Tiny Epic Quest – unboxing

Dziś przyjrzymy się Tiny Epic Quest – najnowszej grze studia Gamelyn Games, która dotarła do mnie kilka dni temu z Kickstartera. Tiny Epic Quest, lub TEQ to piąta odsłona w serii kompaktowych gier planszowych. Zamysłem autorów serii jest zmieścić jak najwięcej elementów, ciekawych mechanik i wrażeń jakie dostarcza granie w „dużą grę” w jak najmniejszym opakowaniu. Wydawca z każdą kolejną odsłoną tej serii zaskakuje nas nie tyle coraz ciekawszymi pod względem mechaniki mini-grami, co podnosi jakość ich wykonania i raczy nas za każdym razem inną tematyką, aby trafić do jak najszerszego grona odbiorców.

Pudełko jest kompaktowe, wykonane z solidnej tektury, a w istotnych miejscach na froncie – jak napisy czy postacie, dodatkowo pokryte jest połyskującą folią. Infografika umieszczona na boku pudełka informuje nas o proponowanym wieku i liczbie graczy, którzy mogą wziąć udział w rozgrywce oraz o spodziewanym czasie jaki powinna zając jedna partia.

Na odwrocie znajdziemy informację o zawartości, zarys fabularny oraz zdjęcie prezentujące grę po rozłożeniu. Jest także wyróżniona informacja iż w grze występują ITEMeeple, o których więcej będziecie mogli przeczytać w mojej recenzji gry. Pomimo swego małego rozmiaru (18 x 12 x 4 cm), pudełeczko nie jest lekkie a przy próbie potrząśnięcia, nie słychać aby cokolwiek przemieszczało się w środku. Całość wywiera bardzo przyjemne wrażenie i ma się poczucie trzymania w rękach ekskluzywnego produktu. Przystąpmy zatem do otwarcia pudełka:

Widzimy że przestrzeń w pudełku zagospodarowana jest w całości, pod instrukcją, która dosłownie zrównuje się z krawędzią pudełka kryją się liczne woreczki zawierające elementy gry: talie kart, kafle planszy, żetony, ITEMeeple oraz kości.

Po rozłożeniu wszystkich elementów, nawet przed wyjęciem ich z woreczków przyjemnie patrzy się na grę. Wszystkie elementy są bardzo kolorowe oraz zapakowane w solidne woreczki strunowe, zapoiegające uszkodzeniom. Wydawca zadbał nawet o to, aby wnętrze pudełka przyozdabiały grafiki z gry:

Instrukcja do gry zawiera 24 strony. Jest zatem dłuższa od instrukcji, jakie znajdziemy w pozostałych odsłonach serii. Wydana jest na papierze kredowym i jest przyjemna w dotyku. W środku znajduje się sporo tekstu wspartego licznymi przykładami w postaci czytelnych zdjęć i grafik.

Karty w grze występują w dwóch rozmiarach. Z większych, przypominających wymiarem pocztówkę, układać będziemy planszę. Są one obustronne, z jasną grafiką na awersie, oraz ciemniejszą grafiką na rewersie, używaną podczas rozgrywki w jeden z wariantów gry.

W tym samym formacie wykonano planszetki graczy oraz planszetki wspólne tj. tor rund gry czy kartę Magii

Mniejsza talia to karty w formacie standard CCG (63.5 x 88 mm) i w jej składzie znajdziemy 24 karty zadań, 4 karty przygód oraz 5 kart monumentów. Należy wspomnieć że wszystkie karty w grze wykonane są ze wytrzymałej tektury a ich powierzchnia zawiera siatkę drobnych nakłuć, dzięki czemu karty łatwiej się tasują. Jest to tzw. technika air-cushion, stosowana w wysokiej klasy kartach pokerowych.

W grze wykorzystywać będziemy także wiele rodzajów wskaźników, które zostały przedtawione w formie ładnie pomalowanych drewienek czy wykonanych z dużą dokładnością tekturowych znaczników i żetonów oraz kości do gry.

Głównym jednak elementem, który stanowi nowość zarówno w serii Tiny Epic jak i na rynku gier planszowych są tzw. ITEMeeple. To znane z gier euro figurki przedstawiające postaci graczy, którym można dołączyć elementy wyposażenia niezbędnego w podróży. Figurki wykonane są z plastiku i zawierają dwa otwory w które wkładać będziemy sprzęt i przedmioty w trakcie rozgrywki. Wszystkie figurki oraz przedmioty odlane są z dużą precyzją a kolory figurek utrzymane są w żywej tonacji.

Producent gry, znany z dbałości o szczegóły dołączył tekturowy stojak, na którym będziemy mogli umieścić oręż oraz przedmioty. Jest to bardzo klimatyczne rozwiązanie, jednakże mało praktyczne, gdyż można łatwo uszkodzić drobno odlane figurki przedmiotów próbując je wcisnąć w otwory na stojaku. Dla tych, którzy nie boją się ryzyka uszkodzenia elementów, stojak na pewno bardzo pozytywnie wpłynie na estetykę i odbiór gry w trakcie rozgrywki.

Prezentowana tu przeze mnie wersja Deluxe nieznacznie różni się od tej, która będzie dostępna w regularnej sprzedaży. W moim egzemplarzu bowiem, przeznaczonym dla osób, które wsparły grę poprzez Kickstarter, wydawca dołączył mikro-rozszerzenie o nazwie Quest for the Golden Mushrooms, zawierające trzy dodatkowe elementy mapy, siedem drewnianych znaczników grzybo-ludzi w kolorze złotym oraz instrukcję. Dodatek ten nie będzie dostępny w sklepowej wersji gry, aczkolwiek Gamelyn Games zapewniają że za jakiś czas będzie można go nabyć w sklepie BGG lub bezpośrednio ze strony wydawcy.

Muszę się Wam przyznać, że nie mogę wyjść z podziwu, iż wszystko co widać na zdjęciu udało się zmieścić w tak małym opakowaniu. Biorąc pod uwagę ilość elementów, jest to chyba najbardziej rozbudowana gra w serii. O tym, czy jest ona grą dobrą będziecie mogli przeczytać już wkrótce w mojej recenzji 🙂


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.

  • pelnaparaZnadPlanszy

    Z niecierpliwością czekamy na recenzję! Jeśli gra jest tak dobra (szczególnie w duecie) jak wygląda, to zdecydowanie zapiszemy ją na swojej wishliście.

  • Ja czekam aż gra się pojawi w sklepach i kupię. Po Tiny Epic Western raczej nie będę kupował gier z tej serii w ciemno, bo jak do tej pory to z 5 wydanych, tylko 2 gry wyróżniają się na plus (z tego co piszesz Quest i Galaxies, które mam)

    • Marcin, zdecydowanie warto. TEQ sprawdza się najlepiej w komplecie czterech graczy, ale z drugiej strony jest wtedy lekki downtime. Chcę jeszcze ograć grę w składzie 2 i 1 osobowym (tryb solo) aby móc następnie przystąpić do pełnej recenzji. Dla mnie jednak najlepszą grą w serii pozostaje Galaxies z dodatkiem.