EDU Piotruś – recenzja serii wydawniczej

Jako rodzice dokonujemy wszelkich starań, aby w miarę możliwości jak najlepiej przygotować nasze pociechy do życia, pragnąc dla nich tego co najlepsze. Ze wszystkich aspektów przygotowania młodego człowieka najważniejszy jest kontakt rodzica z dzieckiem oraz ilość wspólnie spędzonego czasu. Najlepiej, jeśli nasze przebywanie z dzieckiem skutkuje tzw. wartościowym czasem (z ang. Quality Time), czyli czasem spędzonym na wykonywaniu czynności, które sprawiają radość, ale jednocześnie wpływających na rozwój i edukację naszego dziecka. Może to być np. czytanie dziecku książki, która m.in. rozwijać będzie jego wyobraźnię oraz zdolności oratorskie, wyjście z dzieckiem do parku czy ewentualnie uprawianie jakiegoś sportu. Niejednokrotnie udowodniono już, że najkorzystniejszym sposobem przyswajania wiedzy jest nauka poprzez doświadczenia empiryczne. To one wspomagają procesy tworzenia nowych połączeń neuronowych w mózgu, a tym samym przyczyniają się do szybszego przyswajania wiedzy. Mówiąc prościej – szybciej uczymy się poprzez zabawę.

Na przestrzeni ostatnich kilku lat rozwinęły się nowe metody uczenia, w tym wykorzystujące różne media w przekazywaniu wiedzy. Jednym z takich sposobów jest wykorzystanie w szkolnictwie gier planszowych. Te przeżywają w naszym kraju prawdziwy rozkwit i każdego roku pojawia się kilkaset tytułów w ofercie rodzimych wydawców. Problem w tym, jak wybrać te wartościowe produkty spośród tych, których jedynym celem jest zwyczajne  nakręcanie koniunktury, a które nie wpłyną w żaden pozytywny sposób na rozwój naszego dziecka, ani nie sprawią przyjemności z ich użytkowania.

Chcąc ułatwić przynajmniej niektóre z tych wyborów, dzisiejszym wpisem inicjuję nowy dział na blogu: strefa 5-10-15 w którym opisywać będę gry i serie wydawnicze przeznaczone dla zarówno tych najmłodszych jak i nieco starszych dzieci, spoglądając na każdą z opisywanych tu pozycji z perspektywy rodzica pragnącego zapewnić możliwie najlepsze warunki  nauki i zabawy z dzieckiem – bo nie ma chyba nic lepszego od spędzania wartościowego czasu z naszymi pociechami, który jednocześnie zaowocuje nie tyle zacieśnieniem więzi, co rozwojem intelektualnym naszej pociechy.

Niniejszy wpis dedykuję grom z serii Educatio – nowej linii wydawniczej Fabryki Kart Trefl-Kraków Sp. z o.o., w ramach której jak dotąd ukazała się seria sześciu gier Edu-Piotruś – gry karcianej, w którą zapewne grał niejeden z nas za czasów naszej młodości. Gra Piotruś wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością, którą obecnie połączono z walorami edukacyjnymi tworząc serię pomocy dydaktycznych, która w przyjemny sposób łączy naukę z zabawą. Dodatkowym atutem jest niska cena zestawów opiewająca na ok. 4-6zł za talię. Nim jednak przejdę dalej chciałbym tym z Was, którzy nie znają lub nie pamiętają oryginalnej gry przypomnieć jej zasady, co pozwoli lepiej zrozumieć założenia nowych talii Edu-Piotruś.

Zasady gry

Piotruś to prosta gra karciana przeznaczona dla dzieci w wieku od czterech lat. W rozgrywce może wziąć udział do 5 graczy. Talia do gry składa się z 25 kart wśród których znajdziemy 12 par z obrazkami tego samego rodzaju oraz tytułowego „Piotrusia”. Celem gry jest pozbycie się wszystkich kart z ręki. Talię należy potasować, a karty rozdać wszystkim graczom. Może się zdarzyć, że niektórzy będą mieli na ręce więcej kart niż inni, jednakże nie ma to wpływu na grę. Jeśli wśród otrzymanych kart będą się znajdować jakieś pary, należy je odłożyć. Następnie rozpoczyna się rozgrywka, która przebiega zgodnie ze wskazówkami zegara. Każdy kolejny gracz zabiera dowolną kartę z ręki gracza siedzącego po lewej. Jeśli nowo pozyskana karta pasuje do innej na naszej ręce, należy obie odłożyć na bok. Grę wygra osoba, która jako pierwsza pozbędzie się kart z ręki. Grę przegra jednak ten gracz, który pod koniec gry będzie posiadał na ręce Piotrusia (kartę bez pary).

 

Nowe podejście do edukacji

Każda talia z serii różni się tematyką i nauczy naszą pociechę innej rzeczy. Podstawowym założeniem jest rozegranie gry Piotruś składającej się jak w oryginale z 12 par i jednej karty Piotrusia. Jednakże, tym co wyróżnia talie Trefla jest możliwość wykorzystania ich na wiele innych sposobów, np. wykorzystując je jako fiszki w trakcie nauki wymowy (młodsze dzieci w wieku 2-3 lat) lub jako pomoce przy wykonywaniu innych czynności tj. gra w „memory”. Możemy także poprosić starsze dzieci o namalowanie farbami obrazka przedstawionego na wybranej karcie lub w inny sposób wykorzystać talię do nauki i zabaw.

 

Edu-Piotruś: Godziny

Wszystkie karty w talii Godziny przedstawiają czynności wykonywane przez dzieci o różnych porach. Mimo identycznej godziny na zegarze, czynności różnią się w zależności od pory dnia lub nocy. Karty pomagają obrazowo wytłumaczyć działanie zegara jak i wyrabiać u dzieci rutynę wykonywania czynności o określonych porach dnia. Moja dwu i pół letnia córka lubi także zadawać pytania o przedmioty i czynności przedstawione na kartach, dzięki czemu szybko opanowała ich nazwy. Dodatkowymi atutami były: nauczenie jej gospodarowania czasem przeznaczanym na zabawę czy zachęcenie jej do śpiewania (bardzo spodobał się jej królik podczas lekcji muzyki o godz. 12:00 i szybko podchwyciła zabawę w naśladowanie czynności z kart).

 

Edu-Piotruś: Rebusy Kosmos

Pokażcie mi choć jedno dziecko, które nie lubi zagadek czy rebusów? Stanowią one świetną rozrywkę, a jednocześnie stymulują szare komórki. Gra Rebusy Kosmos wprowadza dodatkowy element do gry. Na jednej karcie znajdziemy bowiem rebus, na drugiej zaś pasujące doń hasło. Zadaniem dziecka w tej grze jest odgadnięcie hasła, gdy uzbiera parę kart. Wspólnym tematem wszystkich kart tego zestawu jest kosmos i choć młodszym dzieciom wciąż można organizować zabawy związane z ilustracjami kart, sama rozgrywka jest przeznaczona dla starszych dzieci. Niniejszy zestaw warto zakupić, gdyż nie tylko wspomaga on kreatywne myślenie i umiejętność rozwiązywania zagadek, ale wspomaga proces nauki czytania. Grając razem ze starszym synem rozpisujemy zagadki na kartce, a następnie skreślamy litery, zastępując je zgodnie z tym, co przedstawiono na karcie. Takie wizualne przedstawienie nie tylko pomaga dziecku szybciej odgadnąć rebus, ale również pozwala przyswoić i zapamiętać zapisywane słowa, dzięki czemu szybciej nauczy się je odczytywać.

 

Edu-Piotruś: Prawda/Fałsz

W tym zestawie otrzymujemy 12 bardzo podobnych do siebie par ilustracji. Obrazki różnią się od siebie nieznacznie, a naszym zadaniem podczas gry jest wskazanie która z ilustracji przedstawia prawdę, a która fałsz. Podczas standardowej gry w Piotrusia wprowadzamy nową zasadę: dziecko może zachować daną parę, jeśli prawidłowo wskaże na której karcie przedstawiono prawdę. Wymaga to od naszej pociechy odrobiny koncentracji i wyrabia spostrzegawczość. Ja sam na początku nie zauważyłem, że na jednej z kart pająki i pies mają różne ilości nóg, co rozbawiło syna, który zauważył te szczegóły wcześniej, gdyż ewidentnie jego oko było bardziej przyzwyczajone do wyłapywania drobnych różnic niż moje (graliśmy pierwszy raz). Prawda-Fałsz to talia zapewniająca dużą dawkę śmiechu, przy czym ćwiczy też spostrzegawczość oraz rozwija umiejętność kojarzenia i logicznego myślenia dziecka.

 

Edu-Piotruś: Przeciwieństwa

W przypadku tej talii zadanie jest bardzo proste. Musimy dobierać w pary antonimy, a odłożenie skompletowanej pary kart będzie możliwe dopiero, gdy nazwiemy je prawidłowo. Na kartach znajdują się atrakcyjne, kolorowe ilustracje, które tak samo jak w poprzednich zestawach można wykorzystać do gry w Piotrusia z dodatkiem opisanej powyżej zasady specjalnej lub jako pomoce naukowe u młodszych dzieci, dla których opanowanie przeciwieństw sprawiałoby problem. Talia może posłużyć także do nauki wymowy wyrazów w oparciu o przedstawione na kartach ilustracje.

 

Edu-Piotruś: Dawniej i dziś

Dawniej i Dziś to 12 par ilustracji przedstawiających przedmioty, które różnią się diametralnie ze względu na czas, w którym powstały. Znajdziemy tu ilustracje przedstawiające m.in. samochody, przedmioty użytku codziennego tj. książki, instrumenty muzyczne, oświetlenie etc. Zestaw ten stanowi moim zdaniem najlepszą kopalnię wiedzy i ma największe spektrum zastosowań ze wszystkich dotychczas wydanych talii. My, dorośli doskonale pamiętamy jak wyglądały niegdyś samoloty czy statki w stosunku do ich współczesnych odpowiedników. Dzieci dorastające współcześnie niestety nie zrozumieją wielu aspektów dawnego życia (np. tego czym były kasety magnetofonowe i co je łączyło z ołówkiem;) ). Dzięki tej talii mamy punkt odniesienia do zainteresowania dziecka historią, a na jej podstawie do wyjaśniania wielu pokrewnych zagadnień. Dla przykładu na jednym zestawie kart widnieją ilustracje środków płatniczych, w tym kart kredytowych. Możemy dzięki nim wyjaśnić dziecku koncepcję pieniędzy oraz objaśnić współczesne metody dokonywania płatności. To oczywiście tylko jeden z przykładów. Zastosowań jest o wiele więcej.

 

Edu-Piotruś: Homonimy

Jak wiadomo, homonimy to słowa, które określają więcej niż jedną rzecz, mimo że brzmią lub pisze się je tak samo. Do standardowych zasad Piotrusia dokładamy zasadę specjalną. Teraz aby zatrzymać skompletowaną parę kart należy podać jedno słowo, które trafnie opisuje oba obrazki z danej pary. Brzmi łatwo, prawda ? Jak się jednak okazuje, to zadanie to nie lada wyzwanie dla 3, 4 czy 5 letniego dziecka. Kolorowe rysunki tej talii przypadły jednak bardzo do gustu mojej córce, która nie mogła wyjść z podziwu, że dwie zupełnie inne rzeczy na dwóch kartach mają tę samą nazwę. Zabawa była naprawdę przednia, a córka potrafi obecnie prawidłowo wymienić kilka wyrazów łączących pary kart.

Wartość edukacyjna

Pomysł Fabryki kart Trefl-Kraków Sp. z o.o. na odświeżenie klasycznej gry i nadanie jej walorów edukacyjnych jest moim zdaniem strzałem w dziesiątkę. Nie tylko możemy zapoznać nasze pociechy z grą, w którą sami graliśmy będąc w ich wieku, ale także wykorzystać talie na kilka różnych sposobów dzięki prześlicznym ilustracjom zdobiącym karty. Zestawy gier Edu-Piotruś pozwalają wprowadzić młodsze dzieci w meandry świata języka polskiego, oferując starszym wiele różnych wariantów rozrywki, z których każdy pobudza szare komórki i uczy czegoś innego. Połączywszy to z bardzo atrakcyjną ceną i solidnym wykonaniem kart, dostajemy bardzo uniwersalne narzędzie edukacyjne połączone z zabawą, która pomoże utrwalać naszą relację z dzieckiem i sprawi że będzie ono bardziej chętne do zabawy w przyszłości, a pobudzone do pracy szare komórki sprawią, że będzie lepiej spisywało się podczas zajęć w przedszkolu, odnosząc sukcesy tak potrzebne do budowy poczucia własnej wartości i trwałych relacji z rówieśnikami.

 

Tym miłym akcentem kończę dzisiejszy wpis i zapraszam na kolejne artykuły o grach edukacyjnych dla dzieci, które będę w przyszłości publikował w ramach niniejszego bloga. Jednocześnie polecam pozostałe sekcje bloga, w których znajdziecie recenzje i felietony dotyczące gier planszowych, które być może zainteresują także i Was! Aby być na bieżąco z nowymi artykułami, zachęcam do polubienia strony mojego bloga na Facebooku, poprzez kliknięcie na poniższy obrazek, a następnie kliknięcie na przycisk „Lubię to”. Umożliwi to Wam otrzymywanie powiadomień o nowych artykułach na blogu. Na koniec zachęcam do pozostawiania komentarzy poniżej oraz kontaktu, gdyby mieli Państwo jakiekolwiek pytania lub sugestie.


Za przekazanie gier do recenzji dziękuję wydawnictwu


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.