Hanafuda – historia kwiecistej talii cz. 2

Kilka tygodni temu pisałem o historii gier karcianych w Japonii, a w szczególności o genezie powstania popularnej talii kart Hanafuda (link do artykułu). Tematem dzisiejszego artykułu będzie spojrzenie na symbolikę kart, która jest głęboko powiązana z motywami kultury japońskiej okresu Edo (1603-1868), w trakcie którego nastąpił znaczny wzrost popularności hanafudy.

Po bitwie pod Sekigaharą w 1600 roku, w której Ieyasu Tokugawa pokonał siły wierne Mitsunariemu Ishidzie, Tokugawa osiągnął niemal nieograniczoną władzę i bogactwo. Gdy trzy lata później, wyeliminowawszy wszystkich swych rywali, Ieyasu został mianowany szogunem przez cesarza, założył rząd w Edo, zapewniając swemu rodowi hegemonię mającą trwać niepodzielnie przez ponad 250 lat.

Bitwa pod Sekigaharą. Ekran z kolekcji Muzeum Historii w Gifu

Czas ten zwany jest okresem Edo w japońskiej historii na cześć miejsca, które Ieyasu wybrał na siedzibę swego rodu i rządu. Charakteryzowały go bardzo surowe rządy rodu Tokugawa, w trakcie których kraj w dużej mierze odizolowany był od zewnętrznych wpływów zachodnich kultur. Wszelka krytyka rządu wiązała się także z ryzykiem poważnych konsekwencji, nie wyłączając kary śmierci. W obliczu tego, artyści i autorzy dzieł, na które mógłby paść chociaż cień podejrzenia o przejawianie nastrojów antyrządowych, uciekali się do gry słów i homonimów w swej twórczości, aby zawoalować prawdziwy przekaz swych utworów. Często więc można doszukiwać się kilku znaczeń w poezji pochodzącej z tamtego okresu, zależnie od poziomu umiejętności autora jak i samego odbiorcy.

Nie inaczej było w przypadku gier karcianych, które w dużej mierze były zabronione jako narzędzie hazardu. Współcześni historycy doszukują się w etymologii nazwy Hanafuda podobnego związku, gdyż słowo hana w języku japońskim może oznaczać zarówno kwiat jak i nos. Fakt ten nie jest bez znaczenia, gdyż chcąc w tamtym okresie zakupić kontrabandę, jaką stanowiły karty do gry należało wskazać palcem na własny nos, by w ten sposób poinformować sprzedawcę o jaki towar chodzi, jednocześnie nie wymawiając jego nazwy. Jak wspominałem w pierwszej części artykułu, homonim „hana” prawdopodobnie wyjaśnia popularność goblinów Tengu, które przedstawiane są często z dużymi nosami i po dziś dzień często występują w różnych wydaniach kart do gry, choć fakt ten jest mało znany nam Europejczykom ze względu na to, że często wydawane są u nas klasyczne talie Hanafudy bazujące wyłącznie na motywach kwiatów i zwierząt. W Japonii na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci ukazało się wiele wariantów tematycznych kart, nawiązujących nie tylko do baśni i legend, ale i kultury popularnej. Poniżej przytaczam kilka przykładowych kart z wizerunkami postaci z filmów i seriali tj. Godzilla czy Ultraman, seriali anime tudzież wersji z postaciami z gry Super Mario Bros, które wydała firma Nintendo, oryginalnie zajmująca się publikacją kart Hanafuda na przełomie XIX i XX wieku.

Tradycyjne talie Hanafuda zdobione są popularnymi w tradycyjnej japońskiej kulturze motywami, które przy bliższym spojrzeniu odnajdziemy także w poezji, malarstwie czy rzemiośle artystycznym popularnym ze względu na liczne tradycyjne święta i festiwale. Tych nie brakowało w ciągu roku, zważywszy na stosowanie przez Japończyków kilku różnych systemów oznaczania czasu.

Kalendarz roku 1729

Przed 1873 r. japoński kalendarz opierał się na chińskim kalendarzu księżycowo-słonecznym. W kalendarzu tym uwzględniono ruchy Ziemi wokół Słońca, a także Księżyca wokół Ziemi. Te dwie orbity ciężko jednak było pogodzić ze znanym nam współcześnie rokiem kalendarzowym. Miesiąc księżycowy wynosi około 29½ dni, a w roku słonecznym mieści się ok. około 12,3 miesiąca księżycowego. Aby pogodzić te rozbieżności, opracowano bardzo skomplikowany system długich i krótkich miesięcy, dzięki czemu można było utrzymać co roku przybliżoną długość jego trwania. Każdy miesiąc rozpoczynał i kończył się księżycem nowiu, przedzielony zaś był pełnią księżyca. Dzięki temu osoby niepiśmienne mogły łatwo rozeznać się w czasie, patrząc w niebo.

Fluktuacjom ulegał także Nowy Rok, który rozpoczynał się wraz z drugim nowiem Księżyca po zimowym przesileniu. W praktyce oznaczało to, że rok rozpoczął się od 3 do 7 tygodni po rozpoczęciu nowego roku według nowożytnego kalendarza. Data jest nadal obchodzona jako chiński Nowy Rok, chociaż Chińczycy również przekształcili swój system odmierzania czasu w nowoczesny układ kalendarza gregoriańskiego.

Kolejną istotną różnicą stosowanego w epoce Edo kalendarza był dziesięciodniowy tydzień. Każdy miesiąc składał się z około trzech tygodni, a znana nam dziś koncepcja weekendów nie była prawie w ogóle znana. Rząd Tokugawy sprawował natomiast ścisłą kontrolę nad drukowaniem kalendarzy, aby utrzymać porządek związany z rachubą czasu na skalę krajową. Oficjalny kalendarz był bardzo ważny, ponieważ zwykli obywatele nie potrafili samodzielnie obliczać długich i krótkich miesięcy każdego roku. System nie był idealny, a błędy w obliczeniach wyrównywano dodając nawet całe miesiące do roku.

Główną rolą kalendarzy, tak jak i dziś było przypominanie o licznych świętach liturgicznych oraz festiwalach. Przypominały także o okresach upraw i zbiorów oraz zapewniały informacje astrologiczne o pomyślnych lub pechowych dniach w roku. Klasyczna talia Hanafudy oparta jest o 12 miesięcy kalendarza, a grafiki zdobiące karty przynależne do konkretnych miesięcy nawiązują do motywów kojarzonych z tradycyjnymi ich nazwami. Choć Hanafuda w obecnej formie, jaką wprowadziło wydawnictwo Nintendo w drugiej połowie XIX wieku opiera się na kalendarzu gregoriańskim, motywy kart wciąż zawierają odniesienia do wielu elementów kultury japońskiej z wcześniejszych wieków, stanowiących nawiązania do literatury, malarstwa czy pieśni i religii. Część z nich postaram się przybliżyć, analizując talię miesiąc po miesiącu. Tradycyjnie, rozpocznę od stycznia:

Nazwa „Mutsuki” odnosi się do pory roku, w trakcie której rodzina i przyjaciele spotykają się, by wspólnie świętować Nowy Rok. W okresie mroźnej zimy, niewiele jest bowiem do roboty, poza spędzeniem czasu z najbliższymi.

Obraz autorstwa Suzuki Kiitsu (1796–1858)

Styczeń tradycyjnie kojarzony jest więc z Tsuru (żurawiem) i Matsu (sosną). Oboje symbolizują długie życie i powodzenie. Wiecznie zielona japońska Sosna Czarna pochodzi z przybrzeżnych obszarów Kyūshū, Sikoku i głównej wyspy Honshū. Drzewa te mogą osiągać wysokość czterdziestu metrów i są szeroko stosowane jako ‚Niwaki’ (drzewa ogrodowe), a także często są wybierane pod uprawę Bonsai.

Żurawie z kolei słyną ze swej długowieczności. Ich średnia długość życia wynosi 30-40 lat, co czyni je jednym z najdłuższych żyjących gatunków ptaków. Najdłużej żyjący w niewoli osobnik dożył 83 lat. Żurawie mandżurskie znane są ponadto z tego, że wiążą się ze swoim partnerem na całe życie, co czyni je symbolem wierności i harmonii małżeńskiej.

Senbazuru to 1000 papierowych żurawi nawleczonych razem na kawałek sznurka. Starożytna japońska legenda mówi, że każdemu, kto złoży tysiąc żurawi z origami, spełnione zostanie jedno życzenie. Niektóre przekazy podają, że osoba która ukończy Senbazuru otrzyma wieczne szczęście, zamiast jednego życzenia, co przejawiać się będzie długim życiem lub nagłym powrotem do zdrowia po chorobie lub urazie. Senbazuru jest także tradycyjnym prezentem ślubnym, ofiarowanym przez ojca panny młodej, który życzy w ten sposób tysiącletniego szczęścia i dobrobytu młodej parze. Uważa się, że wieszanie Senbazuru w domu przynosi szczęście i odpędza złe uroki.

Widoczny na drugiej karcie skrawek papieru to „tanzaki”, na którym napisano „Akayoroshi”, co w wolnym tłumaczeniu można interpretować jako „wyraźnie lepszy (niż)”. Jest ono prawdopodobnie odniesieniem do pozostałych czterech zwykłych „tanzaki” w talii, które pozbawione są tekstu (karty z tekstem są warte więcej punktów w niektórych wariantach gier rozgrywanych za pomocą Hanafudy).

 

Przed wynalezieniem alfabetów fonetycznych hiragany i katakany Japończycy używali chińskich znaków kanji, zarówno dla ich znaczenia jak i jako substytut dźwięków fonetycznych. Popularnym przykładem jest słowo sushi, które często jest pisane jako 寿司. W dosłownym znaczeniu chińskich znaków oznacza to „składanie gratulacji”, nie mając tym samym nic wspólnego z żywnością. Kiedy jednak odczytamy wyraz na głos, otrzymamy „kwaśną degustację”. Wynika to z faktu, że Sushi było pierwotnie daniem składającym się z ryby w sfermentowanym ryżu. Użycie kanji, chińskich znaków, fonetycznie nazywa się ateji.

Dzieci bawiące się pod śliwami w śniegu, 1887.
– Hashimoto Chikanobu (1838–1912)

Współczesną pisownią nazwy lutego jest 如月. Dosłownie oznacza to „podobny miesiąc”, ale wymawia się „Kisaragi”. Jest to zatem przykładem użycia ateji jako swego rodzaju zdrobnienia. Pełną (pisaną) nazwą miesiąca jest bowiem 衣更着, co oznacza dosłownie polecenie koromo saragi – „noś więcej ubrań”. W lutym w Japonii trwa na ogół mroźna zima i jest to właściwy okres, aby faktycznie ubierać się ciepło w oczekiwaniu na wiosnę.

Wierzbownik japoński

Symbolem lutego jest kwiat śliwy (Prunus mume, Ume), który jako pierwszy zakwita jeszcze w okresie zimowym, przez co uważany jest za symbol wytrwałości, siły i nadejścia wiosny. Na kartach przedstawiany jest często w kolorze czerwonym, chociaż prawdziwe kwiaty występują w barwach od bieli do jasnego lub bujnego różu. Przeciągły śpiew słowika przedstawianego na karcie zwierzęcej kojarzony był z nadejściem wiosny i tradycyjnie przedstawiany jest na karcie w postawie siedzącej lub przelatujący na tle śliwy. Japońska tradycja utrzymuje, że śliwa funkcjonuje jako ochronny urok przed złem. Tradycyjnie sadzi się ją w północno-wschodniej części ogrodu – z kierunku, z którego według wierzeń nadciąga zło. Zjadanie marynowanych kwiatów śliwy na śniadanie ma również zapobiegać nieszczęściom.

Czerwony skrawek papieru z napisem znany jest pod nazwą tanzaku (mała książka). Tanzaku prawdopodobnie pochodzą z okresu Heian (794-1185). Są to małe paski papieru zawierające krótkie wiersze, które wiązano razem tworząc antologie poezji. Współcześnie słowo to odnosi się do pisania krótkich wierszy lub życzeń, które w trakcie świąt zawiesza się na drzewach z nadzieją, że się spełnią.

Choć śliwa jest pierwszym kwiatem roku, to właśnie wiśnia (Sakura) kojarzona jest z początkiem wiosny i tym samym odradzającym się życiem. Kwiaty wiśni mają bardzo głębokie znaczenie dla Japończyków. Kwitnąca wiśnia stanowi piękny, lecz ulotny widok, bowiem silny wiatr potrafi w ciągu kilku minut pozbawić drzewo wszystkich kwiatów. Dla Japończyków drzewo to stało się więc  symbolem kruchości i niepewności życia. Młodość, przyjemność, sława i nieszczęście, wszystkie te aspekty życia są równie ulotne jak kwiaty wiśni. Sakura symbolizuje także chmury, jako że drzewa te kwitną obficie, przypominając puszyste chmury. Są one symbolem japońskiej tradycji kulturowej, często związanej z wpływem buddyjskim, ucieleśnionym w koncepcji „Mono no aware” (japońskim określeniu świadomości przemijania rzeczy). Nietrwałość kwiatów, ich skrajne piękno i szybka śmierć, kojarzone jest z naszą własną śmiertelnością i przypomina nam o teraźniejszości.

Kwitnące Wiśnie na tle góry Fuji, autor Katsushika Hokusai (葛飾 北斎).

Z tego powodu w Japonii na przestrzeni wieków pojawiła się ciesząca się ogromną popularnością tradycja witania wiosny poprzez spędzanie czasu w pobliżu kwitnących wiśni, na podziwianiu ich piękna. Tradycja ta nosi nazwę Hanami. Częścią tego zwyczaju było rozwieszanie wielobarwnej kurtyny, która pozwalała elicie odgrodzić się od innych osób oglądających kwiaty w tym samym czasie.

Damy w pałacu Edo oglądające kwitnącą wiśnię, Toyohara Chikanobu (1894)

Na karcie zwoju tenzaku pojawia się słowo Miyoshino. „Mi” jest wyrazem szacunku, a „Yoshino” jest nazwą miejsca w prefekturze Nara, gdzie cesarz miał swoją rezydencje. Ówcześni Japończycy nazwali więc to miejsce „Miyoshino” z szacunku dla Cesarza. Miejsce to słynie także z posadzonych tam blisko siebie 30 000 drzew wiśni.

 

Tradycyjna nazwa kwietnia wywodzi się od białych kwiatów U-no-hana pochodzących z rodziny hortensji. Jednakże, żadna z dotychczas wydanych talii Hanafudy nie nawiązywała do tego motywu. W kwiecistej talii, kwiecień jest utożsamiany z kwiatami Fuji (Wisterii).

Prawdopodobnie dzięki prestiżowi i potędze arystokratycznego rodu Fujiwara wywodzącego się jeszcze z epoki Heian. Kwiat ten, osadzony w herbie rodowym Fujiwary, jest cenionym przedmiotem sztuki i obserwacji przyrody oraz ważnym motywem w literaturze japońskiej. Fioletowe kwiaty wisterii często zwisają z gałęzi w wielu ogrodach na przełomie kwietnia i maja. Kukułki i Wisteria stanowią więc symbol późnej wiosny i początku lata. Kwiaty wisterii mają charakterystyczny słodki zapach, przypominający winogrona. Kukułka mała (Cuculus poliocephalus) natomiast znana jest ze swego specyficznego śpiewu, który rozbrzmiewa i słychać go z daleka. Często pojawia się także w literaturze czy na malowidłach, gdzie przedstawia się ją przelatującą na tle Księżyca. Ten obraz oznacza honor jak i odnosi się do historii samuraja Yorimasy. Przypowieść o nim zawarta jest w eposie Heike monogatari, opowiadającym o rywalizacji rodów Taira (Heike) i Minamoto (Genji) w XII-wiecznej Japonii. Imperator Taira nękany był co noc przez latającego potwora, zwanego Nue. Po kilku nocach nieudanych prób wypędzenia potwora ktoś zasugerował, że samuraj Yorimasa „jest człowiekiem, który może pokonać potwora”.

Yorimasa walczy z Nue – tryptyk autorstwa Utagawa Yoshikazu (1852)

Minamoto no Yorimasa był wybitnym samurajem, który służył z odwagą i sukcesem w wielu bitwach, ale nie zyskał uznania ani wyróżnień, na które zasługiwał. W czasie, gdy cesarza nękał potwór, Yorimasa był już dawno po czterdziestce i został buddyjskim mnichem. Nie był zainteresowany walką z latającymi potworami, ale nie mógł odmówić cesarskiemu nakazowi. Yorimasa stał dzielnie na cesarskim dziedzińcu czekając na potwora, uzbrojony w łuk i dwie strzały. Jedną dla potwora, a na wypadek gdyby chybił, druga przeznaczona była dla człowieka, który wskazał go do wykonania tego zadania. Zgodnie z legendą Yorimasa zestrzelił potwora z nieba jedną strzałą.

W nagrodę za zabicie Nue cesarz nagrodził Yorimasę oddając mu za żonę piękną Ayame no Mae (widoczną na tryptyku powyżej). Podczas zaślubin nad głowami uczestników ceremonii przeleciała kukułka, której śpiew przełamał ciszę nocy. Słysząc ją, Yorimasa wyrecytował następujący wiersz:

hototogisu
na o mo kumoi ni
aguru ka na

yumihari tsuki no
iru ni makasete

Kukułka szybuje,
jej piosenka brzmi głośno
w królestwie chmur

Zostałem jedynie wyciągnięty
przez tonący półksiężyc

Pierwszy werset mówi o powrocie samuraja z emerytury i o tym, jak osiągnął sławę i honor, na jakie zasłużył w Pałacu Cesarskim („królestwie chmur”). Drugi werset przyznaje, że jego wielkość wynika jedynie z jego służby dla cesarza, którą symbolizuje półksiężyc. Drugi werset można również odczytać w taki sposób, że „strzał z mojego wyciągniętego łuku był w rękach losu” i ta skromność jest bardzo ważna, gdyż nawiązuje do nauk buddyjskich, które jako mnich głosił Yorimasa. Historia ta prawdopodobnie stała się powodem, przez który w niektórych wydaniach Hanafudy, na karcie zwierzęcia, w miesiącu kwietniu przedstawia się kukułkę przelatującą obok wisterii na tle półksiężyca.

Nazwa miesiąca odnosi się do okresu, w którym przesadza się sadzonki ryżu. Przy kultywacji ryżu, nasiona wysiewa się na małym polu wiosną. Po wykiełkowaniu sadzonki przenoszone są one na zalane pola, gdzie będą rosły aż zostaną zebrane. Zalane pola zapewniają nie tylko wodę dla ryżu, ale również kontrolują chwasty i szczury, które mogą uszkodzić młode rośliny.

Motywem maja w Hanafudzie jest Irys (Ayame). Irys w kulturze japońskiej reprezentuje męskość, a płatkami tego kwiatu owija się przekąski, tradycyjnie serwowane podczas dnia chłopca/dziecka, który w Japonii przypada na dzień 5 maja. W Hanafudzie, warta dziesięć punktów karta przedstawia Irysy rosnące obok mostu. Według wielu źródeł jest to nawiązanie do wiersza Ariwary no Narihira w Ise Mongatari – ze zbioru wierszy z dziesiątego wieku, będącego bardzo znanym dziełem literatury japońskiej.

Most Yatsuhashi w prowincji Mikawa – Katsushika Hokusai.

Przytaczana tu opowieść dotyczy samego Ariwary no Narihira, będącego członkiem cesarskiego dworu w Kioto. Często był posyłany na prowincję jako oficjalny wysłannik cesarski. W ramach swej posługi cesarzowi zostawił on swoją rodzinę w stolicy, gdy podróżował do oddalonego posterunku. Po drodze on i jego towarzysze zgubili drogę. Przybyli do miejsca zwanego „Yatsuhashi” (osiem mostów). Był to bagnisty obszar, w którym duża rzeka dzieliła się na osiem koryt poprzecinanych mostami z desek. Cały obszar był wypełniony kwitnącymi irysami. Zgubienie drogi i rozłąka z żoną zasmuciły Narihira, który podczas postoju przy jednym z mostów napisał następujący wiersz:

Karagoromo
kitsutsu narenishi
tsuma shi areba
harubaru kinuru
tabi wo shi zo omou

Mam ukochaną żonę
Znaną mi niczym spódnica
Dobrze znoszonej szaty
A więc ta daleka podróż
Napełnia moje serce smutkiem

Ta historia nabiera pełni kontekstu, w momencie gdy uświadomimy sobie, że wiele wieków później, w epoce Edo mnóstwo innych urzędników i Panów doświadczało podobnej rozłąki z innego powodu. Shogun Tokugawa wymagał od każdego z Lordów spędzenia części roku w Edo (dzisiejsze Tokio), a części w ich rodzinnych prowincjach. Koszt utrzymania dwóch gospodarstw domowych i podróżowania tam i z powrotem pomiędzy stolicą, a domem miał sprawić, że żaden rywal nie mógł stać się wystarczająco potężny, by rzucić wyzwanie Szogunowi. Kiedy lordowie wracali do domów, ich rodziny przetrzymywane były jako zakładnicy w Edo. Była to gwarancja ich lojalności wobec Szoguna.

 

Nazwa miesiąca „Mi-na-zuki” jest przykładem „Ateji”. Nazwa Minazuki składa się z trzech chińskich znaków: (woda-nie-księżyc). Środkowa litera „nie” była często zastępowana jako „Ateji” lub fonetyczny odpowiednik „na”, który jest przyimkiem. Tak więc Minazuki można odczytać zarówno jako „miesiąc wody”, jak i „miesiąc bez wody”. Czerwiec w Azji przypada na koniec wiosennej pory deszczowej. Wody jest więc dużo, a pola ryżowe są na ogół zalane. Nazwa miesiąca może odnosić się do zalanych pól, które wymagają ogromnych ilości wody.

Piwonie – Settai Komura, 1942.

W Hanafudzie miesiąc czerwiec reprezentują Piwonie (Botan), wieloletnie rośliny pochodzące z Chin, których płatki kwiatów są jadalne i często ozdabia się nimi desery, czy dekoruje torty weselne. W Chinach i Japonii Piwonia jest symbolem bogactwa, szczęścia i dobrobytu. Znana jest także ze swoich właściwości leczniczych i dużych pachnących kwiatów. Są one pełne nektaru i przyciągają wiele owadów. Z tego powodu częstokroć przedstawiano je na obrazach z motylami.

 

Dokładne znaczenie słowa „Fumizuki” jest niejasne. Niektórzy sądzą, że w leniwe, letnie dni, pomiędzy sezonem sadzenia a zbiorów, ludzie mieli czas pisać i czytać listy oraz poezję. Inna teoria głosi, że miesiąc nazywany był pierwotnie „Fumuzuki”, co oznacza „spuchnięty miesiąc”, odnosząc się do pęczniejących ziaren ryżu na polach. Być może to kolejny przypadek „Ateji” zniekształcającego znaczenie nazwy.

Cesarz i dzik autorstwa Ginko Adachi (c. 1896)

Lipiec w Hanafudzie reprezentują „Hagi” (odmiana Lespedezy) i „Inoshishi” (Dzik). Koniczyny z rodziny Lespedeza kwitną zwykle od lipca do października. Dziki lubią gniazdować lub spać w pędach tych roślin i są jednocześnie jednymi z 12 zwierząt chińskiego zodiaku oraz symbolem odwagi i miłości. Jednak dla wieśniaków w górach knury mogą być groźnymi szkodnikami, które niszczą uprawy i ogrody.

Jako wyznawcy buddyzmu, Japończycy raczej nie jadali mięsa czworonożnych zwierząt. Ryby i ptaki były jednak akceptowalnym pokarmem. Dało to początek niecodziennym klasyfikacjom zwierząt w Japonii podczas okresu Edo. Żaby i jaszczurki klasyfikowano jako owady, a króliki uznawano za ptaki. Dziki z kolei czasami określano jako „Yamakujira” czyli górskiego wieloryba, co efektywnie czyniło go rybą. Czasami mięso dzika nazywane więc było „Botan” (piwonia). Mięso jelenia nazywane było „Momiji” (klon), a konia „Sakura” (kwiaty wiśni). Pozwalało to pobożnym buddyjskim mnichom udawać, że są wegetarianami i spożywać mięso okolicznych zwierząt bez łamania swych przykazań.

 

Nazwa sierpnia „Hazuki” odnosi się do zmieniających się pór roku i opadających liści. Sierpień w Hanafudzie wiąże się z motywami „Susuki” (trawa pampasowa) oraz „Tsukimi” – oglądanie księżyca. To drugie jest jesiennym odpowiednikiem podziwiania wiśni. Zarówno oglądaniu jednego jak i drugiego często towarzyszy picie sake – wina ryżowego. Tradycyjna data napawania się widokiem księżyca to 15 sierpnia.

Tsukimi – rytuał oglądania księżyca

W starym kalendarzu słoneczno-księżycowym miesiąc zaczynął się i kończył w nowiu. W połowie miesiąca następowała pełnia Księżyca. Jednakże, ponieważ stary kalendarz rozpoczynał się około miesiąc później niż współczesny – gregoriański, faktyczna data jest bliższa 15 września, czyli bliżej jesiennej równonocy. Mamy tu więc, idealny przykład próby pogodzenia tradycji oraz wcześniejszych powiązań kart Hanafudy z nowożytnym kalendarzem, któremu przyporządkowane są miesiące w taliach, które na przełomie XIX i XX wieku zaczęła drukować firma Nintendo.

Jesienny Księżyc jest również znany jako „księżyc żniwa” lub „księżyc myśliwego”, zresztą nie tylko w kulturze japońskiej. Jest tak, ponieważ ludzie mogą kontynuować pracę w nocy przy świetle Księżyca znajdującego się w pełni, bez żadnej przerwy między zachodzącym Słońcem, a wschodzącym srebrzystym globem. Dlatego właśnie karta światła w sierpniu przedstawia Księżyc w pełni na tle czerwonego nieba. To dlatego, Iż księżyc wschodzi o zachodzie Słońca. Natomiast karta z dzikimi gęsiami pokazuje sezonową migrację ptaków. Jesienią gęsi wędrują często z Syberii i północnych Chin, by spędzić zimę w Japonii.

 

 

Nagatsuki, czyli długi miesiąc, oznacza początek jesieni, kiedy noce zaczynają być dłuższe niż dni. Wrzesień reprezentowany jest w Hanafudzie przez kwiat kiku (chryzantemę).

 

Odmiana Chryzantem zwana ‚Kokonoye no Nishiki’. Praca autorstwa  Tanaki Jihei & Yamady Naosaburo (1891)

Szesnaście płatków Kiku jest osobistym symbolem cesarza Japonii.

Mówi się, że Cesarz pochodzi od „Amaterasu”, bogini Słońca. Duże, żółte kwiaty chryzantemy są odpowiednim symbolem promieniującego słońca.

Amaterasu autorstwa Utagawa Toyokuni III (1857)

Chryzantema jest również symbolem długowieczności ze względu na długi okres kwitnienia. Istnieje legenda mówiąca o tym, że jeśli napijemy się ze strumienia, przy którym płatki chryzantemy wpadają do wody, zostaniemy pobłogosławieni długim życiem. Warta 10 punktów karta światła tradycyjnie przedstawia miseczkę do sake w pobliżu strumienia, przy którym rosną chryzantemy. W miseczce umieszczono symbol oznaczający „długowieczność”. Po dziś dzień Japończycy pijąc sake tradycyjnie umieszczają w naczyniu z napojem płatki chryzantem, wierzą bowiem, że wypicie ich to sposób na zapewnienie sobie długiego życia oraz szczęścia.

W tym miesiącu każdy z 8 milionów bogów Shinto opuszcza swoją prowincjonalną świątynię, aby zgromadzić się w Wielkim Sanktuarium w Izumo (Izumo Taisha), centrum religii Shinto. Izumo znajduje się około 60 mil na północ od Hiroszimy. Podobnie jak w przypadku czerwca (Mizunazuki), nazwę symbolizującą październik – Kaminazuki można interpretować na dwa sposoby. Można ją odczytać jako „miesiąc bogów” lub „miesiąc bez bogów”. Jak na ironię, obie interpretacje mogą być poprawne, niezależnie od tego, czy znajdujemy się w Izumo, czy nie.

Choć nie jest kwiatem, październik w Hanafudzie reprezentuje Acer palmatum, zwany również japońskim klonem lub gładkim japońskim klonem (irohamomiji). Jest to gatunek rośliny drzewiastej pochodzącej z Japonii, Korei, Chin, wschodniej Mongolii i południowo-wschodniej Rosji. Wiele różnych odmian tego klonu uprawiane jest na całym świecie ze względu na ich atrakcyjne kształty i kolory liści. Jest to krzew liściasty lub małe drzewo osiągające wysokość od 6 do 10 metrów, często rosnące jako podkowiasta roślina w zacienionych lasach. Od wieków japońscy ogrodnicy pracowali nad odmianami klonów znalezionych w Japonii oraz w pobliżu Korei i Chin. Są one także popularnym wyborem entuzjastów bonsai i od dawna są tematem pojawiającym się często w sztuce.

Cervus Nippon

Jelenie Sika (Cervus Nippon), znane również jako Jelenie wschodnie, pochodzą z dużej części wschodniej Azji i zostały sprowadzone przez człowieka do różnych, innych części świata. Niegdyś zwierzęta te można było spotkać od rejonów północnego Wietnamu na południu, po rosyjski Daleki Wschód na północy. Obecnie występowanie tego gatunku w tamtych rejonach zaliczane jest do rzadkości za wyjątkiem Japonii, gdzie gatunek występuje wyjątkowo licznie. Swą nazwę jelenie te czerpią od słowa shika (鹿), oznaczającego po japońsku „jeleń”.

Sika jest jednym z niewielu gatunków jeleni, które nie tracą plamek po osiągnięciu dojrzałości, a ich wzory różnią się w zależności od regionu. Jeleń na karcie „Momiji ni Shika” reprezentuje łagodność. Razem z czerwonym klonem są symbolami długowieczności. Ta karta jest potocznie znana jako „Shika” (jeleń) w Japonii.

Samce Sika są terytorialne i utrzymują haremy samic podczas rykowisk, które nasilają się od początku września do października, ale mogą trwać również w miesiącach zimowych. Wielkość terytorium jest różna w zależności od rodzaju siedliska i wielkości samca jelenia. Mocne samce mogą utrzymać tereny nawet o wielkości 2 hektarów. Terytoria są oznaczone serią płytkich dołów lub „zadrapań”, w które samce oddają mocz emanujący silnym, piżmowym zapachem. Walki pomiędzy rywalizującymi samcami są czasami zacięte, długie i mogą być niebezpieczne dla nich samych.

W Prefekturze Nara, Jelenie są również znane jako „Kłaniające się jelenie”, ponieważ pochylają głowy przed karmieniem specjalnym shika senbei, zwanym „ciastkami jeleni”. Tak naprawdę, jelenie pochylają głowy aby zasygnalizować, że mają zamiar zaatakować. Dlatego, gdy człowiek nieostrożnie „pokłoni się” Jeleniowi, ten przyjmie taką samą postawę i może szarżować oraz zranić. Jelenie ścierają się ze sobą w ten sposób zarówno dla zabawy, jak i dla dominacji (podobnie jak kozy). Jelenie Sika występują w całej prefekturze, w szczególności w wielu parkach i świątyniach Nara, takich jak Tōdai-ji, ponieważ są uważane za posłańców bogów Shinto.

 

Listopad w Hanafudzie reprezentują dwa motywy: „Yanagi” (Wierzba) oraz „Ame” (Deszcz). Wierzba to symbol łaski i siły. W Chinach i Japonii Wierzba symbolizuje cechy idealnej kobiety, a Gejsza jest często porównywana do Wierzby. Drzewa te także wiązane są z pojawianiem się duchów w japońskich legendach. Wierzono, że Duch pojawi się tam, gdzie rośnie Wierzba. „Zielona Wierzba” to japońska opowieść o duchach, w której młody samuraj zakochuje się w kobiecie o tym właśnie imieniu, która ma bliskie duchowe połączenie z drzewem wierzby.

Motyw „Tsubame” (Jaskółki) jest często ukazywany wspólnie z Wierzbą. Są postrzegani jako dobrzy towarzysze człowieka i są symbolem szczęścia oraz harmonii. Europejczycy, co prawda kojarzą jaskółki z wiosną, ale jest to gatunek, który migruje, by spędzić zimę w Japonii.

Tōfū Ono

Inną godną uwagi postacią w listopadowych kartach jest mężczyzna z parasolem. Jest to nie kto inny jak Michikaze Ono, zwany także Tōfū Ono – japoński kaligraf tworzący w okresie Heian. Uważany jest za właściwego twórcę japońskiej szkoły kaligrafii. Kaligrafia w tym przypadku jest czymś więcej niż tylko „wymyślnym” pisaniem. Bardzo ważne było posiadanie standardowych sposobów zapisu, szczególnie przy użyciu systemu pisma tak skomplikowanego, jak chiński, na którym bazuje pismo japońskie.

„Żaba i Kaligraf” autorstwa Tsukioka Yoshitoshi

W epoce Edo pojawiła się popularna opowieść o tym, jak wyjątkowo beznadziejnie czuł się jednego deszczowego dnia i rozważał przerwanie studiów nad kaligrafią. Zatrzymał się przy strumieniu i zobaczył małą Żabę, próbującą skoczyć na dyndającą gałąź pobliskiej Wierzby. Patrzył, jak żaba podskakuje do gałęzi, ale za każdym razem wiatr odchylał gałąź poza zasięg żaby. W końcu, podczas ósmej próby, żabie udało się przywrzeć do gałęzi. Ono no Toufuu zainspirowany wytrwałością żaby, postanowił kontynuować karierę i stał się jednym z najbardziej znanych kaligrafów w Japonii. Inna wersja tej historii mówi, że siedem razy próbował zdobyć wyższe stanowisko na cesarskim dworze, więc wziął żabią wytrwałość jako znak, że powinien spróbować jeszcze raz, za co został nagrodzony.

Ostatnia karta listopada jest nieco abstrakcyjna i może być mało zrozumiała na początek. Przedstawia ona silne burze, jakie mają miejsce wokół Japonii o tej porze roku. Tajfuny zwykle utrzymują się od września do listopada, ale największe burze mają miejsce pod koniec roku.

Karta jest wypełniona błyskawicami i deszczem. Czarno-czerwone kolory tworzą sylwetkę tornada lub trąby wodnej. Tradycyjnie na dole znajduje się duży bęben symbolizujący pioruny. Gdy przyjrzymy się poniższemu zdjęciu sprawa wydaje się oczywista, choć z początku mogło nie być jasne co symbolizuje karta, zwłaszcza że w instrukcji polskiego wydania, które ukazało się nakładem Fabryki kart Trefl-Kraków Sp. z o.o. kartę tą przedstawiono do góry nogami.

 

„Shiwasu” to ostatnia ze starych nazw miesięcy, która jest powszechnie używana we współczesnej Japonii. Każdego nowego roku Japończycy odwiedzają świątynie Shinto i buddyjskie, aby otrzymać błogosławieństwa na Nowy Rok. Ostatni miesiąc roku upływa pod znakiem pośpiechu kapłanów, którzy przygotowują się do Nowego Roku. Japończycy spoglądają bowiem na Nowy Rok jako szansę, aby pozbyć się wszystkich ciężarów z poprzedniego roku i zacząć od nowa.

Feniks (Hō-ō 鳳凰) jest symbolem prawości i często łączy się z cesarzową. Jest to mandat z nieba, dający cesarzom prawo do sprawowania władzy. Legenda głosi, że tylko drzewo „Kiri” jest wystarczająco piękne, by Feniks mógł na nim wylądować.

Feniks i pawie – Tsunetake Yotei.

Według chińskiej legendy, Hō-ō pojawia się bardzo rzadko i tylko po to, aby zaznaczyć początek nowej ery (na przykład narodziny cnotliwego władcy). W innych tradycjach Hō-ō pojawia się tylko w pokojowych i dostatnich czasach (gniazdując, jak powiadają, w drzewach Paulowni) i ukrywa się, gdy pojawiają się kłopoty. Jako zwiastun nowego wieku, Hō-ō zstępuje z nieba na ziemię, aby czynić dobre uczynki, a następnie powraca do swojej niebiańskiej siedziby, aby poczekać na nową erę.

Feniks (Hō-ō) jest zarówno symbolem pokoju (gdy się pojawia), jak i symbolem dysharmonii (gdy znika). W Chinach wczesne artefakty pokazują, że Feniks (kobieta) jest ściśle związany ze smokiem (mężczyzną), a oba razem przedstawiane są zarówno jako śmiertelni wrogowie lub jako rozkoszni kochankowie. Symbolizują więc zarówno konflikt, jak i miłosną błogość oraz są wspólnym motywem w wielu częściach Azji.

Yoshiwara seirō nenchu gyōji – Utamaro, 1804.

Uważa się, że mityczny chiński ptak został wprowadzony do Japonii w okresie Asuka (od połowy VI do połowy VII wieku). Feniks ma dziób ptaka, szczękę jaskółki i szyję Węża; przednia połowa jego ciała ma przypominać żyrafę, tylna połowę jelenia. Jego grzbiet przypomina żółwia, a jego ogon jest jak ryba.

Paulownia jest oficjalnym symbolem premiera Japonii i demokratycznie wybranego systemu rządów. Był to także symbol (Mon) klanu Toyotomi, który rządził Japonią przed okresem Edo.

Toyotomi Hideyoshi

Najbardziej wpływową postacią rodu Toyotomi był Toyotomi Hideyoshi, jeden z trzech „unifikatorów Japonii”. Oda Nobunaga był kolejnym pierwotnym unifikatorem i władcą klanu Oda w tym czasie. Hideyoshi dołączył do Nobunagi w młodym wieku, ale nie był wysoko ceniony ze względu na chłopskie pochodzenie. Niemniej jednak, rosnący wpływ Hideyoshi umożliwił mu zdobycie znacznych wpływów wewnątrz klanu Oda po śmierci Nobunaga w 1582 roku. Jako wirtualny władca większości Japonii, Hideyoshi stworzył w 1584 roku nową nazwę klanu „Toyotomi” i osiągnął zjednoczenie Japonii w 1589 roku.

Toyotomi Hideyori

Gdy Hideyoshi zmarł w 1598 r., jego syn Toyotomi Hideyori był jeszcze dzieckiem. Wyznaczono więc pięciu regentów, którzy mieli sprawować rządy do momentu osiągnięcia przez Hideoriego dojrzałości, lecz szybko zaczęły się między nimi konflikty. W 1600 roku Ieyasu Tokugawa obalił Hideyoriego i przejął władzę po zwycięstwie w bitwie pod Sekigaharą. W 1614 roku Hideyori wszedł w konflikt z klanem Tokugawa, doprowadzając do Oblężenia Osaki przez Tokugawę w latach 1614-1615. W wyniku tego oblężenia Hideyori został zmuszony do popełnienia seppuku (rytualnego samobójstwa). Po jego śmierci klan Toyotomi rozpadł się, co pozwoliło klanowi Tokugawy sprawować niekwestionowane rządy przez następne dwa i pół wieku.

 

Na tym kończy się moja opowieść o historii i symbolice kart Hanafudy. Jest ona w dużej mierze skrócona i uproszczona, gdyż pełnej genezie kart oraz ich symbolice należałoby poświęcić książkę, a pierwotny zarys niniejszego artykułu wynosił blisko dwadzieścia stron, przez co zmuszony byłem poskracać niektóre jego części, aby nie przeciążyć czytelnika ilością informacji związanej z bogactwem kultury japońskiej. Przeciętny czytelnik zrozumie jednak z lektury niniejszego tekstu bogactwo, jakie skrywa w sobie talia 48 małych kart o pięknych, bogatych ilustracjach, zawierających w sobie bogactwo kultury dalekiego wschodu.

 

W 1889 roku Fusajiro Yamauchi założył Nintendo Koppai w celu produkcji i sprzedaży ręcznie robionych kart Hanafuda namalowanych na korze morwowej. Choć dzisiaj firma ta znana jest bardziej z rozrywki elektronicznej, wciąż produkuje zestawy Hanafudy nawiązujące do wielu fenomenów kultury popularnej, w tym do swojego najbardziej dochodowego produktu XX w. – gry Mario Bros. Na koniec zamieszczam małą galerię wzorów jakie pojawiały się na kartach Hanafudy na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.

 

<<<<<< Powrót do części pierwszej.

 


W artykule wykorzystano materiały prasowe udostępnione przez wydawnictwo


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.

  • o kurde.. Nie będę oszukiwał że już przeczytałem, ale tekst już na pierwszy rzut oka robi wrażenie.

    • Dzięki 🙂 Robiąc research na samej Wikipedii trafiłem na prawdziwą kopalnię informacji, a kolejne źródła w internecie sprawiły, że pierwotny artykuł był o wiele dłuższy. Skróciłem go w obawie o przeciążenie czytelnika nadmiarem informacji. Choć nie są one do końca widoczne, podpowiem, że części tekstu pogrubione na czarno to linkii do artykułów na Wikipedii, które stanowią uzupełnienie tego materiału jako źródła z których korzystałem przy pisaniu felietonu. Życzę przyjemnej lektury ! 🙂

  • Przeczytałam jednym tchem obie części artykułu. Doskonale to się czyta, do tego super dobrane ilustracje. Jakbym się przeniosła do Japonii.
    A będzie jeszcze kolejna część o wykorzystaniu kart w konkretnych grach? Byłoby fajnie 🙂

    • Cieszę się, że artykuł się spodobał 🙂 Jest to ostatnia część felietonu poświęconego historii i symbolice kart, aczkolwiek w planach mam jeszcze recenzję talii wydanej przez Trefla oraz wspomniane przez Ciebie opisy zasad i strategii w konkretnych grach rozgrywanych za pomocą talii Hanafudy. Nie wiem jeszcze, czy same zasady opisze w ramach jednego artykułu czy kilku mikro artykułów – zależy ile zajmie materiał. Najbardziej bałem się ilości informacji a przez to także długości samych artykułów. Zasady jak i recenzję gry powinienem opublikować na początku grudnia w o wiele krótszym odstępie czasu, niż przy publikacji felietonu o historii gry, więc zapraszam do regularnego odwiedzania bloga – o Hanafudzie będzie jeszcze sporo do poczytania 🙂