• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Custodian of Mecatol Rex
  • Nasza ekipa
  • Recenzje
  • Blog
  • Felietony
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Bloodborne: gra karciana – unboxing

22 stycznia 2018/1 Comment/w Recenzja/Autor Krzysztof Szarawarski

W Bloodborne: grze karcianej uczestnicy rozgrywki wcielają się w Tropicieli, którzy wspólnie zejdą w głąb Lochu Kielicha. W jego czeluściach przyjdzie im walczyć z koszmarnymi potworami, a na koniec staną oko w oko z ostatecznym Bossem. Nie wszystkim tropicielom uda się jednak wydostać z lochu. Tak naprawdę, uda się to tylko jednemu z nich. Aby więc upewnić się, że tym tropicielem będziemy my sami, warto zapoznać się ze sprzętem i ekwipunkiem jakim będziemy posługiwać się w trakcie naszej misji. Tym miłym akcentem zapraszam na unboxing gry karcianej Bloodborne od Portal Games.

Bloodborne gra karciana oparta jest na konsolowym hicie o tej samej nazwie. O samej grze, wydanej w Polsce przez Portal Games mogliście przeczytać na łamach niniejszego bloga w ubiegłym miesiącu (recenzję gry znajdziecie TUTAJ). Dziś, w ramach uzupełnienia tamtego artykułu chciałbym przyjrzeć się zawartości pudełka.

Pudełko gry jest nieco mniejsze od standardowych, kwadratowych pudełek do jakich przyzwyczaiły nas wydawnictwa. Jest ono rozmiarze zbieżnym z pudełkami dodatków do karcianek LCG. Okładkę pudełka zdobi utrzymana w mrocznej tonacji grafika, przedstawiająca postać na tle gotyckich zabudowań. Jest to Tropiciel zmierzający na spotkanie z nieznanym na ulicach Yharnam – miasta w którym rozgrywają się wydarzenia przedstawione w grze.  Pudełko wykonane jest z solidnej tektury, a na jego odwrocie poza informacją o fabule gry dowiemy się także, że zawartość stanowi:

  • 1 instrukcja do gry
  • 87 kart
  • 5 plansz Tropiciela
  • 5 liczników zdrowia Tropiciela
  • 75 plastikowych żetonów Tętnień Krwi
  • 16 tekturowych żetonów,
  • 3 specjalne kości potworów

Pierwszą rzeczą jaką ujrzymy po otwarciu pudełka jest instrukcja z zasadami gry. Wydrukowana jest na błyszczącym papierze kredowym, a zasady opisano w niej na 16 stronach. Jednakże, podczas lektury odniosłem wrażenie jakbym obcował z tekstem który tłumaczył translator, a nie człowiek. W tekście znajdziemy wiele dziwnych sformułowań i niejasności. Na dodatek, pełno w nim także nietypowej terminologii, która sprawia trudności w poznawaniu gry i staje się jasna dopiero po kilkukrotnym przeczytaniu. Choć jestem w stanie zrozumieć, że pewne wyrażenia musiały współgrać z tekstem na kartach, stosowanie ich w instrukcji bez dodatkowego wyjaśnienia (np. krótkiego glosariusza na początku lub końcu tekstu) nie jest najlepszym rozwiązaniem i podnosi krzywą uczenia się gry.

Pod instrukcją znajdziemy dwa arkusze z żetonami oraz elementami tarcz do oznaczania poziomu zdrowia naszych Tropicieli. Te ostatnie wymagają montażu, który jednak nie przysporzy nikomu problemu. Żetony mają dobre nasycenie kolorów i nie zauważyłem w moim egzemplarzu żadnych przesunięć. Wykonane są ze sztywnej tektury, której powierzchnia ma wykończenie płótna, dzięki czemu powinny być bardziej odporne na ścieranie.

W pudełku znajdziemy także pięć identycznych plansz Tropiciela, na których za pomocą opisywanych powyżej żetonów będziemy oznaczać zdobyte w trakcie gry trofea, a także tętnienia krwi zebrane z pokonanych potworów. Podnosząc plansze, naszym oczom ukaże się wypraska skrywająca pozostałe elementy gry.

Jak wskazuje tytuł na pudełku, Bloodborne to przede wszystkim gra karciana. Kart w grze mamy kilka rodzajów:  5 dużych kart Ostatnich Bossów, 7 kart Bossów Lochu Kielicha, 18 kart Lochu Kielicha, 25 początkowych kart Tropicieli i 32 karty Ulepszeń Tropiciela. Karty Ostatnich Bossów mają rozmiar tarota, pozostałe zaś karty są w standardowym rozmiarze LCG, więc z doborem protektorów nie powinno być problemu. Powierzchnia kart jest gładka i ma dosyć dobry poślizg; nie powinno więc być problemu z ich tasowaniem jeśli zdecydujemy się nie zabezpieczać ich protektorami.

Na ilustracjach kart wykorzystano grafikę z elektronicznego pierwowzoru. W ostatnich latach grafika w grach komputerowych stała się tak zaawansowana, że wykorzystanie jej w grze karcianej w żaden sposób nie przeszkadza ani też nie rzuca się w oczy. Niektóre ilustracje są jednak dość makabryczne i przedstawiają stworzenia, których nie chcielibyśmy spotkać w prawdziwym świecie, więc lepiej nie pokazywać ich młodszym graczom.

Co jeszcze znajdziemy w pudełku ? 60 małych i 15 dużych żetonów Tętnień w kolorze krwi. Wyglądają niczym zamrożona krew i przyjemnie trzyma się je w rękach. Można je oczywiście wykorzystać także jako znaczniki w innych grach. Poza znacznikami, w pudełku znajduje się także komplet trzech kości w kolorach: żółtym, zielonym i czerwonym. Te posłużą nam podczas rozpatrywania ataków potworów w trakcie rozgrywki, a kolory oznaczają poziom trudności danego potwora.

Z Jakiegoś na obu stronach znacznika pierwszego gracza przedstawiono wizerunek Tropiciela widzianego od tyłu. Nie ma to jednak większego znaczenia w trakcie rozgrywki.

Jeśli nie liczyć instrukcji, Portalowi należą się gratulacje za świetne wykonanie gry. Komponenty prezentują się naprawdę dobrze, przyjemnie trzyma się je w dłoni i są naprawdę solidnie wykonane. Warto także nadmienić, że w pudełku znajdziemy rewelacyjną wypraskę, zaprojektowaną tak, aby pomieściły się w niej wszystkie elementy i wyglądało to dobrze wizualnie. Każdy zestaw żetonów, znaczniki i kostki maja swoje indywidualne miejsce. Przestrzeń na karty jest na tyle głęboka, że powinny w niej bez problemu zmieścić się zakoszulkowane karty, choć tak naprawdę dodatkowe miejsce przewidziane jest zapewne na karty z dodatku, który ukaże się w tym roku 😉 Nawet plansze graczy mieszczą się w wyprasce, przytrzymując pozostałe elementy na miejscu. Wszystko to sprawia niesamowicie dobre wrażenie i bardzo usprawnia przygotowanie do rozgrywki – elementy możemy pobierać bezpośrednio z pudełka.

Przejdź do recenzji gry

 


Za przekazanie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.

 

Udostępnij
Tagi: Bloodborne, bloodborne od portalu, bloodborne unboxing, CMON, Cool Mini or Not, Deckbuilding, Eric M. Lang, gra karciana, Gra karciana Bloodborne, Gra karciana bloodborne portal, jak grać w bloodborne, Portal Games, Unboxing, unboxing bloodborne
https://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/80/2018/01/bloodborne_001-1.jpg 1280 1920 Krzysztof Szarawarski https://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/80/2017/07/CustodianofMecatolRex-head-3.png Krzysztof Szarawarski2018-01-22 12:00:552021-01-16 19:14:33Bloodborne: gra karciana – unboxing
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
The Depths – recenzja dodatku do Aeon’s End
Wymienię wielbłąda na rubiny i inne ogłoszenia drobne – recenzja gry Jaipur
Karmaka – unboxing
Hanafuda – historia kwiecistej talii cz. 2
Valeria Card Kingdoms – recenzja
Przegląd serii Tiny Epic
Who let the dogs out !? – recenzja The Bark Side
Aeon’s End – recenzja
https://www.facebook.com/KrMSzhttps://www.instagram.com/custodianofmecatolrex/https://twitter.com/KSzarawarskihttps://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/kontakt/

Krzysztof Szarawarski
Choć wyglądam młodo, pochodzę z pokolenia, które pamięta dobrze co łączyło ołówek z kasetą magnetofonową… Albo czym w ogóle była kaseta magnetofonowa ;) Przygodę z grami planszowymi zaczynałem jak wielu, od prostych tytułów, takich jak Super Farmer, Barykady. Później przyszedł czas na Gwiezdnego Kupca i Magię i Miecz przy której spędziłem masę czasu w latach 90-tych. Po dłuższej przerwie, powróciłem do gier planszowych w 2011r.. Do powrotu przyczynił się ponownie
Talisman Magii i Miecz. Od tamtej pory gry planszowe są moim głównym hobby, którym obecnie staram się zarazić moje dzieci. Na co dzień grywam we wszystkie rodzaje gier, choć do moich ulubionych gatunków należą strategie 4x w klimacie Sci-fi oraz gry wojenne. Doceniam jednak zalety gier euro, więc będę także o nich pisał od czasu do czasu...

Custodian of Mecatol Rex

ODWIEDŹ KONIECZNIE:




NAJNOWSZE WPISY

  • 10 Days in the USA – recenzja30 sierpnia 2019 - 07:00
  • Wirus 2: Ewolucja – recenzja rozszerzenia do gry Wirus!27 sierpnia 2019 - 07:00
  • Wirus – recenzja Kasi26 sierpnia 2019 - 15:05
  • Projekt Manhattan – recenzja28 lipca 2019 - 19:38
  • Tikal – recenzja26 lipca 2019 - 07:00
  • Testowane na dzieciach #3 – małe, szwajcarskie gry22 lipca 2019 - 07:00
  • Sojusz wykuty w lochu – pierwsze wrażenia z rozgrywki w Dungeon Alliance19 lipca 2019 - 09:57
  • Szarlatani z Pasikurowic – recenzja18 lipca 2019 - 11:01
  • Fudżi – recenzja10 lipca 2019 - 09:44
  • Small Star Empires – recenzja3 lipca 2019 - 07:00
  • Gra miesiąca – Czerwiec 20191 lipca 2019 - 12:00
  • Dungeons & Dragons 5 edycja – recenzja zestawu startowego13 czerwca 2019 - 10:47
  • Blackout Hongkong – recenzja11 czerwca 2019 - 07:00
  • Gra miesiąca – Maj 201910 czerwca 2019 - 11:50
  • Paperback – recenzja7 czerwca 2019 - 07:00

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Nasza ekipa
  • Współpraca
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (8)
  • czerwiec 2019 (5)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (8)
  • marzec 2019 (15)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (9)
  • grudzień 2018 (7)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (10)
  • wrzesień 2018 (8)
  • sierpień 2018 (6)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (9)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (5)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (4)
  • styczeń 2018 (10)
  • grudzień 2017 (13)
  • listopad 2017 (12)
  • październik 2017 (16)
  • wrzesień 2017 (11)
  • sierpień 2017 (13)
  • lipiec 2017 (2)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Custodian of Mecatol Rex | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Gdy Chvatil zamarzył o własnym Dixicie – recenzja gry Oto jest pytanie! Link to: Gdy Chvatil zamarzył o własnym Dixicie – recenzja gry Oto jest pytanie! Gdy Chvatil zamarzył o własnym Dixicie – recenzja gry Oto jest pyta... Link to: Twilight of the Gods: Age of Revelation – unboxing Link to: Twilight of the Gods: Age of Revelation – unboxing Twilight of the Gods: Age of Revelation – unboxing
Scroll to top Scroll to top Scroll to top