Gry, których najbardziej oczekuję w 2018 roku

Nie jestem ekspertem w pisaniu podsumowań, a już na pewno rzadko zdążam napisać je na czas, co pewnie regularni czytelnicy bloga zdążyli już zauważyć 😉 Czas jednak spojrzeć na gry, których najbardziej oczekuję w 2018 roku.

Przerwa świąteczna była dla mnie okresem odpoczynku, ale dała także szansę pochylenia się nad listą gier, które najbardziej chciałbym poznać w nadchodzącym roku. Część z nich to oczywiście tytuły, których data premiery przypada gdzieś pomiędzy styczniem a grudniem 2018 roku, lecz pojawiło się też kilka pozycji, które są już dostępne, ale nie miałem okazji jeszcze ich poznać i chciałbym tę zaległość nadrobić. Poniższą listę prezentuje więc bez podziału na „miejsca”, a kolejność gier jest czysto przypadkowa, bowiem każdą z nich pragnę poznać równie mocno.

 

Museum 

W minionym roku dobrze bawiłem się przy kilku grach o mechanice set collection oraz tableau buildingu. Przez pryzmat tych wspomnień spoglądam z nadzieją na Museum autorstwa  Olivier Melison and Erica Dubus. Gra ta łączy obie wyżej wymienione mechaniki z przystępnym tematem, którym jest rozbudowa własnego muzeum na przełomie XIX i XX wieku. W trakcie rozgrywki, gracze wcielają się w rolę kustoszy muzeów, którzy będą rywalizować ze sobą o najlepsze i najciekawsze eksponaty pochodzące z całego świata, aby stale podnosić prestiż swojej placówki i przyciągać jak najwięcej odwiedzających.

Tym, co przyciągnęło mnie do tej gry poza jej mechaniką, jest na pewno  wspaniała  szata graficzna, autorstwa Vincenta Dutraita, która powinna przypaść do gustu większości graczy. Poza tym, gra posiada proste zasady, dzięki którym będzie przystępna dla początkujących, jednocześnie dostarczając głębie rozgrywki, którą docenią bardziej zaawansowani gracze. Nie mam zbyt wielu gier w kolekcji, które są w stanie pogodzić te dwa światy – początkujących i zaawansowanych graczy, dając tyle samo satysfakcji z rozgrywki jednym i drugim. Dodatkowo, Museum zawierać będzie wiele dodatkowych rozszerzeń, które pozwolą nam kolekcjonować artefakty z wielu różnych kultur i okresów historycznych, a jeden z dodatków pozwoli nawet na wystawę artefaktów z R’lyeh, pozwalając spełnić ambicje tych, którym marzyła się zawsze rola kustosza Muzeum Miskatonic 😉

 

The Scarlet Pimpernel

W tej grze, opartej na powieści Baronowej Orczy pt. „Szkarłatny kwiat” gracze wcielają się w członków Ligi – tajemnej organizacji na czele której stoi angielski arystokrata Sir Percy Blakeney, działający pod przydomkiem tytułowego „Szkarłatnego Kurzyślada”. Akcja gry toczy się we Francji w 1793 roku, u preludium rewolucji francuskiej. Zadaniem graczy będzie przeprowadzenie siedmiu misji, które mają na celu ocalenie niesłusznie oskarżonych przed ścięciem głowy na gilotynie. Podczas rozgrywki, gracze będą zwoływać popleczników dla sprawy w miastach na terenach Anglii, Francji i Austrii, budować siatki połączeń pomiędzy miastami i realizować pojawiające się w danej rundzie cele misji. Celem samej gry jest uzbieranie możliwie największej liczby punktów, która zapewni nam pozycję najbardziej zaufanego doradcy Percy’ego Blkeney’a.

Za wydaniem gry stoi wydawictwo Eagle-Gryphon games, znane u nas głównie za sprawą ekskluzywnych wydań gier Vitala Lacerdy. W chwili gdy piszę te słowa, trwa zbiórka pieniędzy na wydanie gry poprzez Kickstarter. Poza jej nietypową tematyką, do tytułu przyciągnęły mnie grafiki Iana O’Toole, artysty, który w przeszłości tworzył szatę graficzną do Nemo’s War, Studium w Szkarłacie czy gier Lacerdy wydanych pod logo Eagle-Gryphon Games. Patrząc na grafiki koncepcyjne na BGG widać, że autor świetnie poradził sobie z połączeniem stylu artystycznego okresu w którym rozgrywa się akcja gry ze swoistą funkcjonalnością gry planszowej. Jeśli jeszcze nie zdecydowaliście, który projekt na Kickstarterze wesprzeć w lutym, zdecydowanie warto zainteresować się The Scarlet Pimpernel.

 

Crusaders: Thy Will Be Done

Nie byłbym sobą, gdybym na tej liście nie zawarł przynajmniej jednej gry z wątkiem historycznym. Crusaders to nowa pozycja od Tasty Minstrel Games, w której gracze wcielają się w zakony templariuszy, każdy o indywidualnych umiejętnościach, które w jakiś sposób będą wpływać na styl gry. Akcja Crusaders rozgrywać się będzie na mapie Europy podzielonej siatką heksów na poszczególne pola, na których gracze w trakcie swych wędrówek będą stawiali pola uprawne, budynki i twierdze, zwiększając  wpływy swych zakonów i eliminując wrogów. W grze zaintrygowała mnie mechanika rondla akcji po którym poruszamy się zgodnie z mechaniką klasycznej  mankali. Każdy gracz dysponuje własnym rondlem akcji, i będzie mógł go ulepszać w trakcie gry, tworząc unikalne kombinacje zazębiających się akcji. Poszerzając swoje wpływy na planszy, gracze będą też stawiali budynki, które zdejmuje się z osobistej planszetki gracza, odsłaniając akcje i bonusy, niczym w Terra Mystice / Projekcie Gaja. Jeśli jedno mogę powiedzieć o wydawcy, TMG, to na pewno wydają oni gry odznaczające się jakością wykonania i przyzwoitym poziomem złożoności, co pozwala sądzić, że także i w tym wypadku otrzymamy grę, która w sprytny sposób wykorzystuje różne, zazębiające się mechaniki oraz satysfakcjonującą rozgrywkę.

 

Founders of Gloomhaven

Carcassonne w świecie fantasy. No może nie do końca, ale podstawowe założenia gry są tu podobne. W Founders of Gloomhaven gracze używają kart akcji do umieszczania na mapie miasta budynków zapewniających zasoby, przetwarzając je następnie w bardziej zaawansowane dobra, których dostarczenie w odpowiednie miejsca na planszy zapewni nam punkty prestiżu. Do osiągnięcia celu niezbędne okaże się jednak współdziałanie z innymi graczami, bowiem każdy z uczestników rozgrywki wcieli się w jedną z fantastycznych ras zamieszkujących wszechświat gry, różniących się od siebie umiejętnościami czy możliwościami transportowania i magazynowania towarów. W grze zaintrygował mnie także mechanizm licytacji, za pomocą którego odkrywa się kolejne propozycje budowli oraz ich umiejscowienie na mapie, dzięki czemu w trakcie gry uczestnicy będą wspólnie kreować procesy planowania urbanistycznego. Właśnie to połączenie gry ekonomicznej z city buildingiem wraz z elementami tworzenia tras przywodzi na myśl grę Steam: Wyścig do Bogactwa, w której także budowało się trasy pomiędzy lokacjami, aby później przewozić pomiędzy nimi rozmaite towary. Tutaj poszerzono to o elementy zarządzania ręką kart, licytacją oraz worker placementem, co okraszone otoczką fantasy sprawia, że Founders of Gloomhaven mogą być jedną z ciekawszych pozycji tego gatunku na rynku w 2018 roku.

 

Edge of Darkness 

Dwa lata temu firma AEG (Znana m.in. z Thunderstone) wydała grę Mystic Vale, w której po raz pierwszy zastosowano innowacyjny system „Card Craftingu”. Pozwalał on nie tylko budować talię, ale także „budować” poszczególne karty w talii, dostosowując zdolności każdej z nich do strategii, którą chcieliśmy podążać.

Z informacji, jakie wydawca ujawnił podczas ubiegłorocznego GenConu wygląda na to, że system ten pierwotnie planowano wydać w formie innej gry – Edge of Darkness,  jednakże AEG uznało, że lżejsza gra lepiej wprowadzi ludzi w mechanikę tworzenia kart i dlatego stworzono Mystic Vale. Edge of Darkness rozbudowuje mechaniki swojej poprzedniczki, uzupełniając je dodatkowo o worker placement, wspólne budowanie talii i świetny motyw przewodni, nie wspominając o systemie zagrożenia, który stanowi oś gry. Edge of Darkness zdecydowanie będzie jedną z tych gier, obok których nie wolno przejść obojętnie.

 

The City of Kings

The City of Kings to kooperacyjna, taktyczna gra planszowa w której twoja postać ma za zadanie odkrywać niebezpieczny świat, handlować zasobami i walczyć z wrogami, jednocześnie odkrywając historię świata, któremu zagraża niebezpieczeństwo.

Ta gra, okrzyknięta przez użytkowników BGG jako „Diablo the board game” oferuje ogromny wachlarz możliwości w tworzeniu postaci, wrogów i otoczenia. Wydawca obiecuje ponad dziesięć milionów kombinacji, które mają zagwarantować unikalność rozgrywki. Niestety, premiera gry opóźniła się ze względu na uszkodzenie pudełek w transporcie, przez co konieczne okazało się ich przeprojektowanie, a premierę ostatecznie odwleczono na 2018 rok. City of Kings prezentuje się bardzo dobrze pod względem wizualnym, ale czy będzie na tyle rozbudowaną grą, aby zagrozić pozycji Gloomhaven ? Czas pokaże !

 

Sorcerer

to nowa gra od White Wizard Games (Epic Card Game, Star/Hero Realms), której akcja osadzona jest w czasach wiktoriańskich, a sama gra ma być czymś na pograniczu strategicznej karcianki i taktycznej gry bitewnej. Gracze wcielają się w niej rolę tytułowych Magów, którzy przyzywać będą monstra i potężne czary, starając się wykończyć przeciwnika, zanim sami pogrążą się w niebycie. Aby odróżnić ten tytuł od pozostałych gier konfrontacyjnych w portfolio tego wydawcy, należy zwrócić uwagę na unikalny system tworzenia talii, który składa się z trzech rodzajów kart pozwalający na ponad 64 kombinacje talii w grze podstawowej oraz unikalny sposób aktywacji. Gra wykorzystuje bowiem prosty system „energii”, której ilość jest ustalana losowo przez rzut kostką na początku każdej rundy. Wynik rzutu wyznacza jeden poziom dla obu graczy, co pozwala zachować równowagę w grze. Energia ta jest następnie wykorzystywana w fazie akcji do przyzywania stworów z ręki, zagrywania przedmiotów, które mogą poprawić cechy i umiejętności naszych kart lub rozpatrywania efektów bezpośrednich z kart czarów. Karty z kolei zagrywa się na jedno z trzech pól bitwy, na których ścierają się gracze.

Połączenie zwykłej mechaniki, takiej jak budowanie talii, elementów push-your-luck i rzutów kościami sprawia w połączeniu z bardzo ładną oprawą graficzną sprawia, że tytuł ten zaintrygował mnie od pierwszych dni kampanii na Kickstarterze i obecnie wyczekuję go ze zniecierpliwieniem.

 

Warhammer 40,000: Heroes of Black Reach

Wojna, jaką znamy z systemu bitewnego w grze Heroes of Normandie wykroczyła poza normandzkie pastwiska i przenosi nas do gwiazd we wszechświecie Warhammera 40 000. Fabuła gry umiejscawia nas na tytułowej planecie Black Reach, obecnie opanowanej przez hordy orków, siejących tam spustoszenie. Gracze, opowiadając się po jednej ze stron – bandy okrów lub wyszkolonych Ultramarines, stoczą ze sobą bój o panowanie nad planetą.

Heroes of Black Reach, wykorzystując system bitewny HoN dla wielu może się stać idealną okazją do wejścia w świat bitewniaka WH40k, na którym jest oparta fabuła gry i choć na pewno go nie zastąpi, dla wielu stanie się bardziej przystępną ekonomicznie alternatywą.

 

Stellar Horizon 

O Stellar Horizon dowiedziałem się przypadkiem, przeglądając stronę Compass Games i długo nie mogłem wyjść z podziwu, że wydawnictwo to, znane z doskonałych gier wojennych postanowiło poszerzyć swoje portfolio o grę 4x, której akcja osadzona jest w kosmosie. Czytając opis fabuły i mechanik gry, nie mogłem tym bardziej wyjść z podziwu nad rozmachem gry. Oto bowiem, wydawca zaserwował nam połączenie Sapce Empires z High Frontier, gdzie czas rozgrywki w pełnej wersji kampanii szacowany jest na – bagatela – 20 godzin !

Stellar Horizon opowiada historię podboju układu słonecznego, który będzie miał miejsce na przestrzeni następnych 151 lat, poczynając od wczesnych etapów eksploracji w 2030 roku po kolonizację odległych rubieży układu słonecznego w 2169 roku. Ruch w grze odbywać się będzie pomiędzy orbitami planet oraz z wykorzystaniem punktów Lagrange’a, podobnie jak ma to miejsce w High Frontier. Gracze konstruowali będą statki w oparciu o 50 różnych komponentów, z których będą mogli stworzyć szereg pojazdów kosmicznych o różnym zastosowaniu – od najprostszych sond, które pozwolą rozwinąć wiedzę o tym, na co można będzie natknąć się w głębokiej przestrzeni układu słonecznego, po statki transportujące ludzi i sprzęt do kolonizacji oraz jednostki militarne, które strzec będą interesów korporacji, do których należeć będzie przyszłość eksploracji kosmosu.

 

Siege of the Citadel

Reedycja klasycznej gry z 1993 roku. Jej autor, Richard Borg wespół  z Ericem Langiem i Kevinem Wilsonem przywrócili świetność tej popularnej niegdyś grze planszowej. Dla osób, które nie kojarzą tego uniwersum, Mutant Chronicles to wywodzący się ze Szwecji system RPG, którego okres świetności przypadał na wczesne lata 90-te. W tamtym okresie, system ten był na równi popularny z Warhammerem 40 000, a poza podręcznikami do RPG-a czy grą figurkową, ogromną popularnością cieszyły się także karcianki Doom Trooper i Dark Eden, osadzone w tym samym uniwersum. Dziesięć lat temu reaktywacji systemu podjęło się samo Fantasy Flight Games, wypuszczając Mutant Chronicles Miniatures Game, lecz niestety system został zamknięty po niespełna roku ze względu na niską sprzedaż.

Fani, pośród których znajduję się także ja, pamiętali jednak rewelacyjną planszówkę, której akcja toczyła się w tytułowej Cytadeli. Gracze, reprezentujący Ziemskie korporacje wysyłali do Cytadeli swych żołnierzy, którzy mieli na celu powstrzymanie sił mrocznego Alakhaia, przywódcę Mrocznego Legionu, którego celem było zagarnięcie władzy w układzie słonecznym. Siege of the Citadel było dla fanów Mutant Chronicles tym, czym Space Hulk dla miłośników uniwersum Warhammera, a podjęta obecnie próba reaktywacji gry z pomocą Erica Langa oraz Kevina Wilsona sprawia, że na tytuł ten czekam z ogromnym zniecierpliwieniem.

 

Monolith Arena

Nowa gra Michała Oracza, wzorowana na jego największym hicie – Neuroshimie Hex. Na chwilę obecną niestety wiadomo niewiele na temat samej gry. To co wiadomo, to że będzie to gra w klimatach fantasy, której akcja rozgrywać się będzie na tytułowej arenie, na której bazę gracza stanowi składający się z kilku elementów monolit. Kiedy przeciwnik zada obrażenia naszemu monolitowi, zdejmiemy jego wierzchnią warstwę, odsłaniając znajdujący się poniżej segment, zdobywając jego specjalną zdolność. Atakowanie wzmocni więc naszego przeciwnika i może stanowić część jego strategii na wygraną. Liczyłem na to, że uda się dowiedzieć więcej o grze podczas zamkniętej konferencji dla prasy na Portalkonie, który odbył się w ubiegły weekend w Gliwicach. Niestety, Ignacy nie chciał zdradzić zbyt wielu szczegółów poza informacją, że premiera planowana jest dopiero w okolicach tegorocznych targów GenCon. Pozostaje więc tylko czekać na kolejne przecieki i informacje prasowe.

 

John Company

Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska w trakcie swej trwającej 250 lat historii stała się jedną z najbardziej wpływowych organizacji komercyjnych i politycznych na świecie, doprowadzając Imperium Brytyjskie do globalnej dominacji i kształtując los niektórych narodów świata. Historia Kompanii pełna jest jednak ciągłych wewnętrznych starć pomiędzy wieloma rodzinami, które na przestrzeni lat starały się wywierać wpływy i pozyskać dla siebie jak najwięcej władzy w tej potężnej organizacji.

John Company próbuje opowiedzieć historię brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej w sposób, jakiego nie podjęła się jak dotąd żadna inna gra. Tak naprawdę, tematyka ta rzadko była podejmowana w grach planszowych, a już w szczególności nie z perspektywy wewnętrznej, gdzie gracze konkurowali ze sobą, walcząc o pozycję, władzę i prestiż wewnątrz samej Kompanii. Sprawiło to, że gra pobudziła moją ciekawość nie tylko ze względu na zainteresowania historyczne związane z okresem imperializmu brytyjskiego, co fakt iż reklamowana jest jako połączenie Greed Incorporated z Republic of Rome, jednocześnie będąc pozycją uniwersalną ze względu na liczne scenariusze oraz tryb kampanii, które pozwolą na dostosowanie ciężaru i długości rozgrywki do własnych upodobań lub możliwości grupy. Wszystko to sprawia, że John Company zapowiada się na jedną z bardziej przystępnych dla gracza tytułów od Sierra Madre Games (znanej z seii Pax, BIOS czy gier tj. High Frontier).

 

Escape Plan

Każda z dotychczasowych gier Vitala Lacerdy spotykała się z ogromnym uznaniem graczy. Ten pochodzący z Portugalii projektant dotychczas serował nam w dużej mierze ciężkie gry euro, których tematyka na ogół świetnie łączyła się z wieloma mechanikami zawartymi w każdej z jego gier. Niezależnie od tego czy walczyliśmy z globalnym ociepleniem, produkowaliśmy samochody czy wina, handlowali dziełami sztuki czy próbowali odbudować zrujnowane miasto, każda z dotychczasowych gier tego autora zapewniała wyzwanie intelektualne na wysokim poziomie, które kompensowane było pięknem wykonania komponentów, głównie za sprawą utalentowanego artysty, Iana O’Toole, który także i tym razem będzie odpowiadał za szatę graficzną.

Escape Plan zapowiada się równie ciekawie. Ze wstępnych opisów można wyczytać, iż będzie to gra z modułową mapą, co jest niejako nowością u Lacerdy. W grze wcielimy się w role rabusiów, którzy po udanym napadzie zainwestowali część pieniędzy w lokale rozproszone po całym mieście, na terenie którego rozgrywać się będzie akcja gry. Jednakże, stróże prawa nie próżnują i wkrótce rozpocznie się desperacki wyścig o to, aby uniknąć ręki sprawiedliwości i zbiec z miasta, jednocześnie grabiąc po drodze ile się da. W trakcie rozgrywki gracze będą starali się spowolnić pościg, wykorzystując uliczne gangi oraz elementy świata przestępczego, starając się odwrócić od siebie uwagę organów ścigania. Co z tego wyjdzie dowiemy się pewnie pod koniec roku, ale jestem pewien, że wyzwanie jakim jest połączenie siedmiu różnych mechanik i stworzenie z nich dobrej gry komu jak komu, ale Vitalowi Lacerdzie powinno się udać.

 

Nemesis

Nemesis to survivalowa gra science-fiction dla 1-5 osób, której akcja przenosi nas na pokład statku kosmicznego, którego załoga zostaje wybudzona ze stanu hibernacji w wyniku krytycznej awarii systemu.  Statek nie może kontynuować rejsu, a celem załogi jest znalezienie przyczyny i naprawienie sytuacji, aby móc bezpiecznie wrócić na Ziemię. Nie wiedzą jednak, że na statku czyha na nich prawdziwy koszmar, który pochłonie ich jednego po drugim.

Nie sposób nie zauważyć w Nemesis podobieństw do jednego z najlepszych horrorów w historii kinematografii – Obcego: 8 pasażera Nostromo. Ta gra planszowa, której kolejne poziomy wsparcia na Kickstarterze odblokowują się w rekordowym tempie, czerpie całymi garściami z dzieła Ridleya Scotta, a także z mrocznego horroru Coś Johna Carpentera, przeplatając motywy tych filmów w mistrzowskim stylu. Jednocześnie wprowadza wiele nowych elementów do rozgrywki, czyniąc z każdej kolejnej partii unikalne doświadczenie za pomocą m.in. zmieniającego się układu pomieszczeń czy indywidualnych celów dla każdego uczestnika rozgrywki. Nigdy nie będziemy pewni komu możemy zaufać, a kto może okazać się zdrajcą i pogrąży oraz załogę albo co gorsza – zakażony przez obcych przeobrazi się w coś, czego nie chcielibyśmy spotkań w zimnej, mrocznej otchłani kosmosu…

Mroczny klimat gry oraz ciekawe połączenie wątków fabularnych i mechanik, którego próżno by szukać w innych grach sprawiły, że Nemesis jest jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie tytułów w nadchodzącym roku. Niestety, jak dotąd nie miałem okazji zagrać w prototyp gry, ale wydane przez Awaken Realms Lords of Hellas udowodniło, że proste rozwiązania stanowią dobry przepis na udaną rozgrywkę. Trzymam więc kciuki za to, że i w przypadku Nemesis będzie to sprawdzona recepta, choć będzie to o wiele bardziej złożona gra, a tym samym powinna sprawić większą satysfakcję z rozgrywki.

 

Twilight Imperium LCG

Fanów Twilight Imperium nie brakuje, a za sprawą zbliżającej się dużymi krokami polskiej edycji tej legendarnej gry, będzie ich pewnie jeszcze więcej. Dziwi więc fakt, że jak dotąd nigdzie w polskim Internecie nie pojawiły się wzmianki o ewentualnych kolejnych grach z tego uniwersum. Niemniej jednak, kilka miesięcy temu w swym wywiadzie dla Tabletop Gaming, Christian Petersen, autor uniwersum Odległych Słońc potwierdził, że FFG skupia się obecnie na rozszerzeniu franczyzy o nowe tytuły, w tym karcianą grę LCG, podobną w swych założeniach do Horroru w Arkham czy Legendy Pięciu Kręgów. Dokładny kierunek, forma ani ilość gier nie są jeszcze znane, ale jeśli jedno można powiedzieć o FFG, to na pewno jest to wydawnictwo, w którym nie rzuca się słów na wiatr i nawet tak ogólne stwierdzenia, padające w trakcie wywiadu niosą za sobą obietnicę nowych gier, które prędzej czy później na pewno pojawią się na rynku, ciesząc dotychczasowych fanów i zyskując nowych. Z tego powodu spodziewam się że w okolicach tegorocznych targów GenCon powinna mieć premierę nowa gra w uniwersum TI, i będzie to najprawdopodobniej karciana gra LCG. Na ile rokowanie to będzie trafne pokaże czas 😉

 


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.

  • Marcin Dudziak

    Bardzo ciekawe zestawienie. Większość tytułów nawet nie obiła mi się o uszy a wyglądają bardzo ciekawie mechanicznie i bardzo ładnie wizualnie. Muszę je dokładniej przeanalizować. Dzięki!