Torres – recenzja

Torres to gra logiczna, która w tym roku doczekała się nowej edycji, zbiegającej się z 18 rocznicą jej pierwszego wydania. Czy wraz osiągnięciem pełnoletności gra stała się lepsza niczym dobre wino? Doświadczenie pokazuje, że często sprawdzona mechanika oraz proste zasady to udana recepta na zapewnienie długowieczności danemu tytułowi. Czy Torres zalicza się do tej grupy gier? Zobaczcie sami!

 

Nim przejdę do recenzji, chciałbym poświęcić kilka słów wykonaniu gry. Zasługuje ono bowiem na komentarz, gdyż robi naprawdę dobre wrażenie. Pudełko wykonane jest z grubej tektury. Na jego froncie widzimy rycerza patrzącego na piętrzące się przed nim segmenty zamków. Powyżej dużą, stylizowaną czcionką umieszczono tytuł gry. Trzymając pudełko w rękach odnosi się dobre wrażenie. Jego solidne wykonanie, połyskujący lakier, ciężar oraz nazwiska znanych autorów widniejących na pierwszym planie – Michaela Kieslinga oraz Wolfganga Kramera, sprawiają że mamy wrażenie obcowania z nie byle jaką grą. Po otwarciu pudełka zaskakuje nas porządek jaki w nim panuje. Wydawca zapewnił bardzo dobrze zaprojektowaną wypraskę, w której każdy z elementów ma swoje miejsce. Plansza umieszczona jest w specjalnie zaprojektowanym do jej przechowywania zagłębieniu, a na niej ujrzymy instrukcję oraz karty pomocy. Pod spodem, z kolei znajduje się duża przegroda, w której umieszczono segmenty zamków, wykorzystywane w trakcie rozgrywki. Dzięki dobrze zaprojektowanym komorom wypraski

Instrukcja w tym wydaniu ma kształt kwadratu i zawiera zasady gry w czterech językach: niemieckim, angielskim, francuskim i polskim. Wewnętrzną część okładki zdobią sceny z rozgrywki, stylizowane na średniowieczne ryciny. Tekst samej instrukcji wypełniony jest także licznymi zdjęciami i przykładami, które pomogą w przyswojeniu zasad.

W bieżącym wydaniu gry znajdziemy 53 karty, w tym 40 kart akcji podzielonych na cztery talie graczy, 3 karty faz oraz 8 kart służących do rozegrania gry w wariancie mistrzowskim. Ich wykonanie stoi na tak samo wysokim poziomie jak pozostałych elementów: sztywna tektura oraz wykończenie powierzchni kart przypominające powierzchnię płótna. Te elementy sprawiają, że przyjemnie trzyma się je w rękach.

Figurki. W pudełku znajdziemy ich łącznie 29, w tym po 7 rycerzy w czterech kolorach oraz figurkę króla. Ta ostatnia należycie reprezentuje postać władcy i jest dosyć stabilna, czego nie można powiedzieć o figurkach rycerzy, których projekt pozostawia wiele do życzenia. Odnosi się wrażenie, że projektanci gry chcieli zachować w pionkach pierwotną formę słupków. Pionki reprezentują więc stojących prosto rycerzy, choć ich kształt jest niefortunnie falliczny. W dodatku, cylindryczna forma figurek oraz ich niewielka waga sprawiają, że nader często przewracają się nawet przy najmniejszym szturchnięciu planszy co przeszkadza w rozgrywce. Jest to spowodowane zbyt małym promieniem podstawy figurki w stosunku do jej wielkości.

Kolejnym, choć może powinienem powiedzieć głównym elementem gry, jaki znajdziemy w pudełku są 92 segmenty zamku. Wykonane z plastiku w kolorze kości słoniowej, mają kształt kwadratowych wież i gdy ułożone jedna na drugiej, tworzą bardzo stabilne konstrukcje.

Plansza gry jest równie solidnie wykonana , choć miejsce zgięcia połówek planszy tworzy niewielki rowek biegnący centralnie przez jej środek, co utrudnia stawianie figurek rycerzy na znajdujących się tam polach. Graficznie plansza prezentuje się bardzo dobrze. Po jej zewnętrznej krawędziprzebiega tor punktacji, a samo pole gry jest przesunięte względem osi planszy, wprowadzając element asymetrii. Plansza jest bardzo czytelna i wizualnie robi dobre wrażenie..

Pozostałymi elementami, jakie znajdziemy w grze są cztery tekturowe żetony punktacji, którymi gracze oznaczają przekroczenie progu 100/200 punktów, karty pomocy, na których opisano działanie kart stosowanych w grze.

Zwięzły opis rozgrywki

Przygotowując się do rozgrywki, każdy z graczy otrzymuje zestaw elementów składający się z 7 rycerzy w wybranym kolorze oraz odpowiadającej im kolorem talii 10 kart akcji. Następnie gracze otrzymują kilka „wież” składających się z określonej ilości segmentów, wskazanej na karcie faz, odpowiedniej dla ilości graczy biorących udział w rozgrywce. W trakcie gry, gracz może wykładać nowe segmenty korzystając tylko z jednej posiadanej w osobistych zasobach wieży, gdyż te pokazują, ile tur pozostało jeszcze do zakończenia danej fazy.

W swojej turze gracze mają do dyspozycji pięć punktów, które mogą spożytkować na szereg dostępnych akcji tj. przemieszczenie swojego rycerza lub dołożenie nowego na planszę, zakup kart akcji czy rozbudowę dowolnego, znajdującego się na planszy zamku. Gracze mogą także zamieniać swoje punkty akcji na punkty zwycięstwa w proporcji jeden do jednego. Karty akcji pozwalają na wykonywanie dodatkowych działań lub uzyskanie większej ilości punktów akcji. Zagrywanie karty nie niesie ze sobą kosztu w punktach akcji, aczkolwiek jesteśmy ograniczeni do zagrania tylko jednej na turę.

Celem gry jest uzyskanie jak największej ilości punktów na koniec gry. Ale w jaki sposób można je zdobyć? Gracze wykorzystują swoje tury do rozbudowy zamków oraz zajmowania najdogodniejszej pozycji na każdym z nich. Pod koniec każdej fazy gry następuje punktowanie. Punktacji podlega każdy zamek, a podstawą obliczenia ilości punktów jest pozycja naszego rycerza na zamku pomnożona przez ilość kafli stanowiących podstawę zamku. Dla przykładu: jeśli mamy rycerza na drugim poziomie zamku, którego podstawa zajmuje cztery pola, formuła obliczenia punktów to 2×4=8. Po trzech fazach punktowania zwycięzcą zostaje gracz, który uzyskał najwięcej punktów. Gra nabiera jeszcze większej głębi taktycznej, gdy weźmie się pod uwagę królewski bonus. Gracze starają się bowiem rozwijać także zamek, w którym rezyduje król, a następnie rywalizować ze sobą o najlepsze pozycje na jego kolejnych kondygnacjach. Pod koniec każdej fazy, gdy następuje punktowanie, gracze otrzymują dodatkowe punkty jeśli ich rycerze znajdują się na kondygnacji zamku króla, która w danej fazie gry podlega podliczeniu (pierwsza kondygnacja w 1-szej fazie gry, druga w kolejnej i tak dalej).

Wrażenia z rozgrywki

Torres należy do gier z gatunku łatwych do nauczenia się, lecz trudnych do opanowania. Zasady są bowiem stosukowo proste do zrozumienia, a wariant podstawowy gry można z powodzeniem wyjaśnić nowym graczom w ok. 5 minut. Wszystko ulega jednak zmianie, gdy rozpoczyna się rozgrywka. Z każdym kolejnym ruchem, sytuacja na planszy zmienia się, a cała nasza uwaga musi się skupić na śledzeniu ruchów przeciwnika. Naszym nadrzędnym celem jest blokowanie przeciwników, aby nie umieszczali swych pionków zbyt wysoko. Jednocześnie dążymy do rozłożenia naszych własnych rycerzy w sposób gwarantujący największą ilość punktów. Chcąc więc wykorzystać jak najlepiej nasze pięć punktów akcji, często będziemy intensywnie myśleć nad optymalnym planem na każdą rundę. Z pomocą przyjdą nam karty akcji, które pozwolą na dokładanie dodatkowych segmentów wież, przestawianie naszych rycerzy o kilka segmentów w górę czy nawet przeskakiwanie rycerzem z jednej wieży na drugą, co czasami pozwoli nam kontrować ruchy przeciwników i zajmować bardziej dogodne pozycje, zapewniające lepsze warunki punktowania. Z drugiej strony, wziąwszy pod uwagę fakt, że w jednym zamku swoje pozycje mogą zajmować rycerze różnych graczy, często zamki z większością ilością rycerzy przestają być rozwijane przez uczestników rozgrywki z obawy przed nadmierną pomocą przeciwnikom w zdobywaniu punktów. Rozgrywka wymaga od graczy ciągłej analizy sytuacji, wypatrywania okazji w zajmowaniu najlepszej pozycji oraz odrobiny zmysłu przestrzennego. Dróg do zwycięstwa jest bowiem wiele, ale sięgnie po nie tylko ten gracz, który wykaże się największym sprytem, zmysłem taktycznym i przebiegłością.

W instrukcji znajdziemy także kilka alternatywnych trybów rozgrywki w tym wariant Mistrzowski, który dedykowany jest graczom, którzy opanowali już zasady rozgrywki w wersji podstawowej. Pozostałe warianty pozwolą nam ustalić samemu pozycje startowe zamków, rozpocząć grę z jawnymi taliami itp.

Odpowiadając na pytanie zadane na początku, uważam że Torres to bardzo dobra gra logiczna, a zarazem mocno konfrontacyjna, której głębia i potrzeba strategicznego myślenia nie ustępuje grze w Szachy. Gra jest przystępna dla graczy w każdym wieku, zarówno pod względem zasad jak i oprawy wizualnej. To powoduje, że nada się zarówno do rozgrywek w rodzinnym gronie jak i dla bardziej doświadczonych oraz wymagających graczy, dzięki wariantowi Mistrzowskiemu.

Obecne wydanie Torres stanowi mój pierwszy kontakt z tą grą. Choć czytałem o niej kilka razy na przestrzeni ostatnich lat, żałuję, że wcześniej nie nadarzyła się okazja do poznania tego tytułu. Dowodzi on bowiem, że pomimo upływu tak wielu lat od pierwotnej premiery, proste zasady i ogromna grywalność to idealna recepta, gwarantująca temu tytułowi stałe miejsce na stołach graczy przez kolejne lata.


Zalety

– Dobra jakość wykonania

– atrakcyjna szata graficzna i czytelna ikonografia

– proste zasady

– głębia strategii

Wady

– kształt figurek rycerzy który sprawia, że bardzo łatwo i często się przewracają w trakcie gry


Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.