Dochodzenie: Detektywi kontra seryjny zabójca – recenzja

Wyobraźcie sobie ciemne zakątki szemranego miasta, gdzie ludzie już od dawna zapomnieli czym jest prawo i jak się go przestrzega. Od dawna jesteście na tropie seryjnego mordercy, znacie jego „dzieła”, ponieważ za każdym razem pozostawia po sobie te same poszlaki w postaci krwawych obrażeń ofiar. Jako detektywi wciąż pozostajecie o krok za nim, gdyż nieustannie udaje mu się was przechytrzyć. Tym razem jest inaczej, tym razem morderczy szaleniec zapomniał po swojej robocie dobrze posprzątać, a może to nie on odpowiada za tak nieudolne poczynania? Może zlecił to zadanie wspólnikowi, który nie potrafił z tak dokładną precyzją jak jego mistrz zakryć śladów. Albo specjalnie bawi się z detektywami, aby ich zmylić? Wszystko jest możliwe, jednak znalazł się ktoś kto wszystko cichutko obserwował i doniósł policji, jednak jego tożsamość nie może zostać ujawniona dla zachowania bezpieczeństwa. Mimo ochrony funkcjonariuszy ten szaleniec i tak może znaleźć drogę, aby się zrewanżować i raz na zawsze uciszyć tego, kto wie za dużo…

Brzmi klimatycznie, prawda? Cóż w instrukcji również znajdziecie klimatyczne wprowadzenie, ale muszę was zaskoczyć, bowiem ta wersja gry w „kryminalnych” klimatach zupełnie się różni od takich tytułów jak „Kroniki Zbrodni”, czy „Detektyw”. Wymienione pozycje szturmem weszły na półki sklepowe w ostatnim kwartale ubiegłego roku i w bardzo krótkim czasie zyskały dużą popularność. Jednak to, co je łączy to temat, ponieważ każda z nich stanowi zupełnie inny tytuł bazujący na różnych mechanikach. W „Kronikach Zbrodni” wykorzystujemy aplikację, za pomocą której odczytujemy QR-kody z kart, w „Detektywie” posługujemy się specjalnie dedykowaną stroną internetową, natomiast w „Dochodzeniu”… wystarczy, że zbierze się duża ekipa zgranych znajomych, która nie boi się storytellingowych tytułów. Zapraszam was na kryminalną przygodę w imprezowym wydaniu.

„Dochodzenie” jest grą przeznaczoną dla od czterech do dwunastu graczy, w której wcielicie się w postacie detektywów. Waszym zadaniem jest wytropienie seryjnego mordercy i wskazanie Metody Zbrodni oraz Dowodu Koronnego. Tylko w ten sposób możecie raz na zawsze zamknąć za kratkami morderczego szaleńca. Sama zabawa nie będzie trwała długo, ponieważ zajmie wam od dziesięciu do trzydziestu minut.

 

Komponenty i wykonanie

Do narzędzi, którymi będziecie się posługiwać w trakcie śledztwa należą: dwanaście Kart Postaci, dwieście Kart Tropów, dziewięćdziesiąt Kart Metod, trzydzieści dwa Kafle Poszlak, wśród nich znajduje się sześć Kafli Wydarzeń, jedenaście Żetonów Odznak oraz sześć drewnianych znaczników pocisków. Nie wszystkie komponenty gry prezentują się jednak najlepiej. Najbardziej solidnie zostały wykonane kafle, już na pierwszy rzut oka widać, że zrobiono je z grubej tektury, tak samo jak odznaki, dzięki temu wytrzymają długie godziny grania. Oprócz nich na uwagę zasługują również znaczniki, które zostały wykonane z drewna, co również gwarantuje moim zdaniem lepszą jakość. Osobiście bardziej preferuję komponenty drewniane niż plastikowe, stąd ta uwaga. Niestety tego samego nie można powiedzieć na temat kart, ponieważ te są cienkie i łatwo je wygiąć. Na szczęście ich przeznaczenie w grze różni się od klasycznego, tak więc gracze nie będą trzymać kart na ręku, a jedynie wyłożone przed sobą. W ten sposób ich stan nie powinien się z czasem rozegranych partii pogorszyć, dlatego zainwestowanie w koszulki nie jest konieczne. Niemniej jednak, lubię, kiedy wszystkie komponenty są wykonane z jak najwyższą starannością i dbałością o szczegóły. Kolejny element stanowi wypraska, która jest za duża. Dlatego śmiało gra mogłaby się zmieścić w znacznie mniejszym pudełku. O ile kafle w trakcie przewożenia gry będą wciąż znajdowały się na swoim miejscu, o tyle karty rozsypią się po całym opakowaniu, powodując bałagan oraz marnując nasz czas na przygotowanie gry. W tym celu proponuję zainwestować w woreczki strunowe, ponieważ wydawca przewidział tylko jedną sztukę na drewniane znaczniki oraz odznaki.

 

Postacie

Liczba graczy determinuje jakie postacie wezmą udział w rozgrywce. W przypadku czterech lub pięciu graczy są to: Technik Śledczy, Morderca oraz Detektywi. Jeśli przy stole zasiądzie sześć osób i więcej wtedy można zagrać wszystkimi dostępnymi postaciami, czyli Technikiem Śledczym, Mordercą, Wspólnikiem, Świadkiem oraz Detektywami.

Każda z wyżej wymienionych bohaterów ma do wykonania pewne zadania oraz w inny sposób dąży do wygranej:

  • Technik Śledczy odgrywa rolę mistrza gry. Oznacza to, że jako jedyny zna rozwiązanie morderstwa oraz kto jest za nie odpowiedzialny. Jego zadaniem jest nakierowanie Detektywów w taki sposób, aby wskazać im wyniki śledztwa. W momencie, kiedy Detektywom uda się rozszyfrować wskazówki Technika, wygrywa on wraz z nimi.
  • Morderca wskazuje jedną Kartę Tropu symbolizującą Dowód Koronny oraz jedną Kartę Metody Zbrodni, o której wie tylko Technik Śledczy. W trakcie rozgrywki musi manipulować zeznaniami Detektywów, aby ich zmylić i sam narzucać swoje przypuszczenia, w taki sposób, żeby zrzucić winę na kogoś innego. Idealna rola dla mistrzów blefu. Należy pamiętać, że nawet w momencie, kiedy tożsamość mordercy zostanie ujawniona gra się nie kończy. Warunkiem jest prawidłowe wskazanie Dowodu Koronnego oraz Metody Zbrodni.
  • W tej grze Morderca może nie działać sam, tylko skorzystać z pomocy Wspólnika. Jest on postacią opcjonalną w wariancie rozgrywek od sześciu graczy, co oznacza, że nie musi brać udziału. Rolą Wspólnika jest pomoc w zmyleniu Detektywów, ponieważ on również zna rozwiązanie śledztwa, dlatego wygrywa tylko wtedy, kiedy Mordercy uda się uniknąć więzienia.
  • Świadek jest bardzo niebezpieczną postacią, często przesądzającą o losach Mordercy. Można ją wprowadzić do rozgrywki tylko w momencie, kiedy decydujemy się również na Wspólnika. Świadek jako jedyny widział sprawców całego zdarzenia, jednak nie wie dokładnie, który z nich jest kim oraz nie zna rozwiązania śledztwa. Jego słowa w trakcie zabawy muszą być wyważone, ponieważ swoją tożsamość musi chować przed Mordercą, gdyż na końcu gry może dojść do nieoczekiwanego Zwrotu Akcji. W momencie jak Detektywi wytypują odpowiedni Dowód oraz Metodę, droga ucieczki dla Mordercy nie jest jeszcze zablokowana, ponieważ w akcie zemsty może wskazać osobę, która jego zdaniem wie za dużo. Jeśli uda mu się wskazać Świadka, dowody okazują się być niewystarczające i Morderca wraz ze Wspólnikiem wygrywają, jeśli wytypuje błędnie – przegrywają. Świadek wygrywa wraz z Detektywami i Technikiem.
  • Detektywi podążają za wskazówkami Technika, jeśli któryś z nich bezbłędnie wybierze Dowód Koronny oraz Metodę Zbrodni – wygrywają.

 

Przygotowanie gry

W przypadku tego tytułu chodzi bardziej o przygotowanie Miejsca Zbrodni. Na początek zaczynamy od rozdania wszystkim graczom po cztery karty Tropów i tyle samo Metod. Detektywi rozkładają je przed sobą, w kierunku innych, tak aby każdy miał swobodny dostęp do ich treści. Teraz mamy chwilę czasu, żeby zapoznać się z kartami każdego gracza z osobna. Następnie przechodzimy do przetasowania tożsamości i rozdania ich. Nadmiarowe karty odkładamy do pudełka, nie będą brały udziału w dalszej zabawie. Przyszedł czas na poznanie naszych ‘alter ego’.  Chyba nie muszę przypominać, że robimy to tajnie przed innymi graczami? Jedyną osobą, która się w tym momencie ujawnia jest Technik Śledczy. Odkłada swoje karty Tropów i Metod i od tej chwili jego ‘narzędziem pracy’ będą Kafle Poszlak. Na koniec rozdajemy Żetony Odznak, symbolizują one próbę rozwiązania śledztwa, są jednorazowego użytku. Detektyw ma tylko jedną próbę, aby udzielić poprawnej odpowiedzi, co oczywiście nie dyskwalifikuje go z dalszej rozgrywki w momencie błędnego wskazania kart. Tak przygotowani możemy rozpocząć dochodzenie!

 

Rozgrywka

Rozgrywka składa się z dwóch faz: Zbrodni oraz Dochodzenia. Pierwsza część bardzo przypomina zabawę w „Mafię” bądź „Wilkołaki” od Lacerty. Mistrz gry po kolei wydaje komendy wszystkim Detektywom. Na początku gracze zamykają oczy, następnie ‘budzi się’ Morderca wraz ze Wspólnikiem i wskazuje Dowód Koronny i Metodę Zbrodni. Po tym jak zamkną oczy, Mistrz gry wywołuje Świadka i pokazuje mu sprawców zbrodni. Świadek również zamyka oczy. Teraz budzą się wszyscy i muszą stawić czoła szalonemu zabójcy.

Robią to w fazie Dochodzenia, które będzie trwało trzy rundy. Najważniejszą rolę odgrywa Technik, który rozkłada przed graczami sześć kafli, wśród nich musi się znajdować jedna z napisem Przyczyna Śmierci (różowy kolor) oraz jedna z napisem Miejsce Zbrodni (zielony kolor), pozostałe cztery (pomarańczowy kolor) wykłada losowo. Teraz, przy użyciu drewnianych pocisków Mistrz Gry stara się nakierować graczy na rozwiązanie śledztwa. Detektywi wraz z umiejscowieniem pierwszego znacznika na kafelku rozpoczynają dyskusję i analizę. Kiedy ostatni pocisk znajdzie się na ostatnim kafelku Technik prosi każdego z osobna o zaprezentowanie swojej teorii, jak mogła wyglądać zbrodnia. Dla Mistrza Gry jest to bardzo ważny feedback, ponieważ, dzięki tym wiadomościom będzie w stanie lepiej pokierować dochodzeniem w dalszych rundach, które są prowadzone tak samo, z jedną małą zmianą. Za każdym razem Technik usuwa jeden z pomarańczowych Kafli Poszlak i zastępuje go kolejnym losowym, zaznaczając drewnianym pociskiem nową okoliczność zbrodni. Jeśli w trakcie tych trzech rund graczom uda się rozwikłać zagadkę Mordercy, wygrywają, jeśli do końca gry, nie uda im się wskazać złoczyńcy – przegrywają.

 

Rozgrywka pełna vs. podstawowa

Cóż, chyba większość gier imprezowych cechuje się tym, że im więcej osób bierze udział, tym jest ciekawiej i zabawniej. Nie inaczej jest w przypadku „Dochodzenia”. Mało tego, zwiększona liczba graczy determinuje również poziom trudności rozgrywki, ponieważ na stole gości więcej kart. Tak dla porównania, grając w wersję klasyczną na czterech graczy wykładamy dwadzieścia cztery karty, natomiast przy chociażby dziewięciu uczestnikach aż sześćdziesiąt cztery. Dlatego trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte i bacznie analizować każdy ruch przeciwników. Liczba graczy wpływa ponadto na długość rozgrywki. Wydawca trafnie ocenił, że pełna partia może trwać tylko dziesięć minut. Przy czterech – pięciu graczach jest to możliwe, tym bardziej jeśli Mordercą okaże się być osoba, która nie radzi sobie z blefem. Krótki czas przeznaczony na zabawę nie jest oczywiście wadą, ponieważ pozwala na rozegranie kilku partii pod rząd. Przecież kto nie chciałby spróbować swoich sił w roli Mordercy, albo Technika Śledczego?

Chciałabym ostrzec przed tym, z kim będziecie mieli okazję zagrać. Osobiście uważam, że tytuł nie sprawdzi się na wieczorku zapoznawczym, kiedy zbierze się grupa osób, która się dobrze nie zna. Rozgrywka wygląda wtedy dość drętwo a i sami gracze patrzą na siebie z błagającym wzrokiem, aby w końcu ktoś się przyznał do zabójstwa. Taka sama sytuacja spotka was, jeśli natraficie na osoby, które nie darzą storytellingu dużym uczuciem. Przytłaczająca może być dla nich faza Prezentacji, kiedy Technik Śledczy prosi każdego z osobna o przedstawienie swoich przypuszczeń na temat zbrodni. Całkowicie to rozumiem, ponieważ sama nie przepadam za tą mechaniką, jednak w „Dochodzeniu” nie jest ona moim zdaniem aż tak ‘męcząca’, pod warunkiem, że zbierze się zgrana ekipa przyjaciół. Wszystko zależy od punktu patrzenia, jeśli podejdziecie do tego jak do dyskusji ze znajomymi to bez problemu sobie z tym poradzicie. Gwarantuję, że mimo poważnego tematu nie zabraknie miejsca na śmiech.

 

Jak nie zepsuć gry?

Można powiedzieć, że rozgrywka spoczywa na barkach Mistrza Gry, który w trakcie dochodzenia musi przez cały czas zachować ‘poker face’. Każdy, nawet najmniejszy ruch, czy zawahanie na jego twarzy może zdradzić przedwcześnie Mordercę i Wspólnika, dlatego tak jak zostało napisane w instrukcji, na początku warto wytypować doświadczonego gracza jako Technika Śledczego, aniżeli przydzielić tę rolę losowo. Ponadto zasady przewidują pewną dowolność jeśli chodzi o zaznaczanie wskazówek na Kaflach Poszlak. Wydaje mi się to bardzo dobrym rozwiązaniem, ponieważ Mistrz Gry sam decyduje jak szybko chce przekazać informacje o zabójstwie. Przykładowo może jednocześnie położyć dwa pociski na dwóch Kaflach jednocześnie, dać czas na dyskusję Detektywom, a następnie znów powtórzyć ten manewr lub go zmienić. Taka swoboda taktyczna sprawia, że gracz będący w roli Technika również ma szansę na zabawę, ponieważ z reguły uczestnicy wolą tropić.

 

Gra, która uzależnia

Krótki czas rozgrywki, morderstwo w tle i dobrzy znajomi z tej kombinacji musi wyjść coś dobrego i faktycznie tak jest. Po skończonej partii „Dochodzenia” ma się ochotę na jeszcze jedną, później kolejną, i tak dalej… O regrywalności tytułu decyduje duża liczba kart Tropów i Metod, co sprawia, że rozgrywka za każdym razem będzie wyglądała inaczej. Warto wspomnieć o Kaflach Wydarzeń wprowadzających do „Dochodzenia” pewne ułatwienia dla Detektywów, a tym samym utrudniających poczynania Mordercy. W ten sposób czujemy, jak depczemy zbrodniarzowi po piętach! Natomiast niski próg wejścia oraz krótka i czytelna instrukcja sprawiają, że każdy może spróbować swoich sił jako Detektyw. Choć ze względu na temat „Dochodzenie” jest przeznaczone dla nieco starszych graczy.

 

PLUSY:

  • Krótki czas przeznaczony na rozgrywkę.
  • Duża regrywalność tytułu dzięki licznym kartom oraz Kaflom Wydarzeń.
  • Temat morderstwa niosący ze sobą dreszczyk emocji.
  • Możliwość przyjęcia własnej taktyki przez gracza będącego Technikiem Śledczym.
  • Niski próg wejścia zachęcający początkujących graczy.

 

MINUSY:

  • Zbyt duże pudełko oraz wypraska.
  • Występująca mechanika story-tellingu może przeszkadzać niektórym graczom.
  • Skalowalność – prawdziwa zabawa zaczyna się od sześciu/siedmiu graczy.

 


Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, zajrzyjcie koniecznie na nasze fanpage’e na: