Wpisy

Flamme Rouge – recenzja

Ponad 30 lat temu, kiedy byłem podrostkiem, całe moje życie towarzyskie koncentrowało się na podwórku. To były czasy wolne od tabletów, komputerów, konsol i smartfonów. Królowała piłka nożna, bezproduktywne szwendanie się po osiedlach w poszukiwaniu kłopotów,  wszelkie zabawy budujące przyjaźń i koleżeństwo (wojna, pikuty, berek po osiedlowych piwnicach, solówki) oraz…

Czytaj więcej

W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku – recenzja gry Space Ship Omega

Odgłosy naszych kroków odbijały się echem po pustych korytarzach S.S. Omegi. Przybywając z misją ratunkową spodziewaliśmy się problemów, może nawet ofiar śmiertelnych wśród załogi. Wkroczywszy na pokład nie zastaliśmy jednak nikogo poza ciemnymi, opuszczonymi w pośpiechu pomieszczeniami oraz otaczającym nas zewsząd chłodem i mrokiem. Po załodze nie pozostał ani jeden ślad, a na próby wywołania kogokolwiek odpowiada tylko główny komputer Omegi – sztuczna inteligencja, która zarządza statkiem, gdy załoga pogrąży się w hibernacji na czas lotu. Być może od niego dowiemy się jaki los spotkał załogę… Czytaj więcej

El Gaucho – recenzja

El Gaucho trafił w moje ręce przypadkiem. Nie ukrywam, że nim kupiłem tę grę, nie robiłem żadnego reaserchu – ot znalazło się na koncie trochę grosza, dla którego jedynym słusznym przeznaczeniem była kolejna planszówka. Kupowałem szybko, pod wpływem chwili i pod wpływem wrażenia jakie zrobiła na mnie fajna grafika na okładce. Nie myślcie jednak, że kupowałem totalnie w ciemno. Po pierwsze gra pochodzi z linii wydawniczej Egmont Geek, w której ukazały się takie hity jak Concordia czy choćby Hansa Teutonica. Jednak za zakupem El Gaucho stało coś jeszcze, zupełnie nie związanego z Egmontem czy kilkoma złotówkami które paliły mnie w kieszeni. Czytaj więcej

OrcQuest: the card game – recenzja

Orkowie dosyć często występują we wszelkiego rodzaju grach. Jednakże, gier w których występują oni w roli głównej jest jak na lekarstwo. Jeszcze mniej jest natomiast tych tytułów, które dobrze oddają tę tematykę. To wszystko zmieni się za sprawą wydawnictwa MAZE Games, które wzięło na warsztat legendarnego HeroQuesta, wyrzucając z niego stereotypowych osiłków w lśniących zbrojach, w ich miejsce umieszczając w roli bohaterów zielonoskórych Orków. Co im z tego wyszło? Przede wszystkim szybka i zabawna gra karciana, w której przemoc i brudne sztuczki są kluczem do zwycięstwa!

Czytaj więcej

Life always finds a way… – a review of Duelosaur Island

25 years ago three remarkable people convinced us that creatures, which became extinct millions of years earlier could once again walk the Earth. They were: Michael Crichton, Stephen Spielberg and John Williams. The first wrote a book, the second made it into a film, whilst the third composed an unforgettable music score, which to this day remains one of the greatest film soundtracks. Of course, I am talking about Jurassic Park – the story of a bold undertaking whose aim was to cash in on playing God by showing tourists live dinosaurs, who have been restored to life with the help of advanced technology. As we remember from the film, not all went according to plan for InGen – the corporation managing the park. Visitors to the park, instead of admiring extinct reptiles of old became their snacks instead. Will we, as the managers of our own dinosaur parks manage to learn from this lesson and not repeat the mistakes of our predecessors?

Czytaj więcej

Życie zawsze znajdzie sposób… – recenzja Duelosaur Island

25 lat temu za sprawą trzech osób uwierzyliśmy, że wymarłe miliony lat wcześniej stworzenia mogą ponownie kroczyć po Ziemi. Tymi osobami byli Michael Crichton, Stephen Spielberg i John Williams. Pierwszy napisał książkę, drugi ją zekranizował, a trzeci skomponował niezapomnianą ścieżkę dźwiękową, która do dziś pozostaje jednym z najwspanialszych filmowych soundtracków. Mowa oczywiście o Parku Jurajskim – historii śmiałego przedsięwzięcia, którego celem była komercjalizacja zabawy w boga: pokazywania turystom przywróconych do życia za pomocą zaawansowanej technologii dinozaurów. Jak pamiętamy z filmu, korporacji InGen zarządzającej parkiem nie wszystko poszło zgodnie z planem, a odwiedzający park zamiast podziwiać dawno wymarłe gady, stali się dla nich przekąską. Czy nam, jako zarządcom własnych parków dinozaurów uda się wyciągnąć z tego lekcję i nie powtórzyć błędów poprzedników?

Czytaj więcej

Dwar7s: Winter – recenzja

Czy wiecie, co robi siedmiu krasnoludków, gdy nie zajmują się niańczeniem samotnie błąkającej się po lesie księżniczki? Zbierają drewno, kamień i żywność w przygotowaniu na nadchodzącą zimę. Poza tym bronią także swych siedzib przed niebezpiecznymi potworami, zagrzewając się do walki grogiem i skocznymi melodiami, granymi na ich małych instrumentach! A przynajmniej taką wersję historii o siedmiu krasnoludkach próbuje nam przedstawić kanadyjskie wydawnictwo Vesuvius Media. Czy skutecznie? Przekonajcie się z dalszej lektury!

Czytaj więcej

Czarna Bandera – recenzja

Wydawnictwo Lucrum Games zaplanowało ogromną ofensywę wydawniczą na trzeci i czwarty kwartał tego roku. Na rynku pojawiły się już liczne „drobne” tytuły, takie jak Tajne Agentki, Przepowiednia czy Amazonki. Premierę miały także większe pudła, takie jak z dawna oczekiwany Brzdęk! oraz Burano. Dziś przyjrzę się jednak innej grze, która jest mi bliższa tematyką, bowiem traktuje o piratach. I to nie o byle jakich, ale o pływających pod Czarną Banderą i kroczących na drodze do niesławy! Czytaj więcej

Ganges – recenzja

Kultury orientalne już od wieków fascynowały ludzi mieszkających na Starym Kontynencie. O ile Chiny czy Japonia są przeciętnym ludziom już dobrze znane za sprawą książek, filmów, mediów, a ostatnio również gier planszowych, tak pozostałe kraje leżące w środkowej lub wschodniej Azji nadal pozostają dla nas zagadkowe. W związku z tym z zaciekawieniem śledziłem doniesienia o Gangesie – grze rozgrywającej się w siedemnastowiecznych Indiach. Czy za jej sprawą uda nam się nauczyć czegoś o hinduskiej kulturze oraz czy ta nauka okaże się przyjemna?

Czytaj więcej

DiceWar: Light of Dragons – recenzja

DiceWar: Light of Dragons to strategiczna gra kościana dla dwóch graczy, w której uczestnicy jako przywódcy rywalizujących ze sobą frakcji starali się będą przejąć kontrolę nad krainą, o władanie której staną do zaciekłej konfrontacji na polu bitwy. Mając do dyspozycji sześć gatunków fantastycznych stworów będą musieli stoczyć zaciekły bój, w którym o zwycięstwie przesądzi nie siła, lecz odpowiednia taktyka i umiejętne wykorzystanie posiadanych jednostek. Wyobraźcie sobie Szachy fantasy z jednostkami, które możecie ulepszać, specjalnymi umiejętnościami i systemem punktacji. Brzmi ciekawie?

Czytaj więcej