Wpisy

Paperback – recenzja

Na wstępie jestem winien wam dwa wyjaśnienia. Po pierwsze niezwykle cenię sobie dobór gier przez wydawnictwo Baldar. Wszyscy pewnie znacie ciepło przyjęty Orlean, a także Altiplano, przez niektórych postrzegane jako następca tego pierwszego (a jeśli nie, obie te gry były przez nas opisywane na łamach bloga, więc zapraszam do lektury ich recenzji). Nie wiem czy wiecie, ale w portfolio Baldara znajduje się jeszcze kilka perełek, zarówno z grupy gier euro – choćby Simurgh czy Wiek Pary, a także lżejsze pozycje jak Cthulhu Światy czy Król Złodziei. Każdą z wymienionych gier cenię i nie odmawiam, gdy pojawia się na stole.

Czytaj dalej

Dead Men Tell No Tales – recenzja

Jest taka świetna gra planszowa w klimatach piratów, która pozwala wcielić się w korsarza i poczuć wiatr we włosach, grog w gardle i zew natury… Tą grą mieli być „Kupcy i korsarze”, na których byłem bardzo mocno nakręcony, po tym jak poczytałem o czym (rzekomo) jest ta gra i co (ponoć) można w niej robić. Później ją pożyczyłem, zagrałem kilka razy i zapał opadł. Na długo. Zraziłem się do gier o tematyce pirackiej, aż do momentu, kiedy zaprosiłem do siebie chłopaków z All in Games na Stark Expo w Polanicy-Zdroju. Wtedy to pokazali mi Magię Czarnego Sportu (który akurat nie polega na zakopywaniu pirackiego skarbu na czas – a szkoda!), Zaginioną (niestety nie piracką…) ekspedycję. W późniejszym czasie miałem też szansę poznać gwiazdę dzisiejszej recenzji: Czytaj dalej

Kroniki Zbrodni – recenzja

Być może część z Was wie, że Alfred Hitchcock – mistrz filmów grozy – swego czasu pisał książki.. przygodowe.. dla młodzieży. Był to cały cykl opowiadań o przygodach trzech przyjaciół: Jupitera Jonesa, Peta Crenshawa i Boba Andrewsa. Dzięki swojej dobrej koleżance z czasów młodości miałem możliwość poznać wszystkie ich perypetie, za co jestem jej do dziś bardzo wdzięczny. A dlaczego o tym w ogóle wspominam? Bo ów cykl nosił wspólny tytuł „Przygody trzech detektywów”, a ja ostatnio miałem okazję zagrać w tytuł, w którym znów poczułem się jakbym miał te -naście lat i był członkiem tamtej paczki. I nie jest to „Detektyw” od Portalu… 😉

Czytaj dalej

Your sacrifice is appreciated – a review of Space Ship Omega

The sounds of our footsteps echoed across the empty corridors of the S.S. Omega. Arriving with the rescue mission, we expected problems, maybe even deaths among the crew. Having stepped aboard, however, we found no one but the dark rooms which have been abandoned in a hurry and the chill and darkness surrounding us. There is not a single trace left of the crew, and only Omega’s main computer – an artificial intelligence, which manages the ship when the crew is in hibernation for the flight – responds to our callouts. I hope we will find out what happened to the crew from the main computer’s logs….

Czytaj dalej

W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku – recenzja gry Space Ship Omega

Odgłosy naszych kroków odbijały się echem po pustych korytarzach S.S. Omegi. Przybywając z misją ratunkową spodziewaliśmy się problemów, może nawet ofiar śmiertelnych wśród załogi. Wkroczywszy na pokład nie zastaliśmy jednak nikogo poza ciemnymi, opuszczonymi w pośpiechu pomieszczeniami oraz otaczającym nas zewsząd chłodem i mrokiem. Po załodze nie pozostał ani jeden ślad, a na próby wywołania kogokolwiek odpowiada tylko główny komputer Omegi – sztuczna inteligencja, która zarządza statkiem, gdy załoga pogrąży się w hibernacji na czas lotu. Być może od niego dowiemy się jaki los spotkał załogę… Czytaj dalej

Black Orchestra – recenzja

Czasami zwykły kaprys pogody potrafi zmienić losy świata. To właśnie pogoda sprawiła, że 8 Listopada 1939r. Adolf Hitler zakończył wcześniej przemówienie z okazji corocznego spotkania w Piwnicy Mieszczańskiej w Monachium, które w innych okolicznościach byłoby jego ostatnim. Ze względu na mgłę, nie mógł on wrócić do Berlina samolotem, więc z wiecu postanowił powrócić pociągiem. Zrządzeniem losu, opuścił więc lokal zaledwie 13 minut przed detonacją bomby znajdującej się w filarze podtrzymującym mównicę z której przemawiał. Ale co, jeśli było by nam dane opóźnić jego wyjście i doprowadzić planowany zamach do skutku? Dzięki grze Black Orchestra będziemy mogli podjąć taką próbę i przekonać się, czy uda się odmienić bieg historii, ratując przy tym miliony istnień pochłoniętych przez wybuch Drugiej Wojny Światowej. Czytaj dalej

Burgle Bros. – Włam na miarę Ocean’s Eleven!

Pierwsze wrażenie zawsze ma duży wpływ na opinię. Gdyby kierować się tylko nim, Burgle Bros. z miejsca trafiłoby na listę moich ulubionych tytułów. Choć małe i intrygujące pudełko świetnie przyciąga wzrok, moją uwagę przykuło zupełnie coś innego – okładka gry przywodząca na myśl film Ocean’s Eleven, w którym to Frank Sinatra, Dean Martin, Sammy Davis Jr. i ich koledzy wcielili się we włamywaczy dokonujących wielkiego skoku na kasyna w Las Vegas. Ta okładka przypomniała mi również o niecodziennej historii powstania scenariusza, gdyż napisał go pracownik stacji benzynowej i wręczył go Sinatrze podczas tankowania jego samochodu. Scenariusz okazał się świetny i ponadczasowy o czym niech świadczy fakt, iż na jego motywach czterdzieści lat później nakręcono głośny remake. Nie wiem, czy historia powstania tej gry jest równie niesamowita, lecz sam pomysł na pewno jest nietypowy, a jego wykonanie stylem nawiązuje do tamtej produkcji. Jednakże czy bohater dzisiejszej recenzji okaże się równie dobry, jak ów film sprzed niemal sześćdziesięciu lat? Czytaj dalej