Wpisy

Z wizytą w San Juan – recenzja gry karcianej Puerto Rico

W świecie gier planszowych normalną rzeczą jest, że popularne gry doczekują się reedycji, a czasem (zapożyczając termin z seriali telewizyjnych) swoich spin-offow. W ten sposób na przestrzeni lat doczekaliśmy się wielu gier karcianych a także kościanych, będących przełożeniem swych planszowych pierwowzorów. Nie inaczej sytuacja ma się z popularnym wśród graczy Puerto Rico, które zaledwie kilka lat po swej premierze doczekało się karcianej wersji – San Juan – obecnie wydanej u nas pod nazwą Puerto Rico gra karciana przez wydawnictwo Lacerta. Ale czy ponowna wizyta na Karaibach przywoła miłe wspomnienia, czy raczej będzie to odgrzewane Asopao? Dowiecie się tego z dalszej lektury recenzji. Zapraszam! Czytaj więcej

„A jezioro damy tutaj…” – recenzja gry Projekt: Miasteczko

Nazwę Sim City kojarzy zapewne większość graczy komputerowych. To gra ekonomiczna o budowaniu miasta, której różne edycje towarzyszą graczom od blisko 30 lat. Podobne gry występują także w świecie gier planszowych, aczkolwiek jeśli zapytamy przeciętnego gracza o City Building, wymieni on raczej tytuły tj. Suburbia, Alhambra czy Quadropolis. W grach planszowych, bowiem, pośród tytułów poświęconych budowaniu różnego rodzaju metropolii przeważały dotąd gry o mechanice układania płytek (tile laying). Tymczasem, za sprawą wydawnictwa Trefl Joker Line na rynku pojawiła się sprytna gra karciana, która dosłownie wywróci ten gatunek gier do góry nogami!
Czytaj więcej

Gra pomyłek… a może nie?

„Gra Pomyłek” to pozycja niepozorna – ot, niewielkie pudełeczko, na okładce dość nijaka grafika. Jednak w środku kryją się 54 karty, które mogą zająć imprezowiczów na cały wieczór. Sprawdzą nie tylko wiedzę każdego z nich, ale przetestują również, jak szybko potrafią oni wymyślać… kłamstwa. Czytaj więcej

Gdy Pana nie ma w domu… – recenzja gry Łupieżcy: Rigor Mortis

Mroczny Władca, Rigor Mortis opuścił swą wieżę wraz z zastępem wiernych sług, aby wypełnić misję w krainie Kragmortha. Przed chciwymi kotami, które dotąd zamieszkiwały mroczne zakamarki siedliska Mortisa pojawiła się więc bezprecedensowa szansa na szybkie wzbogacenie się w postaci z pozoru niczym niechronionego skarbca Arcymistrza Zła. Nie potrzeba im więc wysyłać zaproszenia – w mig ruszają plądrować skarbiec. Tylko jak wiele złota uda im się wynieść, nim jego kościsty właściciel powróci ze swej misji lub zostanie z niej przywołany alarmem uruchomionym przez niczego niepodejrzewającego szabrownika? Czytaj więcej

Trefle – recenzja

Okres lata to dla mnie czas, w którym rzadziej dokonuję podbojów kosmosu czy wypadów do pobliskich lochów, aby ukrócić występki grasujących tam złoczyńców. Niedobór stałej ekipy graczy, a także własne plany związane z wyjazdami wakacyjnymi sprawiają, że częściej sięgam po małe, podręczne gry o prostych zasadach, które można zabrać ze sobą dosłownie wszędzie i zachęcić do gry niemal każdą napotkaną osobę. Do tej kategorii zdecydowanie zaliczają się Trefle – nowa gra w linii wydawniczej Trefl Joker Line wydawnictwa Fabryka Kart Trefl-Kraków Sp. z o.o.  

Czytaj więcej

Gra towarzyska Kieszonkowy Bystrzak – zabawa nie tylko dla dzieci!

Na pierwszy rzut oka „Kieszonkowy Bystrzak” może u planszówkowych wyjadaczy wzbudzić uśmiech politowania – małe pudełeczko, na okładce głowa postaci jak z kreskówki dla młodszych, a w komiksowym dymku nazwa gry. Jednak gdy taki wyjadacz zostanie poproszony o podanie warzywa na literę „H”, mina może mu zrzednąć. A im więcej pytań, tym człowiek jest coraz mniej pewien swojej inteligencji. Czytaj więcej

Recenzja gry Fantasy Defense oraz ogłoszenie wyników konkursu Rzutem do Mety

W ostatnich latach jednym z najczęściej ogrywanych przeze mnie rodzajów gier stały się gry karciane. Wysunęły się na prowadzenie głównie dzięki ogromnemu bogactwu tematyki (fantasy, sci-fi, historyczne), a także za sprawą ogromnego potencjału do przeżycia rozmaitych i często kompletnie różniących się od siebie historii z każdą kolejną rozgrywką, co jest możliwe dzięki różnorodności jaką zapewniają na ogół spore bazy kart dostępnych w podstawkach i dodatkach do gier karcianych. W szczególności, moją uwagę przyciągają kompaktowe gry, które nadają się do rozgrywek dla jednego gracza oraz takie, które jesteśmy w stanie rozłożyć i rozegrać w trakcie przerwy obiadowej w pracy. Kilka miesięcy temu zostałem poproszony przez wydawnictwo Sweet Lemon Publishing o zrecenzowanie gry Fantasy Defense, która na pozór spełniała powyższe kryteria. Czy po tak niewielkiej grze, zawierającej raptem kilkadziesiąt kart upchanych w niewielkich rozmiarów pudełku można się spodziewać wciągającego gameplayu, emocjonującej rozgrywki i interesującej fabuły? Czytaj więcej

Gwiezdny Fluxx – recenzja zwariowanej karcianki od Black Monk Games

Kto z nas za młodu nie oglądał kosmicznych przygód, w których szlachetni ziemianie walczyli ze zbuntowanymi robotami, napotykali obce formy życia czy też nękały ich śmiertelnie groźne awarie statku kosmicznego? W takie właśnie klimaty uderza Gwiezdny Fluxx – dynamiczna gra karciana. Tempo akcji jest mordercze, a reguły… cały czas ewoluują! Czytaj więcej

Mage Wars Academy – recenzja

W 2012 roku na rynku pojawiła się gra, która łączyła elementy konfrontacyjnej karcianki Magic the Gathering z bitewnymi grami figurkowymi, obywając się przy tym bez samych figurek oraz znajdując sposób na sprytną eliminację losowego dociągu kart z talii. Tą grą była Mage Wars – karciano-planszowa hybryda, w której dwóch magów ścierało się na arenie, przywołując magiczne bestie i rzucając śmiercionośne czary, a jej znakiem rozpoznawczym były klimatyczne księgi zaklęć zastępujące klasyczne talie kart. W dzisiejszej recenzji przyglądam się jej młodszej siostrze, Mage Wars Academy – grze zaprojektowanej z myślą o szybkich, 30-to minutowych starciach na ćwiczebnej arenie akademii, w której młodzi adepci sztuk magicznych aspirujący do miana magów szkolą się, by uzyskać upragniony tytuł pozwalający im stanąć w szranki na znanej arenie w Westlock… Jakie wrażenia zapewni więc gra zaprojektowana z myślą o przybliżeniu marki Mage Wars początkującym graczom? Czy bardziej zaawansowani gracze będą mieli tu czego szukać? Czytaj więcej

Wirus – recenzja

Wirusy występują naturalnie w przyrodzie, ale od czasu pojawienia się zorganizowanej nauki mogą także powstawać w laboratoriach – najczęściej medycznych lub wojskowych. Czasem też uda się je wyhodować jakiejś organizacji terrorystycznej. Do której z tych kategorii zalicza się szpital w Leśnej Dziurze? Tego nie podano. Można więc podejrzewać, że chodzi o tajne laboratorium działające pod przykrywką odstraszającej odległymi terminami wizyt placówki NFZ. Jakkolwiek by nie było, pewnego dnia pracujący tam stażyści odkrywają, że pojemniki z próbkami śmiertelnie groźnych wirusów są puste. Co to oznacza…? Ano tyle, że należy stawić czoła epidemii. Komu się to uda, zyska uznanie i granty. Przegrany trafi natomiast w ręce odpowiednich służb. Jakich? To również ściśle tajne. Czytaj więcej