Planszówki w Spodku – relacja z imprezy

W dniach 22-23 września miało w Polsce miejsce prawdziwe planszówkowe zatrzęsienie! Odbyły się bowiem nie dwie, ani nawet nie trzy, ale aż cztery duże imprezy poświęcone grom planszowym! Na północy, w Koszalinie można było zagrać podczas Planszówek nad Morzem. W centralnej części kraju grano w gry podczas Planszostrady – V Kępińskiego Festiwalu Gier Planszowych w Kępnie oraz na Łódzkim Porcie Gier w Łodzi. Na południu z kolei, w Katowicach odbyła się impreza Planszówki w Spodku, która pomimo swego debiutu stała się najliczniej odwiedzoną w tym roku imprezą planszówkową w południowej części kraju! Ile dokładnie osób odwiedziło katowicki Spodek by zagrać wspólnie w planszówki? O tym dowiecie się z dalszej części artykułu! Czytaj więcej

Coimbra – wrażenia po pierwszej rozgrywce

Już we wrześniu na rynku ukaże się Coimbra – nowa gra autorów Marco Polo oraz Lorenzo il Magnifico. Za jej polską edycją stoi wydawnictwo Rebel, które niedawno zaprezentowało grę na przedpremierowym pokazie w katowickim Ludiversum. Udało mi się wziąć udział w tamtej rozgrywce i w niniejszym tekście chciałbym podzielić się wrażeniami z rozgrywki. Jakie wrażenie zrobiła na mnie Coimbra? Czy warto odkładać ciężko zarobione pieniądze w oczekiwaniu na premierę? Zapraszam do dalszej lektury! Czytaj więcej

Unearth – recenzja

Czy grę o tematyce post apokaliptycznej można przedstawić w sposób „przyjazny rodzinie”? Czy da się przy tym sprawić, że będzie można w nią zagrać zarówno ze swoim kilkuletnim dzieckiem jak i osobą dorosłą, nie przytłaczając mrokiem i melancholią tematyki tego pierwszego oraz zapewniając odpowiednie wrażenia, aby utrzymać uwagę i zachęcić do rozgrywki tego drugiego? Czytaj więcej

Please stand by… – recenzja Fallout

Cywilizacja dobiegła końca w dużej mierze tak, jak się tego spodziewaliśmy: zbyt wielu ludzi, a za mało przestrzeni i surowców naturalnych sprawiło, że ludzkość powróciła do metod, które znała od kiedy nasi przodkowie po raz pierwszy odkryli śmiercionośną siłę kamienia i kości – pierwszych narzędzi zagłady. A wszystko to ponieważ wojna, wojna nigdy się nie zmienia… Czytaj więcej

Gra o Tort

Lubicie piec ciasta? Jak znam życie, większość powie – piec, to nie, ale jeść – owszem. Wiadomo – za dużo z tym roboty, brudzenia się w kuchni i innych zniechęcających powodów. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę robienie tortu w grze planszowej, tutaj sprawa ma się całkiem inaczej – narobić się nie trzeba, pomyśleć można, a przy okazji człowiek nieźle się pobawi. A przynajmniej tak to się apetycznie zapowiadało… Czytaj więcej

Battle for Rokugan – recenzja

Bitwa o Rokugan to dosyć prosta w swych założeniach gra z jeszcze prostszą mechaniką. Nie znajdziemy w niej kilkudziesięciu przepięknie odlanych, dużych figurek czy innych elementów, które stanowią nieodzowny element (a niejednokrotnie tylko ozdobnik) wielu innych współczesnych gier. Niemniej jednak, jej zasady da się wyjaśnić w kilka minut, a do rozgrywki możemy zasiąść z każdym, niezależnie od tego czy jest początkującym graczem czy zaprawionym w bojach strategiem i stoczyć zapadające w pamięć bitwy klanów o panowanie nad wzorowaną na feudalnej Japonii krainą. Czy z pomocą minimalistycznych komponentów i prostych zasad wydawnictwo Fantasy Flight Games jest w stanie rzucić wyzwanie konkurencyjnemu Rising Sun, któremu przyświeca cały blichtr Kickstarter’owego splendoru, aby powalczyć o miejsce na naszych stołach jak równy z równym? Czytaj więcej

Gra pomyłek… a może nie?

„Gra Pomyłek” to pozycja niepozorna – ot, niewielkie pudełeczko, na okładce dość nijaka grafika. Jednak w środku kryją się 54 karty, które mogą zająć imprezowiczów na cały wieczór. Sprawdzą nie tylko wiedzę każdego z nich, ale przetestują również, jak szybko potrafią oni wymyślać… kłamstwa. Czytaj więcej

Burgle Bros. – Włam na miarę Ocean’s Eleven!

Pierwsze wrażenie zawsze ma duży wpływ na opinię. Gdyby kierować się tylko nim, Burgle Bros. z miejsca trafiłoby na listę moich ulubionych tytułów. Choć małe i intrygujące pudełko świetnie przyciąga wzrok, moją uwagę przykuło zupełnie coś innego – okładka gry przywodząca na myśl film Ocean’s Eleven, w którym to Frank Sinatra, Dean Martin, Sammy Davis Jr. i ich koledzy wcielili się we włamywaczy dokonujących wielkiego skoku na kasyna w Las Vegas. Ta okładka przypomniała mi również o niecodziennej historii powstania scenariusza, gdyż napisał go pracownik stacji benzynowej i wręczył go Sinatrze podczas tankowania jego samochodu. Scenariusz okazał się świetny i ponadczasowy o czym niech świadczy fakt, iż na jego motywach czterdzieści lat później nakręcono głośny remake. Nie wiem, czy historia powstania tej gry jest równie niesamowita, lecz sam pomysł na pewno jest nietypowy, a jego wykonanie stylem nawiązuje do tamtej produkcji. Jednakże czy bohater dzisiejszej recenzji okaże się równie dobry, jak ów film sprzed niemal sześćdziesięciu lat? Czytaj więcej