Podsumowanie pierwszego miesiąca działalności bloga

Za nami pierwszy miesiąc funkcjonowania bloga Custodian of Mecatol Rex. Bloga nietypowego, ponieważ powstał on poniekąd aby zaspokoić moją osobistą potrzebę przelania na papier dotychczasowych doświadczeń związanych z grami planszowymi. Pisząc głównie dla samego siebie nie spodziewałem się jednak, że blog spotka się z tak sporym uznaniem czytelników i wydawców. Zapraszam zatem do lektury podsumowania tego okresu!

Przyznaję, że mając połowę września za pasem, niniejszy tekst jest mocno spóźniony. Stało się tak, ponieważ w pierwszym tygodniu września rozłożyło mnie na łopatki wirusowe zapalenie oskrzeli, które skutecznie położyło kres wszelkim planom pisania czegokolwiek. Kolejne dziesięć dni spędziłem bowiem w łóżku, ledwo dysząc i walcząc z gorączką towarzyszącą infekcji.

Okres spędzony z dala od komputera pozwolił na refleksję związaną z pierwszym miesiącem funkcjonowania bloga. Miałem także czas na wstępne zaplanowanie kolejnych tekstów, odpisywanie na maile i liczne zapytania od czytelników. A skoro o tym mowa – chciałbym tu i teraz serdecznie podziękować wszystkim czytelnikom, którzy odwiedzili mój blog. To dzięki Wam swój debiut mogę zaliczyć do bardzo udanych. Blog wyświetlano bowiem blisko 8000 razy – to wynik który przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Moje recenzje, publikowane zarówno na łamach Custodian of Mecatol Rex jak i serwisu Przy Stole, który współtworzę były wielokrotnie udostępniane, w tym przez wydawców. Miłym wyróżnieniem a także zaskoczeniem był dla mnie fakt pojawienia się linków do mojego bloga na stronach produktowych niektórych sklepów z grami planszowymi, które z własnej inicjatywy zamieściły odnośniki do Custodian of Mecatol Rex na stronach swoich produktów, co dodatkowo przyczyniło się do poszerzenia zasięgu postów publikowanych przeze mnie w ramach bloga.

Wielu z gości pozostawiło także komentarze na blogu. Jeszcze więcej osób komentowało moje wpisy na Facebooku, z których wywiązało się kilka ciekawych konwersacji. Na szczęście los pobłogosławił mnie także kilkoma osobami, które poza gratulacjami zaoferowały swoją krytykę. Na nią w szczególności wyczulone były moje oczy, bowiem słowa krytyki traktuje osobiście jako pozytywny feedback informujący mnie o tym, co należy poprawić aby treści, jakie umieszczam na blogu były bardziej atrakcyjne dla moich odbiorców. Dzięki krytykom mogę ewoluować a nie błądzić niczym ślepiec, nieświadomy błędów i niedociągnięć. Dziękuję więc nie tylko za słowa pochwały, ale przede wszystkim za konstruktywną krytykę, która pozwala mi się rozwijać.

 Stay on target, stay on target…

Nie zabrakło także pytań o target bloga. Niektórzy z czytelników chcieliby wiedzieć o czym właściwie będę pisał, kim jestem oraz czego jeszcze będzie można się spodziewać po treściach zamieszczonych na Custodian of Mecatol Rex. Odpowiedź na to pytanie nie należy do prostych. Chcąc odpisać w kilku słowach, powiem że treści na blogu będą mieszanej natury. Głównym targetem są gry o słabszej dostępności na naszym rynku, albo gry ogólnie określane mianem niszowych. Nie będę się skupiał na jednym gatunku gier, gdyż na co dzień gram właściwie w każdy rodzaj gier, począwszy od gier strategicznych, ameritrashu poprzez gry euro i gry wojenne, nie stroniąc od gier dla młodszych graczy. Jako ojciec dwójki młodych graczy będę także od czasu do czasu publikował teksty o tytułach w które grywamy razem z dziećmi w domowym zaciszu. Będę to robił z chęci przedstawienia innym ojcom męskiej perspektywy na czas spędzany wspólnie przy planszy, patrząc przez pryzmat walorów edukacyjnych danej gry oraz spędzania wartościowego czasu (tzw. quality time) z dziećmi.

Z czasem z tego misz-maszu artykułów wyłonią się dwa główne nurty, które można będzie określić jako target niniejszego bloga: cięższe gry tematyczne o niszowej tematyce, przemieszane z tekstami o grach wojennych (Nie przecierajcie oczu ! Za namową Tycjana będę pisał w ramach Znad Planszy o grach wojennych, wnosząc nowy typ treści do tej zdominowanej przez gry euro platformy!). Nurtem pobocznym będą felietony o tematyce okołogrowej oraz opisy serii wydawniczych gier dla młodszych graczy. Te ostatnie będą tworzone we współpracy z wydawnictwami Trefl, Egmont oraz firmą Vertima, które nadesłały już pierwsze gry do testów. Liczę, że wkrótce kolejne wydawnictwa dołączą do grona mych patronów, w związku z czym pragnę zaprosić do współpracy wszelkich przedstawicieli wydawnictw, którzy czytają niniejszy tekst.

Życie poza blogiem

Ambitne plany związane z publikacjami na blogu zrewiduje jak zwykle życie. Poza Custodian of Mecatol Rex tworzę także dla portalu PrzyStole jako jeden z redaktorów tego serwisu. Część mojej twórczości będzie więc publikowana na tym serwisie. Poza pisaniem recenzji zajmuje się także tłumaczeniami. Tworzę hobbystycznie tłumaczeniami gier na j. polski, częstokroć publikując efekty swojej pracy na Boardgamegeek. Współpracuje także z kilkoma polskimi wydawnictwami, m.in. Galaktą, Games Factory czy Czacha Games, dla której ostatnio przetłumaczyłem oba dodatki do gry Wojownicy Midgardu, które obecnie można kupić na platformie Wspieram.to. Tłumaczę zarówno z jak i na język angielski i działalność ta wpływa na moją dostępność czasową jako redaktora niniejszego bloga, przyczyniając się do większych przestojów w publikacjach. A skoro o tym mowa – podchodzę do recenzowania jak do wszystkiego innego w życiu – poważnie. Wychodzę z założenia że lepiej publikować rzadziej, ale za to publikować dobre pod względem merytorycznym teksty, po odpowiednim zapoznaniu się z grą o której pisze, niż tworzyć teksty w oparciu o jedną rozgrywkę. Wielu jest bowiem recenzentów, którzy choć są poczytni, piszą kompletne bzdury o grach, pokazując ewidentny brak może nie tyle wiedzy o grach planszowych co brak należytego przygotowania do opisywania powierzonych im przez wydawców gier. Nie spodziewajcie się więc tekstów w stylu „pierwsze wrażenia” czy opisów tworzonych w oparciu o jedną rozgrywkę. Opisując każdą grę, ogrywam ją ok 6, najlepiej ok. tuzina razy w zależności od możliwości czasowych zanim napiszę tekst na jej temat. Tylko wtedy, przy dobrym zapoznaniu się z tytułem mogę merytorycznie opisać jego wady i zalety, znając zależności pomiędzy mechanikami zawartymi w danej grze. Mam nadzieję że to podejście zostanie docenione przez czytelników i wybaczą mi, że nie publikuję jako enty portal newsów ze świata gier planszowych i każę sobie czekać tygodniami na kolejne teksty. Wolę aby moją pracę wyróżniała jakość i treściwość tekstów aniżeli częstotliwość publikacji krótkich i nic nie wnoszących tekstów, mających na celu nabicie wyświetleń.

Tymi słowami chciałbym przejść do krótkiego podsumowania pierwszego miesiąca działalności bloga oraz przedstawienia planów na nadchodzący miesiąc:

Dotychczas opublikowane recenzje

Publicystyka:

Unboxingi

 

Zapowiedzi na Wrzesień

A Handful of Stars – unboxing (już jest) oraz pełna recenzja
Seria wydawnicza Trefl – karty do gry jako pomoce edukacyjne dla najmłodszych
Torres – recenzja
Kolejne materiały nt. Twilight Imperium
Kolejne recenzje gier z serii Valeria
Recenzje gier z serii Tiny Epic
Więcej publicystyki: kolejne części felietonu o historii talii Hanafuda, wywiady z autorami prototypów gier i wiele innych.
Chcąc przedstawić swój profil jako gracza opublikuję także kilka list TOP 10, w których opisze swoje ulubione gry, aby w ten sposób odpowiedzieć na zapytania czytelników o moje gusta jako gracza.

Zachęcam więc do regularnego odwiedzania bloga !


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, polubcie moją stronę na Facebooku.