrotnie tylko ozdobnik) wielu innych współczesnych gier. Niemniej jednak, jej zasady da się wyjaśnić w kilka minut, a do rozgrywki możemy zasiąść z każdym, niezależnie od tego czy jest początkującym graczem czy zaprawionym w bojach strategiem i stoczyć zapadające w pamięć bitwy klanów o panowanie nad wzorowaną na feudalnej Japonii krainą. Czy z pomocą minimalistycznych komponentów i prostych zasad wydawnictwo Fantasy Flight Games jest w stanie rzucić wyzwanie konkurencyjnemu Rising Sun, któremu przyświeca cały blichtr Kickstarter’owego splendoru, aby powalczyć o miejsce na naszych stołach jak równy z równym? Czytaj więcej

Gra pomyłek… a może nie?

„Gra Pomyłek” to pozycja niepozorna – ot, niewielkie pudełeczko, na okładce dość nijaka grafika. Jednak w środku kryją się 54 karty, które mogą zająć imprezowiczów na cały wieczór. Sprawdzą nie tylko wiedzę każdego z nich, ale przetestują również, jak szybko potrafią oni wymyślać… kłamstwa. Czytaj więcej

Burgle Bros. – Włam na miarę Ocean’s Eleven!

Pierwsze wrażenie zawsze ma duży wpływ na opinię. Gdyby kierować się tylko nim, Burgle Bros. z miejsca trafiłoby na listę moich ulubionych tytułów. Choć małe i intrygujące pudełko świetnie przyciąga wzrok, moją uwagę przykuło zupełnie coś innego – okładka gry przywodząca na myśl film Ocean’s Eleven, w którym to Frank Sinatra, Dean Martin, Sammy Davis Jr. i ich koledzy wcielili się we włamywaczy dokonujących wielkiego skoku na kasyna w Las Vegas. Ta okładka przypomniała mi również o niecodziennej historii powstania scenariusza, gdyż napisał go pracownik stacji benzynowej i wręczył go Sinatrze podczas tankowania jego samochodu. Scenariusz okazał się świetny i ponadczasowy o czym niech świadczy fakt, iż na jego motywach czterdzieści lat później nakręcono głośny remake. Nie wiem, czy historia powstania tej gry jest równie niesamowita, lecz sam pomysł na pewno jest nietypowy, a jego wykonanie stylem nawiązuje do tamtej produkcji. Jednakże czy bohater dzisiejszej recenzji okaże się równie dobry, jak ów film sprzed niemal sześćdziesięciu lat? Czytaj więcej

Gdy Pana nie ma w domu… – recenzja gry Łupieżcy: Rigor Mortis

Mroczny Władca, Rigor Mortis opuścił swą wieżę wraz z zastępem wiernych sług, aby wypełnić misję w krainie Kragmortha. Przed chciwymi kotami, które dotąd zamieszkiwały mroczne zakamarki siedliska Mortisa pojawiła się więc bezprecedensowa szansa na szybkie wzbogacenie się w postaci z pozoru niczym niechronionego skarbca Arcymistrza Zła. Nie potrzeba im więc wysyłać zaproszenia – w mig ruszają plądrować skarbiec. Tylko jak wiele złota uda im się wynieść, nim jego kościsty właściciel powróci ze swej misji lub zostanie z niej przywołany alarmem uruchomionym przez niczego niepodejrzewającego szabrownika? Czytaj więcej

Trefle – recenzja

Okres lata to dla mnie czas, w którym rzadziej dokonuję podbojów kosmosu czy wypadów do pobliskich lochów, aby ukrócić występki grasujących tam złoczyńców. Niedobór stałej ekipy graczy, a także własne plany związane z wyjazdami wakacyjnymi sprawiają, że częściej sięgam po małe, podręczne gry o prostych zasadach, które można zabrać ze sobą dosłownie wszędzie i zachęcić do gry niemal każdą napotkaną osobę. Do tej kategorii zdecydowanie zaliczają się Trefle – nowa gra w linii wydawniczej Trefl Joker Line wydawnictwa Fabryka Kart Trefl-Kraków Sp. z o.o.  

Czytaj więcej

Montana

Rüdiger Dorn to wszechstronny autor, któremu bardzo dobrze wychodzi projektowanie zarówno bardziej zaawansowanych jak i lekkich gier euro. Dużym atrybutem projektowanych przez niego tytułów jest różnorodność ich tematyki, która na ogół oscyluje wokół różnych okresów historycznych jak i szerokości geograficznych miejsc, w których rozgrywa się ich akcja. W jednej ze swych najnowszych produkcji autor zabiera nas w podróż na odległy kontynent północnoamerykański, gdzie wraz z kolonizatorami przyjdzie nam rekrutować pracowników, zbierać surowce i budować osady. Zapraszam na recenzję gry Montana! Czytaj więcej

Kości Obfitości – recenzja

Bywają tacy, którzy lubią spędzać wakacje w tropikach. Są też ci, którym nic nie sprawi większej przyjemności, co wakacje spędzone na RODOS – Rodzinnych Ogródkach Działkowych Ogrodzonych Siatką. Tylko tam bowiem mogą oni śmiało nie wciągać brzucha, paradować w zeszłorocznym stroju kąpielowym i oddawać się błogiej uprawie niewielkiej grządki, na której od pokoleń wzrastają wzbudzające zazdrość wszystkich sąsiadów warzywa… A i czasem znajdzie się świnka, którą także można utuczyć! Czytaj więcej

Drapacze chmur na planszy – recenzja gry Manhattan

Andreas Seyfarth jest dziś uznanym projektantem gier planszowych, spod którego ręki wyszły takie hity jak Puerto Rico, Cesarski Kurier czy San Juan (wydane u nas niedawno pod nazwą Puerto Rico gra karciana). Sytuacja miała się jednak zupełnie inaczej 24 lata temu, gdy zupełnie nieznany, niemiecki autor wpadł na pomysł, jak to sam ujął: „wzniesienia rozgrywki ponad płaszczyznę zwykłej planszy” … Czytaj więcej