Wszystkie dzieci mają Bystre Główki

Pamięć pamięci nie równa – przekonałem się o tym grając w weekend z synem w pozornie lekką grę dla dzieci Bystre Główki. Bazuje ona na koncepcji gry Memory, która niejednokrotnie ogrywana była w naszym domu. Były to na ogół szybkie rozgrywki dla całej rodziny, polegające na jak najszybszym wyszukaniu par dwóch tych samych obrazów. Bystre Główki to jednak coś więcej niż tylko dwie identyczne ilustracje. Zadaniem graczy jest zapamiętanie obrazków z zagrywanych kolejno kart oraz wymienienie ich w odpowiedniej kolejności. Brzmi to banalnie, ale rozgrywkę urozmaicają karty specjalne, wprowadzające do gry element zamieszania, przez co niejednokrotnie pomylimy się w najbardziej nieoczekiwanym momencie, ku uciesze naszych rywali!

 

Fabryka Kart Trefl-Kraków Sp. z o.o. w ostatnich miesiącach bardzo aktywnie rozbudowuje linię Trefl Joker Line, w ramach której publikują zarówno gry dla młodszych graczy jak i tytuły dedykowane bardziej dojrzałym, a nawet dorosłym uczestnikom zabaw przy planszy. Bystre Główki należą do tej pierwszej kategorii, gdyż zgodnie z informacją na pudełku do gry można zasiąść z zawodnikami w wieku od 6 lat wzwyż. Nie oznacza to bynajmniej, iż jest to gra dedykowana wyłącznie dzieciom. Bystre Główki to przede wszystkim gra rodzinna, która w równym stopniu pozwoli czerpać radość z rozgrywki jak i ćwiczyć pamięć oraz koncentrację wszystkich uczestników rozgrywki, niezależnie od wieku.

Rozgrywka

Rozgrywkę rozpoczynamy od potasowania talii kart i ułożenia jej rewersem do góry na środku stołu. Zadaniem graczy będzie dociąganie kart z talii, a następnie wymienianie ich w prawidłowej kolejności. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż nowo dociągniętą kartę układamy na stosie już zagranych kart, przykrywając poprzednio zagrane. Od naszej pamięci zależy, ile kart docelowo uda nam się zagrać, a następnie wymienić.

Może się zdarzyć, że któryś z uczestników rozgrywki zakwestionuje kolejność kart, które wymieniliśmy. W takim przypadku należy sprawdzić stos zagranych kart i jeśli faktycznie doszło do błędu, gracz który się pomylił rozdaje zagrane karty pozostałym uczestnikom rozgrywki. Jeśli jednak nie doszło do pomyłki, swoje karty innym graczom rozda osoba, która oskarżyła nas o pomyłkę. Na koniec gry zwycięża ten, kto zbierze największą liczbę kart. Przy większej ilości dzieci wydawca zapewnił dwa warianty rozgrywki: kooperacyjny, czyli gracze kontra gra lub gdy mamy mniejsze grono graczy podstawowy, rywalizacyjny.

Wykonanie

Grę wydano w mocnym, solidnym pudełku o takim samym formacie co opisywana przeze mnie niedawno gra Duże i Włochate, a także gry Boss Monster i Boss Monster 2: Następny Poziom wydane w ramach serii Trefl Joker Line. Wewnątrz pudełka znajdziemy 110 kart wykonanych ze sztywnej tektury, w tym 104 karty z obrazkami i akcjami, 6 kart pomocy oraz czterostronicową instrukcję. Zasady wyłożono w niej w bardzo przystępny sposób, i gdy nieuchronnie nastąpi etap tłumaczenia ich graczom, nie powinniśmy mieć z tym najmniejszych problemów nawet po jednorazowym przeczytaniu przepisów.

Autorem Bystrych Główek jest Martin Nedergaard Andersen – duński projektant gier, znany z takich tytułów jak Żyrafometr, El Bandido czy Color Fox. Są to gry, które cechuje niebanalna mechanika oraz wpadająca niejednokrotnie w oko oprawa graficzna. Nie inaczej jest w tym wypadku, bowiem Bystre Główki utrzymane są w lekkiej, aczkolwiek atrakcyjnej dla oka oprawie, stylizowanej na odręczne rysunki wykonane w zeszycie. Na okładce pudełka widzimy młodego bystrzaka, któremu w głowie kotłuje się cała masa różnych myśli. Idealnie nawiązuje to do sedna rozgrywki, w trakcie której nasza pamięć i skupienie zostaną poddane najwyższej próbie.

Wrażenia z rozgrywki

Zagraliśmy kilkanaście razy z synem, który ma niespełna 7 lat. Zdołał niejednokrotnie nas ograć i prawdę powiedziawszy, to właśnie on najczęściej sprawdzał nas, skutecznie wyłapując nasze błędy w wymienianiu ciągu kolejno zagrywanych kart. Niejednokrotnie komentował także ilustracje, które bardzo mu się spodobały. Przedstawiają one różne przedmioty, postacie, zwierzęta czy obiekty i choć mnie – dorosłemu – kojarzą się z Clip Artami, są estetyczne, czytelne i nie sposób się dziwić, że wpadają w oko młodemu graczowi.

Rozgrywka zamyka się w ok. 15 minutach, dzięki czemu dziecko nie nudziło się w jej trakcie, a wręcz chciało zagrać ponownie, nie czując upływającego czasu. Rozgrywka przypomina mi odrobinę Uga Buga i choć w tamtej grze byliśmy przymuszeni do wykonywania niejako kompromitujących czynności, powtarzając ciąg sylab i gestów w określonej kolejności, niejednokrotnie ryzykując skrętem języka, w Bystrych Główkach nie musimy gestykulować, a zapamiętanie ilustracji z kart jest mimo wszystko łatwiejsze od sylab w Uga Buga.

Ta gra to dobry sposób na rozwój poprzez zabawę, a także wspólnie spędzany czas! Rozwija spostrzegawczość i pamięć, a wykrycie naszej pomyłki (nawet celowej) przez naszych milusińskich sprawia im ogromną satysfakcję. Czas spędzony wspólnie przy Bystrych Główkach niewątpliwie wpłynie pozytywnie na budowanie więzi z rodzicem oraz wspomoże procesy przyswajania, a także zapamiętywania informacji, co przełoży się na lepsze efekty w nauce u naszej pociechy.

Bystre Główki oferują emocjonującą rozgrywkę, która angażuje w proces zgadywania wszystkich graczy równocześnie. Polecam je w szczególności rodzinom z dziećmi, przedszkolom czy świetlicom szkolnym. Trening pamięci w każdej formie jest wskazany, niezależnie od wieku!

Ocena:

Zalety:

– ćwiczenie pamięci poprzez zabawę;

– łatwe przygotowanie i sprzątanie po rozgrywce;

– niewielka ilość elementów, dzięki czemu gra jest bardzo mobilna;

– karty można wykorzystać do innych zabaw lub jako pomoc dydaktyczną u młodszych dzieci (fiszki);

– wykonanie gry stoi na bardzo wysokim poziomie;

– atrakcyjne dla oka ilustracje.

Wady:

– wymaga sporego skupienia na grze.


Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.