• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Custodian of Mecatol Rex
  • Nasza ekipa
  • Recenzje
  • Blog
  • Felietony
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Najlepsze gry na Halloween – część 3

26 października 2018/0 Komentarze/w Blog/Autor Krzysztof Szarawarski

Do Halloween jeszcze kilka dni, ale w przygotowań wir czas już wpaść. Pająki już przędą swe pajęczyny, szkielety polerują kości, a wilkołaki trenują skowyt do księżyca w takt melodii Miasteczka Halloween. Czas więc powoli żłobić dynie i do sklepu skoczyć po słodycze. Warto także zerknąć tutaj, by sprawdzić w co najlepiej zagrać z rodziną i dziećmi podczas tegorocznego Halloween!

W minionych tygodniach publikowałem na blogu przegląd najlepszych moim zdaniem gier, w jakie możemy zagrać podczas tegorocznego Halloween. Była lista gier dla bardziej wymagających graczy (tutaj). Była także lista przerażających tytułów na halloweenową imprezę (o, właśnie tutaj). Dzisiejszy wpis dedykowany jest jednak tym, którzy podobnie jak ja planują zapewnić w trakcie tego wieczoru dobrą zabawę całej rodzinie, a w szczególności swym dzieciom. Przygotowałem więc dla Was propozycje gier dla całej rodziny, a także dzieci – zarówno tych młodszych, jak i nieco starszych. Zapraszam do lektury!

 

Najlepsze gry na Halloween

część 3 – gry dla dzieci i młodzieży

 

>>> Recenzja gry Duuuszki! <<<

W grach z serii Duuuszki! wydawnictwa Egmont refleks i spostrzegawczość graczy wystawiona jest na najwyższą próbę. W trakcie gry należy bowiem złapać jeden z przedmiotów określonego koloru lub kształtu. Zadanie nie należy jednak do łatwych, gdyż to, czego będziemy szukali wskazuje karta dociągnięta na początku rundy. Przedmioty na niej wskazane często przedstawione są w kolorystyce odmiennej od tej, w jakiej są faktyczne komponenty gry. Tak więc, czy i co złapiemy, zależy od tego, jak szybko zrozumiemy polecenie z karty. Pierwsza osoba, która złapie prawidłowy obiekt z karty, zachowuje ją jako trofeum. Na koniec wygra ten z graczy, któremu uda się zebrać najwięcej trofeów. Gry z serii Duszki nadadzą się zatem doskonale na rozpoczęcie strasznego wieczoru, aby przed wyjściem po cukierki nasze maluchy miały okazję nieco poćwiczyć refleks i spostrzegawczość, co na pewno pomoże im w szybkim chwytaniu cukierków od przestraszonych mieszkańców osiedla, na które wybiorą się straszyć 😉

 


 

Czym byłoby Halloween bez mrocznych opowieści? Im bardziej przerażające tym lepiej. Ale co, jeśli zawiedzie nas wena twórcza albo zabraknie pomysłu na przerażające zakończenie? Z pomocą przybywają gry z serii Story Cubes. Proste w swych założeniach, a jednocześnie dostarczą nieskończonych pokładów pomysłów na ciekawe opowieści. Story Cubes, jak nazwa wskazuje to kości zawierające piktogramy przedstawiające przedmioty, postacie lub sytuacje. Gracze rzucają swoim zestawem kości (trzema lub więcej w zależności od zestawu lub wyboru) a następnie opowiadają swe historie w oparciu o symbole wyrzucone w trakcie rzutu. Rozpocząć można od dowolnego symbolu, a w kolejne kości zapewnią nam podpowiedź co do dalszego ciągu opowieści, w której jedynym ograniczeniem jest nasza własna wyobraźnia. Do tworzenia iście przerażających opowieści na Halloween najlepiej wybrać zestaw Story Cubes Scooby-Doo, połączywszy go z zestawami dodatkowymi tj. Strachy, Baśnie lub Mity (aczkolwiek nie ograniczając się jedynie do tego wyboru – można dowolnie łączyć wszelkiego rodzaju zestawy Story Cubes, aby tworzyć unikalne opowieści).

 


 

W grze Ghost Fightin’ Treasure Hunters wydanej w naszym kraju przez Mattel pod tytułem Łowcy Skarbów wcielimy się w zgraję dzieciaków wędrujących po nawiedzonym domu w poszukiwaniu ukrytym w nich skarbów. Problem w tym, że w domu czają się także duchy! Te ostatnie dodawane są do planszy podczas rozgrywki, co czyni tę przygodę coraz trudniejszą. Zadaniem graczy będzie wynieść z posesji możliwie najwięcej skarbów, nim duchy zbytnio rozpanoszą się po posiadłości. Zaletą tego tytułu jest bardzo ładne wykonanie, świecące w ciemności duchy oraz przystępność zasad, pozwalająca cieszyć się rozgrywkom nawet bardzo zróżnicowanej pod względem wieku grupie. Jeśli więc planujecie zasiąść do gry z własnymi dziećmi lub opiekujecie się grupą dzieci o zróżnicowanym przedziale wiekowym, tytuł ten powinien przypaść do gustu wszystkim, a czas rozgrywki pozwoli na zabawę pomiędzy jednym wypadem po cukierki a drugim – gra nie powinna zając bowiem dłużej niż 30 minut naszego czasu.

 


 

Samolubny Smok nie obdzielił w tym roku słodyczami, dlatego odwiedzająca jego legowisko grupa dzieciaków postanowiła spłatać mu figla! W tym celu, postanowili oni zakraść się w głąb jego legowiska i skraść cenne artefakty należące do smoka. Ale uwaga! każdy kolejny podniesiony przedmiot brzęczy w naszym worku, a wydawane dźwięki naprowadzą smoka na nasz trop. W grze Clank (wydanej u nas przez Lucrum Games pod dźwięcznym tytułem Brzdęk!) naszym celem będzie wyniesienie ze smoczej nory możliwie największej liczby skarbów, nim ten obróci nas w proch. Gra zręcznie łączy mechanikę budowania talii, gdzie za pomocą kart gracze oddziaływać będą na planszę, po której przemieszczać się będą ich pionki. Kupując kolejne karty, zwiększymy możliwości naszych postaci, a także biegłość, z jaką pozyskiwać będą one kolejne skarby znajdujące się na planszy. Pozycja ta świetnie nada się na dłuższe posiedzenie przy stole dla całej rodziny, a halloweenowego klimatu nada jej dodatek Mummy’s Curse, w którym zamiast po legowisku smoka, wędrować będziemy po podziemiach piramidy, przemierzając grobowiec przerażającej mumii! Dodatek wprowadza odrobinę nowych rozwiązań do rozgrywki. Tak więc, podczas rozgrywki, gracze rzucają kością, a wynik rzutu determinuje ruchy pionka mumii po  planszy. Jeśli podczas swego ruchu mumia wpadnie na naszą postać, zdobędziemy żeton klątwy, wart -2 punkty na koniec gry. Ta mechanika jest naprawdę zabawna, a z kolei atakowanie Mumii w grobowcach pomoże zrzucić niektóre żetony klątw. Dodatek ten wprowadza także nowe karty, dwustronną planszę do gry, dodatkowe żetony, 4-ścienną kostkę i bardzo klimatyczny pionek-mumię. Jeśli jesteście fanami klasycznego Clanka, Mummy’s Curse na pewno dostarczy wielu niezapomnianych wrażeń w te Halloween.

 


 

Wydawnictwo HABA ma w swej ofercie całkiem spory arsenał gier iście stworzonych do rozgrywek w trakcie Halloween. Pierwszą z tych, które wybrałem do dzisiejszego zestawienia jest Roztargniona Czarownica. Tytułowa czarownica, Trzpiotka, warzy swój słynny czarodziejski napój. Ale jako, że jest roztargniona, ciągle zapomina, które składniki wrzuciła już do kotła, a których jeszcze brakuje. Zadaniem uczestników rozgrywki jest więc pomóc jej odnaleźć brakujące składniki. Nagrodę w postaci czarodziejskiego naparu otrzyma tylko najszybszy z nich. Gra posiada wiele wariantów rozgrywki, które można ze sobą dowolnie mieszać, dzięki czemu każda rozgrywka będzie przebiegać wedle innych reguł, a tym samym – nasi mali pomocnicy czarownicy nie znudzą się zbyt prędko przy zabawie. Gra dostarczy nie tylko dobrej zabawy, ale pomoże dzieciom w ćwiczeniu m.in. skupienia czy spostrzegawczości, łącząc naukę z przyjemną zabawą halloweenową.

 


 

W Pogromcach Duchów (Ghost Blaster) wydawnicta Haba tym razem nasze pociechy będą mogły wcielić się nie w straszydła, lecz w role pogromców duchów. Korzystając z mechaniki gry memory, karty z symbolami duchów umieszczane są rewersem do góry w formie stanowiącej planszę siatki, na której umieszcza się figurki pogromców duchów. W trakcie gry, uczestnicy rzucają kością i przemieszczają się po planszy, aby następnie odkryć kartę na której zakończą swój ruch. Pokonanie ducha następuje w chwili, gdy zostaną odkryte trzy karty przedstawiające to samo straszydło. Nasi dzielni pogromcy mogą jednak wpaść w pułapkę i zostać zamknięci w celi! Gra niewątpliwie należy do mniej skomplikowanych tytułów, dzięki czemu nada się bardziej do gry z najmłodszymi dziećmi. Gracze zwyciężą, jeśli odnajdą i unieszkodliwią wszystkie duchy przed wybiciem północy. Lecz gdy po kilku próbach nie powiedzie się wam to zadanie, a po okolicy wciąż panoszyć się będą duchy, wiecie po kogo zadzwonić… 😉

 


 

Podczas Halloween nasze dzieciaki odwiedzą niejeden dom w pogoni za cukierkami. A co, jeśli trafią na prawdziwy Nawiedzony Dom? W tej grze, kilkoro niczego się nie lękających maluchów oraz ich pies spróbują zapuścić się w głąb przerażającej posiadłości. Wcielający się w ich role uczestnicy będą przemieszczać swoje postaci, zbierając punkty za każdą spenetrowaną kondygnację. Ruch odbywa się za sprawą rzucania kościami. Gracz wybiera 2, 3 lub 4 kości, a im więcej kostek wybierze, tym większa szansa na sukces. Przejście na kolejne kondygnacje zależy bowiem od wyrzucenia konkretnego wyniku. Aby jednak sprawa nie była zbyt łatwa, użycie większej liczby kości przyniesie nam w przypadku sukcesu mniej punktów zwycięstwa. Aby uzyskać lepsze wyniki punktowe, gracze będą musieli zaryzykować i wykonywać rzuty mniejszą ich liczbą. W grze tej do zwycięstwa potrzebne będzie szczęście. Przewagę zyskają bowiem Ci gracze, którzy umiejętniej będą oceniać szansę sukcesu i porażki, w odpowiednich momentach wybierać niższe, pewniejsze wygrane lub podejmować większe ryzyko by zdobyć dużo punktów i którzy lepiej wyczują moment,  którym trzeba sobie powiedzieć „stop”. Przy tej szybkiej grze kościanej z mechaniką push your luck gracze spędzą emocjonujące 15-30 minut starając się udowodnić sobie nawzajem, kto jest dzielniejszy z nich (albo raczej komu lepiej wychodzą rzuty kościami). Czy jednak wszystkim starczy odwagi aby dotrzeć na sam szczyt opuszczonej rezydencji?

 


 

King of Tokyo to dziś już klasyczna gra imprezowa, znana niemal każdemu dorosłemu graczowi w naszym kraju.  Jest to szybka gra kościana autorstwa Richarda Garfielda (autora m.in. Magic the Gathering czy Królestwa Królików), połączona z zagrywaniem kart. W trakcie rozgrywki gracze wcielają się w przerażające potwory i używają wyników z rzutów kostkami do atakowania innych graczy, zdobywania punktów energii lub leczenia. Do starć dochodzi w obrębie niewielkiej planszy przedstawiającej Tokyo oraz otaczającą je zatokę. Aby zdobyć więcej punktów, gracz będzie zmuszony do wejścia kierowanym przez siebie potworem do miasta, ale nie będzie mógł się w nim leczyć, wystawiając się tym samym na ataki pozostałych uczestników. Dzięki rozszerzeniu Halloween, gracze będą mogli wcielić się w dwa nowe potwory. Do dyspozycji będą mieli także szereg nowych kart akcji oraz zestaw pomarańczowych kości, dzięki którym Do starcia z Godzillą na przedmieściach Tokyo staniemy np. przerażającym strachem na wróble! Dzięki komiksowej grafice oraz prostej, niezobowiązującej konwencji całkowitej rozwałki, gra powinna przypaść do gustu graczom w każdym wieku i bez przeszkód można będzie w nią zagrać z grupą nawet średnio ogranych młodziaków. Emocje gwarantowane!

 


 

Od najdawniejszych lat czarownice warzyły trucizny i magiczne wywary. Czasem, by zanurzyć w nich czerwone jabłko, by sprowadzić zgubę na niczego nie spodziewającą się księżniczkę, innym razem na zamówienie niedoszłego kochanka, który za ich pomocą próbował rozkochać w sobie tę jedną jedyną. W każdym z powyższych przypadków najważniejsze są odpowiednio dobrane proporcje składników i wymierzona ilość magicznego wywaru. Dzięki grze Trucizna od wydawnictwa G3 będziemy mieli okazję sami wypróbować swych sił w warzeniu trujących eliksirów. W gronie od 3 do 6 osób, zadaniem graczy będzie zagrywanie kart o różnych wartościach do wybranych menzurek przeciwników. Należy jednak przy tym uważać, aby nie przekroczyć wartości 13-tu, bo wtedy trucizna przeleje się, a osoba, która do tego doprowadziła, będzie zmuszona zabrać karty, zmniejszając tym samym swoje szanse na ewentualne zwycięstwo. Przeżyje tylko ten, kto na koniec gry w swej puli posiadać będzie najmniejszą liczbę punktów.

 


Jeśli podoba się Wam ten blog i chcielibyście być na bieżąco albo zerknąć za kulisy powstawania artykułów, zajrzyjcie koniecznie na moje fanpage’e na:

       

Udostępnij
Tagi: Brzdęk, Clank, Duuuszki edycja limitowana, halloween, Lucrum Games, Łowcy Skarbów, Najlepsze gry na..., Nawiedzony Dom, Pogromcy Duchów, Roztargniona Czarownica, Story Cubes, Topka, Trucizna, Zestawienie
https://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/80/2018/10/NGH3_000.jpg 499 888 Krzysztof Szarawarski https://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/80/2017/07/CustodianofMecatolRex-head-3.png Krzysztof Szarawarski2018-10-26 12:00:252021-01-16 19:13:53Najlepsze gry na Halloween – część 3
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Poradnik planszomaniaka #2 – TOP 5 aplikacji do liczenia punktów
Najciekawsze gry dla poszukiwaczy skarbów
Amazonki – recenzja
TOP 10 gier na których zawiodłem się w 2017 roku.
Gra miesiąca – Maj 2019
Czarna Bandera – recenzja
Recenzja gry Aura i dodatku Flowers
Sekret – recenzja
https://www.facebook.com/KrMSzhttps://www.instagram.com/custodianofmecatolrex/https://twitter.com/KSzarawarskihttps://custodianofmecatolrex.znadplanszy.pl/kontakt/

Krzysztof Szarawarski
Choć wyglądam młodo, pochodzę z pokolenia, które pamięta dobrze co łączyło ołówek z kasetą magnetofonową… Albo czym w ogóle była kaseta magnetofonowa ;) Przygodę z grami planszowymi zaczynałem jak wielu, od prostych tytułów, takich jak Super Farmer, Barykady. Później przyszedł czas na Gwiezdnego Kupca i Magię i Miecz przy której spędziłem masę czasu w latach 90-tych. Po dłuższej przerwie, powróciłem do gier planszowych w 2011r.. Do powrotu przyczynił się ponownie
Talisman Magii i Miecz. Od tamtej pory gry planszowe są moim głównym hobby, którym obecnie staram się zarazić moje dzieci. Na co dzień grywam we wszystkie rodzaje gier, choć do moich ulubionych gatunków należą strategie 4x w klimacie Sci-fi oraz gry wojenne. Doceniam jednak zalety gier euro, więc będę także o nich pisał od czasu do czasu...

Custodian of Mecatol Rex

ODWIEDŹ KONIECZNIE:




NAJNOWSZE WPISY

  • 10 Days in the USA – recenzja30 sierpnia 2019 - 07:00
  • Wirus 2: Ewolucja – recenzja rozszerzenia do gry Wirus!27 sierpnia 2019 - 07:00
  • Wirus – recenzja Kasi26 sierpnia 2019 - 15:05
  • Projekt Manhattan – recenzja28 lipca 2019 - 19:38
  • Tikal – recenzja26 lipca 2019 - 07:00
  • Testowane na dzieciach #3 – małe, szwajcarskie gry22 lipca 2019 - 07:00
  • Sojusz wykuty w lochu – pierwsze wrażenia z rozgrywki w Dungeon Alliance19 lipca 2019 - 09:57
  • Szarlatani z Pasikurowic – recenzja18 lipca 2019 - 11:01
  • Fudżi – recenzja10 lipca 2019 - 09:44
  • Small Star Empires – recenzja3 lipca 2019 - 07:00
  • Gra miesiąca – Czerwiec 20191 lipca 2019 - 12:00
  • Dungeons & Dragons 5 edycja – recenzja zestawu startowego13 czerwca 2019 - 10:47
  • Blackout Hongkong – recenzja11 czerwca 2019 - 07:00
  • Gra miesiąca – Maj 201910 czerwca 2019 - 11:50
  • Paperback – recenzja7 czerwca 2019 - 07:00

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Nasza ekipa
  • Współpraca
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (8)
  • czerwiec 2019 (5)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (8)
  • marzec 2019 (15)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (9)
  • grudzień 2018 (7)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (10)
  • wrzesień 2018 (8)
  • sierpień 2018 (6)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (9)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (5)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (4)
  • styczeń 2018 (10)
  • grudzień 2017 (13)
  • listopad 2017 (12)
  • październik 2017 (16)
  • wrzesień 2017 (11)
  • sierpień 2017 (13)
  • lipiec 2017 (2)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Custodian of Mecatol Rex | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Black Orchestra – recenzja Link to: Black Orchestra – recenzja Black Orchestra – recenzja Link to: Star Scrappers: Łowcy Kryształów – recenzja Link to: Star Scrappers: Łowcy Kryształów – recenzja Star Scrappers: Łowcy Kryształów – recenzja
Scroll to top Scroll to top Scroll to top