Wpisy

Dead Men Tell No Tales – recenzja

Jest taka świetna gra planszowa w klimatach piratów, która pozwala wcielić się w korsarza i poczuć wiatr we włosach, grog w gardle i zew natury… Tą grą mieli być „Kupcy i korsarze”, na których byłem bardzo mocno nakręcony, po tym jak poczytałem o czym (rzekomo) jest ta gra i co (ponoć) można w niej robić. Później ją pożyczyłem, zagrałem kilka razy i zapał opadł. Na długo. Zraziłem się do gier o tematyce pirackiej, aż do momentu, kiedy zaprosiłem do siebie chłopaków z All in Games na Stark Expo w Polanicy-Zdroju. Wtedy to pokazali mi Magię Czarnego Sportu (który akurat nie polega na zakopywaniu pirackiego skarbu na czas – a szkoda!), Zaginioną (niestety nie piracką…) ekspedycję. W późniejszym czasie miałem też szansę poznać gwiazdę dzisiejszej recenzji: Czytaj dalej

Zamki Burgundii – recenzja

„Zamki Burgundii” to jedna z tych gier, o których wiele słyszałam, ale nigdy nie miałam możliwości nawet rzucić okiem na czyjąś rozgrywkę. Każda osoba znająca ten tytuł mówiła, że to takie „must have” dla fanów Felda. Kilka jego tytułów miałam okazję wypróbować i całkiem dobrze trafiły w mój gust, więc z niecierpliwością zasiadłam do stołu. Księciem z Burgundii jeszcze nie miałam okazji być, natomiast budowałam już zamki, pastwiska i kopalnie. Bez zbędnej skromności mogę powiedzieć, że czułam się na siłach udźwignąć budowę kolejnych włości w mojej kolekcji. Czytaj dalej

Dice City – recenzja

Z losowością w planszówkach bywa różnie, zazwyczaj gracze są podzieleni na dwa obozy: na tych, którzy kości się nie boją i preferują element zaskoczenia w grach, oraz na tych, którzy wolą mieć wszystko pod kontrolą. Dużo zależy również od samego tytułu, ponieważ nie zawsze cała mechanika opiera się na ich przerzucaniu, a stanowi jedynie dodatek do rozgrywki. W tym artykule przedstawię pozycję, która sprawi, że mechanika z wykorzystaniem kolorowych sześcianów przypadnie wam do gustu, ponieważ w „Dice City” bez kości ani rusz! Czytaj dalej

Glory: a Game of Knights – przedpremierowa recenzja prototypu

W ostatnich miesiącach przez naszą redakcję przewinęło się wiele prototypów gier. Pośród nich znalazła się także finalna wersja prototypu gry Glory: A Game of Knights, z którą pierwszy kontakt zaliczyłem ponad 6 lat temu, gdy znana była jeszcze pod nazwą Via ad Gloriam. Za sprawą tego projektu autorzy, Dominik „Lir” Mucha i Marcin „Wis” Wisthal – na co dzień członkowie bractwa rycerskiego, a prywatnie miłośnicy planszówek próbują przybliżyć nam odrobinę historii i za sprawą gry planszowej pokazać jak wyglądały turniejowe zmagania i codzienny żywot rycerzy w XV-wiecznej Europie. Ale czy po tak wielu latach od koncepcji pomysłu na grę tytuł ten ma jeszcze szanse stając w szranki ze współczesnymi euro-grami, czy raczej nie ma o co kruszyć kopii? Czytaj dalej

Obrońcy Galaktyki – recenzja

„Obrońcami galaktyki” zainteresowałam się głównie z powodu tematyki. Fascynuje mnie praktycznie wszystko co związane z kosmosem, ciałami niebieskiemi i rozważaniami na temat praw fizyki w przestrzeni kosmicznej lub na innych planetach. Wystarczy drobny szczegół związany z wymienionymi pojęciami, aby gra otrzymała darmowe punkty dodatnie. Tak więc gra o robocikach wylądowała na moim stole, i choć nie zapowiadała wymagającej rozgrywki, to siadałam do niej z przyjemnością patrząc na kosmiczną okładkę!

Czytaj dalej

Pory Roku – recenzja

Pierwszy raz zagrałam w „Pory roku” na jednym z konwentów planszówkowych organizowanych na Śląsku. Nie był to mój wybór. Propozycja padła ze strony wolontariusza, który tłumaczył zasady gier. Był to całkowity przypadek, dzięki któremu poznałam jedną z moich ulubionych gier. Nadal znajduje się ona w gronie tych „naj” i wątpię, aby to się szybko zmieniło.

Czytaj dalej

Life always finds a way… – a review of Duelosaur Island

25 years ago three remarkable people convinced us that creatures, which became extinct millions of years earlier could once again walk the Earth. They were: Michael Crichton, Stephen Spielberg and John Williams. The first wrote a book, the second made it into a film, whilst the third composed an unforgettable music score, which to this day remains one of the greatest film soundtracks. Of course, I am talking about Jurassic Park – the story of a bold undertaking whose aim was to cash in on playing God by showing tourists live dinosaurs, who have been restored to life with the help of advanced technology. As we remember from the film, not all went according to plan for InGen – the corporation managing the park. Visitors to the park, instead of admiring extinct reptiles of old became their snacks instead. Will we, as the managers of our own dinosaur parks manage to learn from this lesson and not repeat the mistakes of our predecessors?

Czytaj dalej

Życie zawsze znajdzie sposób… – recenzja Duelosaur Island

25 lat temu za sprawą trzech osób uwierzyliśmy, że wymarłe miliony lat wcześniej stworzenia mogą ponownie kroczyć po Ziemi. Tymi osobami byli Michael Crichton, Stephen Spielberg i John Williams. Pierwszy napisał książkę, drugi ją zekranizował, a trzeci skomponował niezapomnianą ścieżkę dźwiękową, która do dziś pozostaje jednym z najwspanialszych filmowych soundtracków. Mowa oczywiście o Parku Jurajskim – historii śmiałego przedsięwzięcia, którego celem była komercjalizacja zabawy w boga: pokazywania turystom przywróconych do życia za pomocą zaawansowanej technologii dinozaurów. Jak pamiętamy z filmu, korporacji InGen zarządzającej parkiem nie wszystko poszło zgodnie z planem, a odwiedzający park zamiast podziwiać dawno wymarłe gady, stali się dla nich przekąską. Czy nam, jako zarządcom własnych parków dinozaurów uda się wyciągnąć z tego lekcję i nie powtórzyć błędów poprzedników?

Czytaj dalej

Ganges – recenzja

Kultury orientalne już od wieków fascynowały ludzi mieszkających na Starym Kontynencie. O ile Chiny czy Japonia są przeciętnym ludziom już dobrze znane za sprawą książek, filmów, mediów, a ostatnio również gier planszowych, tak pozostałe kraje leżące w środkowej lub wschodniej Azji nadal pozostają dla nas zagadkowe. W związku z tym z zaciekawieniem śledziłem doniesienia o Gangesie – grze rozgrywającej się w siedemnastowiecznych Indiach. Czy za jej sprawą uda nam się nauczyć czegoś o hinduskiej kulturze oraz czy ta nauka okaże się przyjemna?

Czytaj dalej

Unearth – recenzja

Czy grę o tematyce post apokaliptycznej można przedstawić w sposób „przyjazny rodzinie”? Czy da się przy tym sprawić, że będzie można w nią zagrać zarówno ze swoim kilkuletnim dzieckiem jak i osobą dorosłą, nie przytłaczając mrokiem i melancholią tematyki tego pierwszego oraz zapewniając odpowiednie wrażenia, aby utrzymać uwagę i zachęcić do rozgrywki tego drugiego? Czytaj dalej