Wpisy

Gra towarzyska Kieszonkowy Bystrzak – zabawa nie tylko dla dzieci!

Na pierwszy rzut oka „Kieszonkowy Bystrzak” może u planszówkowych wyjadaczy wzbudzić uśmiech politowania – małe pudełeczko, na okładce głowa postaci jak z kreskówki dla młodszych, a w komiksowym dymku nazwa gry. Jednak gdy taki wyjadacz zostanie poproszony o podanie warzywa na literę „H”, mina może mu zrzednąć. A im więcej pytań, tym człowiek jest coraz mniej pewien swojej inteligencji. Czytaj więcej

Recenzja gry Fantasy Defense oraz ogłoszenie wyników konkursu Rzutem do Mety

W ostatnich latach jednym z najczęściej ogrywanych przeze mnie rodzajów gier stały się gry karciane. Wysunęły się na prowadzenie głównie dzięki ogromnemu bogactwu tematyki (fantasy, sci-fi, historyczne), a także za sprawą ogromnego potencjału do przeżycia rozmaitych i często kompletnie różniących się od siebie historii z każdą kolejną rozgrywką, co jest możliwe dzięki różnorodności jaką zapewniają na ogół spore bazy kart dostępnych w podstawkach i dodatkach do gier karcianych. W szczególności, moją uwagę przyciągają kompaktowe gry, które nadają się do rozgrywek dla jednego gracza oraz takie, które jesteśmy w stanie rozłożyć i rozegrać w trakcie przerwy obiadowej w pracy. Kilka miesięcy temu zostałem poproszony przez wydawnictwo Sweet Lemon Publishing o zrecenzowanie gry Fantasy Defense, która na pozór spełniała powyższe kryteria. Czy po tak niewielkiej grze, zawierającej raptem kilkadziesiąt kart upchanych w niewielkich rozmiarów pudełku można się spodziewać wciągającego gameplayu, emocjonującej rozgrywki i interesującej fabuły? Czytaj więcej

Gwiezdny Fluxx – recenzja zwariowanej karcianki od Black Monk Games

Kto z nas za młodu nie oglądał kosmicznych przygód, w których szlachetni ziemianie walczyli ze zbuntowanymi robotami, napotykali obce formy życia czy też nękały ich śmiertelnie groźne awarie statku kosmicznego? W takie właśnie klimaty uderza Gwiezdny Fluxx – dynamiczna gra karciana. Tempo akcji jest mordercze, a reguły… cały czas ewoluują! Czytaj więcej

Mage Wars Academy – recenzja

W 2012 roku na rynku pojawiła się gra, która łączyła elementy konfrontacyjnej karcianki Magic the Gathering z bitewnymi grami figurkowymi, obywając się przy tym bez samych figurek oraz znajdując sposób na sprytną eliminację losowego dociągu kart z talii. Tą grą była Mage Wars – karciano-planszowa hybryda, w której dwóch magów ścierało się na arenie, przywołując magiczne bestie i rzucając śmiercionośne czary, a jej znakiem rozpoznawczym były klimatyczne księgi zaklęć zastępujące klasyczne talie kart. W dzisiejszej recenzji przyglądam się jej młodszej siostrze, Mage Wars Academy – grze zaprojektowanej z myślą o szybkich, 30-to minutowych starciach na ćwiczebnej arenie akademii, w której młodzi adepci sztuk magicznych aspirujący do miana magów szkolą się, by uzyskać upragniony tytuł pozwalający im stanąć w szranki na znanej arenie w Westlock… Jakie wrażenia zapewni więc gra zaprojektowana z myślą o przybliżeniu marki Mage Wars początkującym graczom? Czy bardziej zaawansowani gracze będą mieli tu czego szukać? Czytaj więcej

Wirus – recenzja

Wirusy występują naturalnie w przyrodzie, ale od czasu pojawienia się zorganizowanej nauki mogą także powstawać w laboratoriach – najczęściej medycznych lub wojskowych. Czasem też uda się je wyhodować jakiejś organizacji terrorystycznej. Do której z tych kategorii zalicza się szpital w Leśnej Dziurze? Tego nie podano. Można więc podejrzewać, że chodzi o tajne laboratorium działające pod przykrywką odstraszającej odległymi terminami wizyt placówki NFZ. Jakkolwiek by nie było, pewnego dnia pracujący tam stażyści odkrywają, że pojemniki z próbkami śmiertelnie groźnych wirusów są puste. Co to oznacza…? Ano tyle, że należy stawić czoła epidemii. Komu się to uda, zyska uznanie i granty. Przegrany trafi natomiast w ręce odpowiednich służb. Jakich? To również ściśle tajne. Czytaj więcej

Wymienię wielbłąda na rubiny i inne ogłoszenia drobne – recenzja gry Jaipur

Pogoda za oknem z każdym dniem staje się coraz lepsza, a sezon urlopowy tuż-tuż. Przeglądając oferty biur podróży uświadomiłem sobie jednak, że od mojego planowanego urlopu dzieli mnie jeszcze sporo czasu, dlatego postanowiłem umilić sobie upalne popołudnia rozgrywkami w gry, za pomocą których przynajmniej w tej formie będę mógł już teraz odwiedzić wymarzone miejsca. Jedną z takich gier jest Jaipur autorstwa Sébastiena Pauchona, która pozwoliła mi odbyć daleką podróż na stragany starego miasta stolicy Radżastanu i zasmakować życia kupca handlującego egzotycznymi przyprawami, suknem i kosztownościami. Jakie wspomnienia pozostały mi po tej planszowej podróży? Czytajcie dalej, aby się przekonać! Czytaj więcej

Who let the dogs out !? – recenzja The Bark Side

Włochate psiaki sieją spustoszenie na Barker Street! Czy to z lęku czy radości, napędzane instynktem lub czystą głupotą, najlepsi przyjaciele człowieka obracają w perzynę wszystko co stanie na ich drodze… Czy psoty naszego pupila sprowadzą na manowce okoliczne psy? Czy da się złapać na gorącym uczynku przez naszego właściciela ? Czytajcie dalej aby się o tym przekonać !

Czytaj więcej

Ascension: Year Two Collector’s Edition – recenzja

Zły bóg Samael został pokonany, lecz nie od razu zdano sobie sprawę z tego, że jego upadek nie oznaczał końca zagrożenia. Zaczęło się od nocnych koszmarów, które nękały dzieci lecz wkrótce skowyt umęczonych dusz dosięgnął także dorosłych… na jawie. Ktoś zachwiał równowagą pomiędzy światem żywych i umarłych, a jeśli prawda szybko nie zostanie odkryta, świat Vigil czeka prawdziwy Sztorm Dusz! Czytaj więcej

The Depths – recenzja dodatku do Aeon’s End

W otchłani podziemnych tuneli przebudzili się Troggowie – pierwotni budowniczowie i mieszkańcy miasta Gravehold, które stało się ostatnim przyczółkiem niedobitków ludzkości. Teraz, agitowani przez złowrogiego Horde-Crona, jednego z Bezimiennych, którzy sprowadzili zagładę na świat ludzi, spróbują odbić swą dawną siedzibę, lecz do walki z nimi staną nowi magowie, wyposażeni w potężny arsenał czarów i relikwii! Czytaj więcej

Aeon’s End – recenzja

To nie jest Apokalipsa. Mamy ją już za sobą… Świat, który znaliśmy przepadł tak dawno temu, że nikt nie pamięta nawet jego nazwy. Koszmarne stwory, zwane Bezimiennymi, odebrały nam niemal wszystko. Ci, którzy przetrwali, schronili się w pradawnym podziemnym mieście, Gravehold. Nikt jednak nie wie, kiedy ani czyją ręką zostało ono wzniesione. Nie wiemy też, kto wydrążył podziemne tunele, których mrok przebija jedynie słaby blask energii, emanującej z kryształów porastających ściany korytarzy. Miejsce to stało się naszym ostatnim bastionem, w którym ukrywamy się od pokoleń, marząc o powrocie na powierzchnię. Aczkolwiek, nasza kryjówka nie zapewni nam dłużej bezpieczeństwa, ponieważ Bezimienni znów nas odnaleźli… Czytaj więcej