Legendarni Wynalazcy – recenzja

Postęp technologiczny towarzyszy ludzkości od początków cywilizacji. Począwszy od wynalezienia koła, aż po loty kosmiczne i powstanie Internetu, szereg osób pracował w pocie czoła by życie przeciętnych ludzi było łatwiejsze i przyjemniejsze. Innowacje, wynalazki, czy też inne wielkie odkrycia były nierzadko wynikiem czystego przypadku. W końcu Newton nie mógł przewidzieć spadającego na jego głowę jabłka, a gdyby nie kąpiel, Archimedes być może nigdy nie wpadłby na rozwiązanie zadania zleconego mu przez Hierona II. Wiele razy nowe odkrycia wynikały z rywalizacji pomiędzy badaczami i naukowcami. Nauka zna wiele przypadków, gdy wynalazki były tworzone niezależnie poprzez różnych twórców, lecz często były one również wzajemnie podkradane i ulepszane by zyskać sławę i uznanie potomnych. Jednakże jaki obecnie byłby poziom technologiczny, gdyby najwybitniejsi wynalazcy świata pracowali wspólnie zamiast rywalizować ze sobą? Być może właśnie takie pytanie zadał sobie Frédéric Henry podczas tworzenia Legendarnych Wynalazców, gdyż dał graczom możliwość odpowiedzi na to pytanie. By tego dokonać, w trakcie rozgrywki staniemy na czele zespołu najlepszych naukowców danej epoki i pokierujemy nimi przez trzy rundy by jak najbardziej przysłużyli się ludzkości.

Unboxing

Legendarni Wynalazcy są grą przeznaczoną dla dwóch do pięciu osób. Pudełkowy czas rozgrywki wynosi 30-40 minut, natomiast gra jest przeznaczona dla osób od dziesięciu lat wzwyż. Same pudełko jest średniej wielkości i wykonane jest z sztywnej, grubej tektury. Okładkę zdobi grafika przedstawiająca Thomasa Edisona w trakcie pracy nad żarówką w swym warsztacie. Jest ona klimatyczna oraz jednoznacznie precyzuje temat gry. Nawet osoba niewiedząca kim jest znajdująca się na niej postać domyśli się że jest to wynalazca. Mam jednak zastrzeżenia do kolorystyki okładki. Jest ona utrzymana w dość ciemnych barwach, z których dominującym jest fiolet. Ponieważ jest to gra przeznaczona dla młodszych odbiorców, uważam że powinna zawierać nieco więcej jaśniejszych barw, zwłaszcza że jest na niej przedstawiona żarówka która zwykle rozświetla swoje otoczenie.

Po otwarciu pudełka zobaczymy dwie książeczki. Pierwsza to instrukcja, która została napisana w zrozumiały i przejrzysty sposób. Posiada dużo grafik z przebiegu rozgrywki, a przykłady w niej zawarte rozwieją ewentualne wątpliwości odnośnie zasad. Druga jest spisem biografii wraz z grafikami postaci, którymi przyjdzie nam kierować w trakcie gry. Zostały one napisane w bardzo przystępny sposób i nie ukrywam iż czytało mi się je z wielką przyjemnością, niejednokrotnie dowiadując się wielu nowych rzeczy.  Legendarni Wynalazcy są niewątpliwie jedną z tych gier, które oprócz rozrywki pełnią też misję edukacyjną. Jestem przekonany, że niejednemu dziecku spodobają się przedstawione w książeczce biografie, dzięki czemu być może rozwinie w sobie zainteresowanie nauką.

W środku pudełka zawartość szczelnie wypełnia przestrzeń dzięki tekturowej wyprasce. Najbardziej rzucającymi się w oczy elementami są wykonane z bardzo grubej tektury kafle przedstawiające wynalazców. Na każdym z nich jest piękna grafika przedstawiająca danego naukowca podczas pracy nad jego najbardziej znanym osiągnięciem. Kafle są w pięciu kolorach, które symbolizują kolor gracza oraz rozróżniają epoki w których żyli nasi bohaterowie. Po prawej stronie znajdziemy wymagania dotyczące rozwinięcia ich zdolności, które przyniosą nam punkty na koniec gry. Po lewej stronie natomiast mają symbole obrazujące umiejętności (fizyka, chemia, mechanika oraz matematyka), a przy każdym z nich jest wycięty otwór w które włożymy żetony wiedzy początkowej oznaczające biegłość w każdej z dziedzin. W trakcie gry będziemy dokładać w te miejsca kolejne by rozwijać naszych wynalazców. Niestety żetony nie mieszczą się w pełni w sytuacjach gdy zachodzi potrzeba włożenia ich czterech przy jednej umiejętności. Jednakże jest to rzadki przypadek i przez wzgląd na dużą grubość kafli, dodatkowe powiększenie otworów miałoby wątpliwy sens.

Kolejnymi elementami są żetony nagród. Jest ich pięć rodzajów i mogą rozwijać umiejętności naszych wynalazców, zapewniać punkty zwycięstwa na koniec gry bądź udostępniać specjalne akcje. Do gry został dołączony również materiałowy woreczek w czarnym kolorze, z którego będziemy te żetony losować. W skład zawartości wchodzi jeszcze 15 drewnianych kostek w kolorze graczy oraz karty wynalazków które podzielone są na trzy epoki. Na ich środku znajdują się grafiki przedstawiające dany wynalazek oraz datę jego wynalezienia. Po lewej umieszczone zostały miejsca na kostki przypisane określonym zdolnościom, w prawym górnym rogu ilość punktów zwycięstwa, a obok nich numer serii dzięki któremu będziemy mogli tworzyć sekwencje zapewniające dodatkowe punkty na koniec gry. Ostatnim elementem jest piękna figurka Leonardo da Vinci oznaczająca gracza, który jako ostatni ukończył wynalazek. Została ona wykonana bardzo szczegółowo, przez co cieszy wzrok i zachęca do zdobywania jej w trakcie rozgrywki.

Podczas obcowania z grą moją uwagę zwróciło bardzo dobre wykonanie komponentów. Wszystkie są świetnej jakości. Karty wykonane są z papieru o wysokiej gramaturze, przez co cechują się dobrą sztywnością. Żetony nagród pomimo małej grubości również są bardzo sztywne. Zrobiono je z twardej tektury, więc nie powinny się szybko zużyć przy wkładaniu i wyjmowaniu ich z kafli wynalazców.  Same kafle także sprawiają wrażenie pancernych ze względu na bardzo grubą i twardą tekturę z jakiej zostały wykonane. Znam wiele droższych gier od Legendarnych Wynalazców, które wyraźnie odstają jakością użytych komponentów. Komponenty w tej grze to prawdziwa uczta dla oczu.

Rozgrywka

Gra podzielona jest na trzy rundy, w trakcie których rozwijać będziemy naszych naukowców, pomagać przy konstrukcji wynalazków, a gdy nasz wkład w ich powstanie będzie wystarczająco duży zostaniemy wynagrodzeni. Zasady są bardzo proste i wytłumaczenie ich zajmuje kilka minut. Gracze na początku biorą wynalazców w wybranym przez siebie kolorze i wkładają żetony wiedzy początkowej na przypisane im miejsca. Następnie na środku wykładane są karty wynalazków, których jest o 3 więcej niż osób biorących udział w grze. Ostatnią czynnością jest wylosowanie z woreczka żetonów nagród i położenie ich parami na każdej karcie.

W trakcie rozgrywki gracze mają do wyboru dwie akcje, które wykonują jeden po drugim zgodnie ze wskazówkami zegara. Pierwszą jest wysłanie wynalazcy do badań. Polega ona na obróceniu wybranego kafla naukowca o 90 stopni oraz określeniu wynalazku nad którym chcemy by pracował. Następnie należy położyć swoje kostki w ilościach odpowiadających aktualnemu poziomowi umiejętności, na przypisanych im miejscach na wybranej karcie.

Jeśli naszym ruchem zapełniliśmy wszystkie wolne miejsca na wynalazku, przejmujemy figurkę Leonardo da Vinci oraz następuje faza wybierania nagród za jego odkrycie. Kolejność ich pobierania jest ustalana według ilości kostek położonych przez graczy. W przypadku remisu pierwszeństwo ma gracz posiadający statuetkę, a gdy żaden z remisujących jej nie posiada, będzie to osoba siedząca najbliżej jej właściciela licząc zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Nagrodami są karta wynalazku oraz dwa żetony nagród na niej leżące. W sytuacji gdy więcej niż trzech graczy pracowało nad odkryciem, część będzie musiała obejść się smakiem.

Drugą akcją jest zapewnienie swoim wynalazcom odpoczynku. Po jej wyborze gracz obraca wszystkich swoich wykorzystanych naukowców do pozycji początkowej, co pozwoli użyć ich w kolejnym ruchu. Dodatkowo w dowolnym momencie swojej akcji gracze mają możliwość wykorzystania zdobytych przez siebie żetonów nagród. Żetony z cyframi posłużą nam do rozwijania umiejętności naszych wynalazców, posiadające grafikę kawy pozwalają na zapewnienie im odpoczynku bez zużywania swojej akcji, natomiast z nadrukowanymi sześcianami pozwalają na położenie dwóch dodatkowych kostek przy wysyłaniu badacza do pracy. Ostatni typ żetonów posiada gwiazdkę, która pozwala zastąpić dowolną liczbę przy podliczaniu punktów ze sekwencję z kart. Jednocześnie każdy z nich posiada na drugiej stronie nadrukowaną jedynkę, dzięki czemu można użyć ich by nasz naukowiec zdobył umiejętność w nowej dziedzinie.

Każda runda kończy się w momencie, gdy zostanie tylko jedna karta wynalazku. Jest ona usuwana, a na jej miejsce wykładane są karty z kolejnej epoki. Po zakończeniu trzeciej rundy jest jeszcze możliwość przekazania niewykorzystanych żetonów nagród wynalazcom, po czym przechodzi się do podliczania punktów. Są one zdobywane na cztery sposoby:

  • ze zdobytych kart wynalazków – są to punkty nadrukowane na zdobytych przez nas kartach
  • za utworzone sekwencje wynalazków – ilość punktów określa najwyższa cyfra klasyfikacji na zdobytych kartach w ciągu liczb zaczynającym się od zera
  • zebrane żetony punktów zwycięstwa
  • za osiągnięcie celów rozwoju wynalazców – wymagane wartości umiejętności oraz bonifikaty punktowe po prawej stronie każdego kafla wynalazcy

Werdykt

Po pierwszej rozgrywce Legendarni Wynalazcy nie wywarli na mnie pozytywnego wrażenia. Gra nie posiada żadnej innowacyjnej mechaniki czy pomysłu, który by uatrakcyjniał zabawę. Dodatkowo wielotorowy system punktacji powodował lekki paraliż decyzyjny, lecz dzięki prostym zasadom i rozegraniu kilku kolejnych partii szybko przekonałem się do tego tytułu. Kilka sposobów na zdobycie punktów zwiększa głębię rozgrywki, gdyż nie ma tutaj jedynej słusznej strategii do osiągnięcia zwycięstwa.

Warta podkreślenia jest asymetria kafli wynalazców w zależności od koloru. Mają oni zarówno różne wartości umiejętności początkowych jak i wymagane cele rozwoju. Początkowo miałem obawy o balans pomiędzy nimi, gdyż niektóre cele są wyraźnie łatwiejsze do spełnienia. Jednakże po rozegraniu kilkunastu partii nie zauważyłem by któraś grupa naukowców była faworyzowana. Dodatkowo dzięki zróżnicowaniu odkrywców gracze potrzebują różne żetony nagród by spełnić cele rozwoju wynalazców, wobec czego rozgrywka szybciej nabiera dynamiki oraz nie występuje efekt kuli śnieżnej, gdyż umiejętności podnoszone są w równym tempie. Asymetryczność oraz fakt, iż w każdej epoce nie pojawiają się wszystkie karty wynalazków, pozytywnie wpływa na regrywalność pozycji. Po rozegraniu kilkunastu partii nadal nie czułem znużenia ich powtarzalnością, co jest rzadkie w przypadku tak prostych gier.

Legendarni Wynalazcy niestety nie skalują się idealnie w każdej liczbie graczy. Rozgrywka dwuosobowa jest bardzo statyczna, najczęściej sprowadza się do wzajemnego pilnowania by nikt samodzielnie nie skończył wynalazku. Mogą się również pojawić sytuacje, gdy gracze pod koniec epoki naprzemiennie wysyłają i zapewniają wypoczynek jednemu wynalazcy, gdy tylko on posiada potrzebną umiejętność. W takiej sytuacji bardzo maleje tempo rozgrywki oraz robi się ona monotonna. Nie występuje to natomiast przy większej ilości osób, gdyż wtedy praktycznie zawsze ktoś będzie miał naukowca specjalizującego się w wymaganej dziedzinie i szybko zamknie kartę wynalazku.

Rozsądnym minimum jest trzech graczy biorących udział w rozgrywce. W tej sytuacji również należy pilnować by mieć udział przy podziale nagród z każdego wynalazku, jednakże jeśli się to w którymś przypadku nie uda, nie jest to tak dotkliwe jak w przypadku gry w parze. W tym miejscu należy wspomnieć również o wymiarze taktycznym, gdyż widząc którzy naukowcy przeciwników mają jeszcze możliwość podjęcia pracy przy wynalazkach jesteśmy w stanie przewidzieć ich ruchy i odpowiednio na nie zareagować. Przy grze w więcej osób ta przewidywalność zanika przez większe zróżnicowanie wynalazców pomiędzy graczami.

Jednakże dopiero przy rozgrywce cztero- i pięcioosobowej zdecydowanie nabiera rumieńców. W tak licznym składzie gracze bardziej rywalizują o wynalazki i nagrody, gdyż zawsze ktoś pozostanie z pustymi rękami. Gra staje się mniej taktyczna i bardziej nieprzewidywalna, lecz według mnie działa to tylko na jej korzyść. Równocześnie nawet w wieloosobowym składzie gra przebiega płynnie. Ze względu na proste zasady ruchy odbywają się szybko i tylko czasem zdarzy się komuś dłuższy przestój. Zdecydowanie jest to zaleta Legendarnych Wynalazców.

Gra jest przeznaczona dla dzieci od dziesiątego roku życia, choć nawet nieco młodsze powinny sobie z nią bez problemu poradzić. Miałem okazję zagrać z dziewięciolatkiem, który bardzo szybko zrozumiał zasady, choć system punktacji sprawiał mu jeszcze problemy. Pomimo tego był zadowolony z rozgrywki oraz dopytywał kim byli wynalazcy którymi przyszło mu kierować. Starsze dzieci z którymi miałem możliwość zagrać nie miały już tego problemu, więc uważam że gra powinna się sprawdzić jako pozycja dla całej rodziny.

Podsumowanie

Jak więc wypadła współpraca najlepszych wynalazców w historii? Ku mojemu zaskoczeniu przebiegła ona bardzo sprawnie. Łatwe do wytłumaczenia zasady, krótki czas rozgrywki, interakcja wynikająca z wyścigu po wynalazki oraz dobra regrywalność wywarły na mnie pozytywne wrażenie. Doświadczeni i wymagający gracze raczej nie odnajdą tutaj złożoności przepalającej zwoje mózgowe, ale jako rozgrzewka przed cięższym tytułem lub jako gra familijna powinna się dobrze sprawdzić. Osobiście lubię tytuły które szybko pozwalają zrozumieć zasady, lecz pozwalają przyjmować różne strategie na drodze do zwycięstwa. Gdy doliczyć wysoką jakość wykonania, otrzymujemy wartą zainteresowania grę, przy której nie powinniśmy się nudzić.

Plusy

  • bardzo łatwe zasady
  • dobra regrywalność
  • głębia rozgrywki wynikająca z kilku sposobów zdobycia punktów
  • wysoka jakość wykonania
  • edukacyjny aspekt gry

Minusy

  • wielotorowy system punktacji jest nieintuicyjny przy pierwszych rozgrywkach oraz dla młodszych graczy
  • słaba skalowalność przy mniejszej ilości graczy
  • cztery żetony umiejętności z trudem mieszczą się w kaflu wynalazcy

 


Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.