• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Custodian of Mecatol Rex
  • Nasza ekipa
  • Recenzje
  • Blog
  • Felietony
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Axio – recenzja

8 marca 2019/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Katarzyna Satława

„Axio” to logiczna gra planszowa, stworzona przez Reinera Knizia. Doskonale znany w świecie planszówek niemiecki profesor matematyki tym razem zapewnia nam sentymentalną podróż do dobrze znanego tytułu, choć w nieco innym wydaniu. Czy układanie kolorowych symboli na planszy wzbogacone jedynie piramidkami może być wciągające? Przekonajcie się sami!

Pierwsze wrażenia i wygląd

Okładka „Axio” prezentuje się dość surowo. Spoglądając na nią od razu możemy podejrzewać, że czeka nas typowo logiczna i abstrakcyjna rozgrywka. Znajduje się na niej pojedynczy kafel będący elementem gry oraz wszystkie symbole, które będą kluczowe w rozgrywce. Plastikowa wypraska, bardzo dobrze mieści wszystkie komponenty. W środku znajdziemy solidnie wykonaną planszę, planszetki punktacji, zestawy sześciennych znaczników w 5 kolorach dla każdego gracza, 100 płytek z dwoma spośród pięciu występujących w grze symboli, woreczek oraz podstawki na kafle, a także 20 plastikowych piramid. Dwustronna instrukcja jest zrozumiała i przejrzysta. Znajdziemy w niej również przedstawione na rysunkach przykłady, rozwiewające wszelkie wątpliwości co do zasad rozgrywki. Na pochwałę zasługuje także wypraska, w której cała zawartość gry ma swoje miejsce.

Zarówno instrukcja jak i wszystkie elementy wykonane są z dużą prostotą. Komponenty są bardzo dobrej jakości. Obszar, na którym będziemy grać, składa się z 81, 121 lub 169 pól – w zależności od liczby graczy. Dzięki rozróżnieniu kolorystycznemu bez trudu dostrzeżemy granicę planszy w każdym przypadku.

 

Przygotowanie i zasady gry

Na początku rozgrywki należy umieścić planszę na środku stołu. Wokół niej, w miejscu dostępnym dla wszystkich, kładziemy piramidy oraz woreczek z kafelkami. Każdy gracz otrzymuje podstawkę na płytki, planszetkę punktacji oraz zestaw znaczników punktów. Kładzie je na odpowiadających im kolorach o wartości 0 (czerwona kosteczka na czerwonym polu, zielona na zielonym itd.). Planszetki punktacji powinny być widoczne w czasie rozgrywki dla innych graczy. Następnie należy wylosować po 5 kafelków i umieścić je na stojaku. Jak widać, przygotowanie rozgrywki zajmuje dosłownie chwilę, podobnie zresztą jak wyjaśnienie zasad, które są niezwykle proste.

Grę rozpoczyna najmłodszy gracz, ale oczywiście można zastosować także inne kryterium wyboru. Pierwsza osoba umieszcza płytkę na polu sąsiadującym z jednym z pięciu nadrukowanych na planszy symboli. Po podliczeniu punktów dobiera losowy kafel z woreczka. Następuje kolej osoby po lewej stronie. Każdy z graczy w pierwszym ruchu musi umieścić swój kafel w sąsiedztwie z kolorowym polem wydrukowanym na planszy. W następnych ruchach można położyć płytkę w dowolnym miejscu. Nie musi ona nawet sąsiadować z innym kaflem. Dodatkowo, jeśli gracz odizolował w wyniku swojego ruchu pojedyncze pole na planszy, może umieścić na nim piramidę.

Gracz otrzymuje punkty za przedłużenie lub stworzenie ciągłej linii (pionowej lub poziomej) składającej się z tego samego koloru. Prostokątne płytki posiadają dwa symbole (mogą być to te same figury). Każdy z nich rozpatrujemy osobno zwracając uwagę na 3 kierunki (pomijamy ten, który wskazywałby na drugi symbol na tej samej płytce). Najpierw obliczamy punkty za pierwszą figurę, a potem za drugą. Za każdy symbol z takim samym kolorem w linii, poza tym na naszej płytce otrzymujemy 1 punkt. Dokładając więc np. piątą niebieską gwiazdkę do już istniejącej linii, otrzymujemy 4 punkty. Zaznaczamy je na odpowiadającym kolorem torze punktacji, czyli w tym przypadku przesuwamy niebieska kostkę. Gdy zdobędziemy 3 punkty z fioletowych symboli, analogicznie przyznajemy sobie je przesuwając kostkę w kolorze fioletowym.

Jeśli w wyniku położenia kafelka gracz odseparował pojedyncze pole na planszy, umieszcza tam piramidę i otrzymuje po 1 punkcie za każdy kolor sąsiadujący z tą piramidą.

Jeśli po przyznaniu punktów gracz osiągnie maksymalną liczbę, czyli 18, w jakimkolwiek kolorze, ma prawo położyć kolejny kafel spośród tych, które posiada. Po zakończeniu ruchu uzupełnia płytki, aby mieć ich w sumie 5. Gra kończy się w momencie, w którym nie można umieścić na planszy kolejnej płytki. Gracze porównują ilość punktów swojego najsłabszego koloru. Osoba, która ma najwyższy wynik wygrywa. Dodatkowo, jeśli w czasie rozgrywki któryś z graczy zdobędzie 18 punktów we wszystkich kolorach, natychmiast zostaje zwycięzcą. W przypadku remisu gracze biorą pod uwagę kolejny najsłabszy wynik.

 

Wariant solo

Przygotowanie należy rozpocząć od położenia dwóch planszetek punktacji obok siebie. Odpowiednie znaczniki umieszczamy na polach o wartości 0. Podobnie jak w rozgrywce dwuosobowej, używany jest wyłącznie biały obszar planszy.

W tym wariancie gracz wyciąga kafel z woreczka i od razu kładzie go na planszy. Po podliczeniu punktów powtarza tę czynność tak długo, aż cała plansza zapełni się. Jeśli znacznik dojdzie do ostatniego pola na pierwszej planszetce, zostaje przełożony na pole o wartości 0 na kolejnej. Nadmiar punktów przepada. Ostateczny wynik, to wartość najsłabiej punktowanego koloru. Rozgrywka dla jednego gracza skierowana jest typowo dla osób, które lubią pobijać własne rekordy. Nie przebadam za wariantami solo, ale w ramach ćwiczenia optymalnego ułożenia i planowania można poświęcić chwilę i dopracować swoją taktykę przed kolejną rozgrywką z przeciwnikami.

 

Wrażenia i opinia

Niestety nie podoba mi się strona wizualna gry. Wiem, że jest to gra logiczna, czyli bez klimatu i nawet tematu przewodniego. I dla osób, które wezmą tylko kategorię pod uwagę wszystko będzie w porządku. Natomiast obecnie wydaje się tyle gier, że wymagania również są coraz większe i nawet logiczne gry mogłyby przyciągać uwagę swoim wykonaniem. Istnieją na rynku takie tytuły, które mimo przynależności do kategorii gier logicznych są ładne i czasami nawet posiadają jakąś historię. To co dla mnie jest minusem, będzie zapewne plusem dla osób preferujących proste i przejrzyste pod względem wykonania tytuły. Jeśli chcemy skupić się tylko na mechanice i optymalizacji ruchów, to elfy, smoki i inne stwory nie muszą wyskakiwać na nas z każdego pola na planszy. W takim wypadku „Axio” będzie dobra propozycją.

Zasady są proste i wymuszają pilnowanie wszystkich kolorów w równym stopniu. Nie opłaci nam się dokładanie ciągle tego samego koloru do długiego rzędu, jeśli wszystkie inne kosteczki zostały daleko w tyle. Będzie nam bardzo trudno nadgonić te zaległości w późniejszej części gry, ponieważ zacznie nam brakować miejsca. O ile na początku mamy dużą swobodę i możemy dowolnie kłaść płytki, o tyle w drugiej części gry zaczyna nam brakować sensownych ruchów.

Ciężko jest ocenić ten tytuł i choć trochę nie nawiązać do „Geniusza”. Zdecydowanie ma on lepszą okładkę, bo niestety „Axio” świeci pustkami. Przechodząc jednak do ważniejszych kwestii, czyli mechaniki, mamy kilka subtelnych zmian, które nieco zmieniają rozgrywkę. Największą z nich są piramidy, których wcześniej nie było. Można nadrobić sporo punktów dobrze wykorzystując sytuację na planszy. Jednocześnie staramy się pilnować przeciwników, którzy też chcieliby je postawić i zapunktować. Na korzyść „Axio” przemawiają także dodatkowe elementy gry, które wcześniej zostały wtopione w główną planszę – tory punktacji i podstawki pod płytki. Będziemy potrzebowali trochę więcej miejsca na stole, ale wygoda podczas rozgrywki jest nieporównywalnie większa. Jeśli chodzi mniejszą ilość symboli oraz zmianę kształtu płytek, a więc i mniejszą liczbę rzędów, z których można zdobywać punkty, to ciężko wytypować, która gra będzie lepsza. Wydaje mi się, że to już kwestia indywidualna i warto zagrać w obie, aby wyrobić sobie zdanie. U mnie w hierarchii „Axio” stoi nad „Geniuszem”, głównie z powodu lepszej organizacji toru punktacji i podstawek oraz obecności piramid, które uatrakcyjniają rozgrywkę o nowy element w naszej strategii.

 

PLUSY:

  • proste zasady
  • dobra jakość komponentów
  • krótka i dobrze napisana instrukcja

 

MINUSY:

  • surowe wykonanie
  • przy częstym graniu dosyć monotonna rozgrywka

 


Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, zajrzyjcie koniecznie na nasze fanpage’e na:

       

Udostępnij
Tagi: Axio, Axio Rainer Knizia, Axio Rainer Knizia opinie, Axio Rainer Knizia recenzja, dla czterech graczy, dla dwóch graczy, dla trzech graczy, Egmont, Egmont recenzja, gra abstrakcyjna, gra logiczna, opinie o Axio od Egmontu, wydawnictwo Egmont
https://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/80/2019/03/axio_cover.jpg 675 1200 Katarzyna Satława https://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/80/2017/07/CustodianofMecatolRex-head-3.png Katarzyna Satława2019-03-08 07:30:332021-01-16 19:13:31Axio – recenzja
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Small Star Empires – recenzja
Atak Zombie – recenzja
Na krowim szlaku do Kansas City – recenzja Great Western Trail
Królestwo Królików – recenzja
Przypowieść o dwóch wieprzach – recenzja gry Podrzuć Świnie
Wodny Szlak – recenzja
Obrońcy Galaktyki – recenzja
Panaceum – recenzja
https://www.facebook.com/KrMSzhttps://www.instagram.com/custodianofmecatolrex/https://twitter.com/KSzarawarskihttps://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/kontakt/

Krzysztof Szarawarski
Choć wyglądam młodo, pochodzę z pokolenia, które pamięta dobrze co łączyło ołówek z kasetą magnetofonową… Albo czym w ogóle była kaseta magnetofonowa ;) Przygodę z grami planszowymi zaczynałem jak wielu, od prostych tytułów, takich jak Super Farmer, Barykady. Później przyszedł czas na Gwiezdnego Kupca i Magię i Miecz przy której spędziłem masę czasu w latach 90-tych. Po dłuższej przerwie, powróciłem do gier planszowych w 2011r.. Do powrotu przyczynił się ponownie
Talisman Magii i Miecz. Od tamtej pory gry planszowe są moim głównym hobby, którym obecnie staram się zarazić moje dzieci. Na co dzień grywam we wszystkie rodzaje gier, choć do moich ulubionych gatunków należą strategie 4x w klimacie Sci-fi oraz gry wojenne. Doceniam jednak zalety gier euro, więc będę także o nich pisał od czasu do czasu...

Custodian of Mecatol Rex

ODWIEDŹ KONIECZNIE:




NAJNOWSZE WPISY

  • 10 Days in the USA – recenzja30 sierpnia 2019 - 07:00
  • Wirus 2: Ewolucja – recenzja rozszerzenia do gry Wirus!27 sierpnia 2019 - 07:00
  • Wirus – recenzja Kasi26 sierpnia 2019 - 15:05
  • Projekt Manhattan – recenzja28 lipca 2019 - 19:38
  • Tikal – recenzja26 lipca 2019 - 07:00
  • Testowane na dzieciach #3 – małe, szwajcarskie gry22 lipca 2019 - 07:00
  • Sojusz wykuty w lochu – pierwsze wrażenia z rozgrywki w Dungeon Alliance19 lipca 2019 - 09:57
  • Szarlatani z Pasikurowic – recenzja18 lipca 2019 - 11:01
  • Fudżi – recenzja10 lipca 2019 - 09:44
  • Small Star Empires – recenzja3 lipca 2019 - 07:00
  • Gra miesiąca – Czerwiec 20191 lipca 2019 - 12:00
  • Dungeons & Dragons 5 edycja – recenzja zestawu startowego13 czerwca 2019 - 10:47
  • Blackout Hongkong – recenzja11 czerwca 2019 - 07:00
  • Gra miesiąca – Maj 201910 czerwca 2019 - 11:50
  • Paperback – recenzja7 czerwca 2019 - 07:00

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Nasza ekipa
  • Współpraca
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (8)
  • czerwiec 2019 (5)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (8)
  • marzec 2019 (15)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (9)
  • grudzień 2018 (7)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (10)
  • wrzesień 2018 (8)
  • sierpień 2018 (6)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (9)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (5)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (4)
  • styczeń 2018 (10)
  • grudzień 2017 (13)
  • listopad 2017 (12)
  • październik 2017 (16)
  • wrzesień 2017 (11)
  • sierpień 2017 (13)
  • lipiec 2017 (2)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Custodian of Mecatol Rex | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Owce na manowce – recenzja Link to: Owce na manowce – recenzja Owce na manowce – recenzja Link to: Narysuj sobie kołdrę… Przedpremierowa recenzja Patchwork Doodle Link to: Narysuj sobie kołdrę… Przedpremierowa recenzja Patchwork Doodle Narysuj sobie kołdrę… Przedpremierowa recenzja Patchwork Doodle
Scroll to top Scroll to top Scroll to top