Wpisy

Battle for Rokugan – recenzja

Bitwa o Rokugan to dosyć prosta w swych założeniach gra z jeszcze prostszą mechaniką. Nie znajdziemy w niej kilkudziesięciu przepięknie odlanych, dużych figurek czy innych elementów, które stanowią nieodzowny element (a niejednokrotnie tylko ozdobnik) wielu innych współczesnych gier. Niemniej jednak, jej zasady da się wyjaśnić w kilka minut, a do rozgrywki możemy zasiąść z każdym, niezależnie od tego czy jest początkującym graczem czy zaprawionym w bojach strategiem i stoczyć zapadające w pamięć bitwy klanów o panowanie nad wzorowaną na feudalnej Japonii krainą. Czy z pomocą minimalistycznych komponentów i prostych zasad wydawnictwo Fantasy Flight Games jest w stanie rzucić wyzwanie konkurencyjnemu Rising Sun, któremu przyświeca cały blichtr Kickstarter’owego splendoru, aby powalczyć o miejsce na naszych stołach jak równy z równym? Czytaj więcej

Drapacze chmur na planszy – recenzja gry Manhattan

Andreas Seyfarth jest dziś uznanym projektantem gier planszowych, spod którego ręki wyszły takie hity jak Puerto Rico, Cesarski Kurier czy San Juan (wydane u nas niedawno pod nazwą Puerto Rico gra karciana). Sytuacja miała się jednak zupełnie inaczej 24 lata temu, gdy zupełnie nieznany, niemiecki autor wpadł na pomysł, jak to sam ujął: „wzniesienia rozgrywki ponad płaszczyznę zwykłej planszy” … Czytaj więcej

Recenzja gry Fantasy Defense oraz ogłoszenie wyników konkursu Rzutem do Mety

W ostatnich latach jednym z najczęściej ogrywanych przeze mnie rodzajów gier stały się gry karciane. Wysunęły się na prowadzenie głównie dzięki ogromnemu bogactwu tematyki (fantasy, sci-fi, historyczne), a także za sprawą ogromnego potencjału do przeżycia rozmaitych i często kompletnie różniących się od siebie historii z każdą kolejną rozgrywką, co jest możliwe dzięki różnorodności jaką zapewniają na ogół spore bazy kart dostępnych w podstawkach i dodatkach do gier karcianych. W szczególności, moją uwagę przyciągają kompaktowe gry, które nadają się do rozgrywek dla jednego gracza oraz takie, które jesteśmy w stanie rozłożyć i rozegrać w trakcie przerwy obiadowej w pracy. Kilka miesięcy temu zostałem poproszony przez wydawnictwo Sweet Lemon Publishing o zrecenzowanie gry Fantasy Defense, która na pozór spełniała powyższe kryteria. Czy po tak niewielkiej grze, zawierającej raptem kilkadziesiąt kart upchanych w niewielkich rozmiarów pudełku można się spodziewać wciągającego gameplayu, emocjonującej rozgrywki i interesującej fabuły? Czytaj więcej

Wymienię wielbłąda na rubiny i inne ogłoszenia drobne – recenzja gry Jaipur

Pogoda za oknem z każdym dniem staje się coraz lepsza, a sezon urlopowy tuż-tuż. Przeglądając oferty biur podróży uświadomiłem sobie jednak, że od mojego planowanego urlopu dzieli mnie jeszcze sporo czasu, dlatego postanowiłem umilić sobie upalne popołudnia rozgrywkami w gry, za pomocą których przynajmniej w tej formie będę mógł już teraz odwiedzić wymarzone miejsca. Jedną z takich gier jest Jaipur autorstwa Sébastiena Pauchona, która pozwoliła mi odbyć daleką podróż na stragany starego miasta stolicy Radżastanu i zasmakować życia kupca handlującego egzotycznymi przyprawami, suknem i kosztownościami. Jakie wspomnienia pozostały mi po tej planszowej podróży? Czytajcie dalej, aby się przekonać! Czytaj więcej

Na krowim szlaku do Kansas City – recenzja Great Western Trail

Okres dzieciństwa każdy z nas wspomina z pewnym sentymentem. Czasy, kiedy wychodziło się na podwórko i wracało do domu, gdy tylko na Jedynce zaczynała się wieczorynka już nie wrócą, jednak wspomnienia z tamtych lat pozostają wciąż żywe. W końcu każdy jako dziecko marzył o podróży w czasie, locie statkiem kosmicznym, czy też staniu się chociaż na jeden dzień szeryfem z westernu. Dziki Zachód, saloony, kolej z dziesiątkami wagonów wypełnionych krowami mknąca przez pustynne krajobrazy. Ile razy trafiliśmy podczas naszych młodzieńczych zabaw do wioski Indian, w której tipi mieściły się w krzakach a pióropusze na potrzeby zabawy zrobione były z liści. Brzmi znajomo? W takim razie koniecznie przeczytaj o grze, która zabierze Cię w podróż na prerię i sprawi, że zabawa w kowbojów i Indian powróci w znacznie lepszym wydaniu. Czytaj więcej

Gdy żółwiom wyrosną skrzydła – recenzja gry Ewolucja

W połowie XIX wieku brytyjski geolog i przyrodnik Karol Darwin ogłosił teorię ewolucji, zgodnie z którą wszystkie gatunki pochodzą od wcześniejszych form, a ich obecny wygląd i cechy wykształciły się w wyniku dopasowywania się ich przodków do warunków panujących w najbliższym otoczeniu. Dzięki wydawnictwu Egmont możemy stanąć za sterami procesów ewolucyjnych i przekonać się, jak kształtują one, tworzone przez nas, fantastyczne gatunki zwierząt w grze Ewolucja. Będziemy bowiem tworzyć nowe i niespotykane gatunki, mieć wpływ na kształtowanie się ich cech oraz wyglądu. Przekonamy się także, czy stworzone przez nas zwierzęta wytrzymają próbę nie tyle czasu co selekcji naturalnej w konfrontacji z drapieżnikami. Całość okraszona została atrakcyjną dla oka grafiką. Czytaj więcej

Łotry – recenzja

W ostatnich kilku latach na naszym rynku pojawiło się wiele nowych wydawnictw. Niektóre z nich wydają polskie lokalizacje zagranicznych gier, inne natomiast powstają po to, by wydać autorskie pomysły rodzimych projektantów. Do tych drugich zalicza się wydawnictwo Spell Games, założone przez Grzegorza Pietrasa, który wydał właśnie swoją pierwszą grę, Łotry – karciany fillerek z elementami zaciekłej rywalizacji. No ale czy ta rywalizacja naprawdę jest zaciekła ?  Dzięki uprzejmości autora miałem okazję testować grę, a odpowiedź na to pytanie uzyskacie czytając recenzję ! Czytaj więcej

A Handful of Stars – recenzja

Niedawno dotarła do mnie paczka z Planszostrefy z grą A Handful of Stars. Tytuł ten jest najnowszą i jednocześnie ostatnią grą Martina Wallace’a wydaną pod logo Treefrog Games – wydawnictwa, które Wallace postanowił zamknąć m.in. w następstwie odebrania mu licencji na gry ze Świata Dysku. Niemniej jednak, A Handful of Stars jest grą wyjątkową, po mistrzowsku łączącą mechaniki tj. zarządzanie ręką oraz kontrolę obszarów z budową talii i asymetrycznymi frakcjami. Rozgrywka przebiega bardzo dynamicznie, a prosty i zarazem intuicyjny system walki połączony z innowacyjnym mechanizmem odliczania czasu sprawiają, że rozgrywka na czterech graczy potrafi zamknąć się w dwóch godzinach. Połączywszy te zalety z atrakcyjną szatą graficzną i konwencją SF, otrzymujemy bardzo udaną moim zdaniem grę, która choć niepozbawiona błędów, sprawia, że po zakończonej rozgrywce ma się ochotę zasiąść do niej ponownie. Czytaj więcej