Gemino – recenzja
Gdy trafiła do mnie kolejna abstrakcyjna gra logiczna uzmysłowiłam sobie, że chociaż lubię ten rodzaj planszówek, to w zasadzie niewiele spośród nich rzeczywiście posiadam i rzadko mam ochotę w nie grać. Szczególnie te, które polegają na układaniu symboli, kształtów, kart lub cyferek tak, aby stworzyły punktujący rząd, kolumnę lub konkretną kolejność, są dosyć powtarzalne. Dlatego ciężko jest stworzyć grę, w której układanie płytek nie będzie nudne. Gdy wzięłam do ręki „Gemino”, nie miałam wielkich nadziei na to, że gra będzie mi się podobała. Na szczęście się myliłam i chętnie się do tej pomyłki przyznaję. Czytaj dalej






