Carcassonne: Safari – recenzja

Dziś na tapetę wpada spin off wyjątkowego klasyka. Pierwsza edycja Carcassonne została wydana bodaj w 2001 roku i stanowiła kamień milowy dla nowoczesnych gier planszowych. Ja poznałem ten niezwykły tytuł stosunkowo późno i to paradoksalnie przez moją miłość do gier wideo. Zupełnym przypadkiem, wiele lat temu, będąc jeszcze posiadaczem Xboxa 360 kupiłem cyfrową wersję Carcassonne. […]

Peleton, Meteo i Companion – recenzja dodatków do Flamme Rouge

Dosłownie kilka dni temu, wydawnictwo FoxGames, oficjalnie ogłosiło przygotowania do polskiego wydania gry Flamme Rouge. To świetna informacja, szczególnie przez pryzmat ciągłych problemów z dostępnością tego tytułu w rodzimych sklepach. Mam nadzieję, podobnie jak pozostali gracze, że niedługo po wydaniu podstawki, doczekamy się również wszystkich dodatków w języku polskim. Wspominam o tym nie bez przyczyny, […]

Zoar – recenzja

Pewnego dnia na screenach w internecie zobaczyłem okładkę Zoar. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Raczej dostrzegłem w niej coś co mnie zafascynowało. Choć grafika, która próbuje nas skusić jest na wskroś minimalistyczna to ma w sobie niezaprzeczalny urok. Bliski wschód, wielbłądy, karawany, pustynie i opowieści o odległych czasach – tyle wyczytałem z pudełka. […]

Fortress Sevastopol – recenzja

„Sewastopol, Sewastopol… gordost ruskich moriaków…” Sowiecki szlagier wychwalający miasto – dumę rosyjskiej floty będzie dobrą muzyczną ilustracją do rozgrywki w Fortress Sevastopol. Krym to step, trochę gór, dwa kurorty… Dla Hitlera w 1941 roku był to ‘pływający lotniskowiec’, dla Was będzie to wiele godzin spędzonych nad mapą. I nie chodzi mi o długość rozgrywki, ale […]

Via Nebula – recenzja

Jeśli czytaliście moją recenzję El Gaucho, albo Viral`a to możecie kojarzyć, że jestem wzrokowcem. Kuszą mnie gry o ładnych okładkach, bajeranckich komponentach, fajnych ilustracjach czy choćby przyjemnej dla oka instrukcji. Domyślacie się zapewne, że kiedy mój wzrok padł na pudełko Via Nebuli nie mogłem przejść obok niego obojętnie. Nim zagrałem, usłyszałem kilka internetowych opinii, które […]

Viral – Recenzja

Akurat tak się złożyło, że 2018 rok zdecydowałem się zakończyć z przytupem. Dopadła mnie angina. Szczerze nie polecam. Temperatura, ostry ból gardła i inne dolegliwości sprawiają, że trudno świętować nadejście nowego roku. Są to jednak okoliczności, które idealnie pasują do refleksji nad tym, czy może istnieć gra, która w dobry sposób oddałaby infekcję organizmu. Tu […]

Pory Roku – recenzja

Pierwszy raz zagrałam w „Pory roku” na jednym z konwentów planszówkowych organizowanych na Śląsku. Nie był to mój wybór. Propozycja padła ze strony wolontariusza, który tłumaczył zasady gier. Był to całkowity przypadek, dzięki któremu poznałam jedną z moich ulubionych gier. Nadal znajduje się ona w gronie tych „naj” i wątpię, aby to się szybko zmieniło.

Your sacrifice is appreciated – a review of Space Ship Omega

The sounds of our footsteps echoed across the empty corridors of the S.S. Omega. Arriving with the rescue mission, we expected problems, maybe even deaths among the crew. Having stepped aboard, however, we found no one but the dark rooms which have been abandoned in a hurry and the chill and darkness surrounding us. There […]

Flamme Rouge – recenzja

Ponad 30 lat temu, kiedy byłem podrostkiem, całe moje życie towarzyskie koncentrowało się na podwórku. To były czasy wolne od tabletów, komputerów, konsol i smartfonów. Królowała piłka nożna, bezproduktywne szwendanie się po osiedlach w poszukiwaniu kłopotów,  wszelkie zabawy budujące przyjaźń i koleżeństwo (wojna, pikuty, berek po osiedlowych piwnicach, solówki) oraz…

W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku – recenzja gry Space Ship Omega

Odgłosy naszych kroków odbijały się echem po pustych korytarzach S.S. Omegi. Przybywając z misją ratunkową spodziewaliśmy się problemów, może nawet ofiar śmiertelnych wśród załogi. Wkroczywszy na pokład nie zastaliśmy jednak nikogo poza ciemnymi, opuszczonymi w pośpiechu pomieszczeniami oraz otaczającym nas zewsząd chłodem i mrokiem. Po załodze nie pozostał ani jeden ślad, a na próby wywołania […]

Pozostałe wpisy